29 maja 2024

loader

Chcemy i znów nam nie wychodzi

fot. Unsplash

81 proc. Polaków zamierza ograniczyć wydatki na świąteczne zakupy spożywcze, rok temu taki zamiar miało 45 proc. respondentów. W tym roku, tylko 11 proc. Polaków nie ma zamiaru oszczędzać na świątecznej żywności.

Jak wynika z badania do cyklicznego raportu dotyczącego preferencji i intencji zakupowych polskich konsumentów przed Świętami Bożego Narodzenia, autorstwa platformy analityczno-badawczej UCE Research i Grupy BLIX, 81 proc. Polaków planuje ograniczyć wydatki na świąteczne zakupy spożywcze. W zeszłym roku przed świętami, zamiar ograniczenia wydatków żywnościowych deklarowało 45 proc. konsumentów. Obecnie 11 proc. ankietowanych nie przewiduje takich ograniczeń, w ubiegłym roku takie deklaracje złożyło 40 proc.

Według Marcina Lenkiewicza z Grupy BLIX, tegoroczny wynik jest dużą zmianą w porównaniu z rokiem ubiegłym. „Wzrost cen jest oczywiście głównym motorem chęci zaoszczędzenia, ale nie tylko. Nie tyle chcemy oszczędzać, co nie wydawać więcej na święta lub postarać się w ramach zeszłorocznego budżetu kupić jak najwięcej produktów” – zaznaczył.

Z raportu wynika, że w tym roku blisko co trzeci badany planuje przeznaczyć na zakupy spożywcze od 101 do 200 zł w przeliczeniu na jedną osobę. Kwotę od 201 do 300 zł planuje przeznaczyć na ten cel 17 proc. respondentów. Koszt 100 zł na osobę zadeklarowało 16 proc. ankietowanych, tyle samo osób nie potrafiło określić kwoty, jaką wydadzą na spożywcze zakupy świąteczne. Co dziesiąty Polak zadeklarował wydatki na ten cel w kwocie od 301 do 400 zł, od 401 500 zł 7 proc. pytanych, a kwoty powyżej 500 zł planuje 6 proc. Polaków.

Niespełna 90 proc. ankietowanych zadeklarowało, że tegoroczne świąteczne zakupy spożywcze zrobi w promocjach (rok temu było to 82 proc.). Zaledwie 2 proc. postawi na ceny regularne, co dwudziesty respondent, że ta kwestia nie ma znaczenia.

„Do promocji Polacy są już tak mocno przyzwyczajeni, że właściwie bez obniżek czują, jakby przepłacali” – ocenił Lenkiewicz. Jak zaznaczył, sieci handlowe dobrze o tym wiedzą, dlatego już na początku grudnia umieszczają na okładkach swoich materiałów promocyjnych głównie produkty kojarzone ze świętami. „Oferując takie artykuły w okazyjnych cenach, chcą przyciągnąć klientów do sklepów na większe zakupy, a przy tym dobrze zarobić na całym koszyku. To doskonale przemyślana i sprawdzona strategia, która funkcjonuje na rynku od wielu lat” – wyjaśnił ekspert.

W badaniu do raportu, 94 proc. Polaków zadeklarowało, że będzie kupować świąteczne produkty z listą zakupów. Tylko 4 proc. ankietowanych zapewniło, że nie zamierza tego praktykować. Zdaniem Lenkiewicza, lista zakupów zdecydowanie pomaga je zaplanować i trzymać się ustalonego budżetu. „Pozwala także na porównanie oferty i korzystne planowanie wizyt w poszczególnych sklepach” – dodał.

tr/pap

Redakcja

Poprzedni

Przy zawale czas to życie!

Następny

Cudzoziemcy zamiast konkretów