Coraz bardziej karmimy świat

31 lip 2022

Sprzedaż towarów rolno-spożywczych za granicę osiągnęła 82 mld zł w okresie styczeń–maj br., czyli była o 22 proc. większa niż rok wcześniej – poinformował Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR).

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa podkreślił, że pomimo trudnych uwarunkowań międzynarodowych, polska żywność w 2022 r. dobrze sprzedaje się na rynku europejskim i światowym. „Potwierdza to znaczna dynamika wzrostu przychodów uzyskiwanych przez krajową branżę rolno-spożywczą w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2022 r.” – podkreślił zastępca Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Marcin Wroński.

Zgodnie z danymi udostępnionymi przez KOWR w okresie styczeń–maj sprzedaż towarów rolno-spożywczych za granicę osiągnęła poziom 17,9 mld euro, czyli o blisko 22 proc. więcej niż w porównywalnym okresie rok wcześniej. „Uzyskane dobre wyniki w handlu były wypadkową kilku czynników. Przede wszystkim konkurencyjność cenowa polskich produktów na rynku międzynarodowym, umożliwiała uzyskiwanie przez krajowych przedsiębiorców znacznych przychodów ze sprzedaży zagranicznej. Równocześnie rosnąca wartość polskiego eksportu żywności stymulowana była korzystnym dla eksporterów kursem złotego względem euro i dolara amerykańskiego oraz wysokimi cenami żywności na rynku globalnym” – wyjaśnił Wroński.

KOWR wskazał, że ok. 75 proc. wpływów z eksportu towarów rolno-spożywczych wygenerowała sprzedaż do krajów UE. W okresie styczeń–maj eksport żywności do krajów unijnych osiągnął ponad 13,3 mld euro, co oznaczało wzrost o 27 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2021 r.

Znacznie mniejszy był za to wzrost wartości eksportu do krajów poza UE. W raportowanym okresie do państw trzecich wyeksportowano z Polski produkty rolno-spożywcze o wartości przekraczającej 4,5 mld euro, o 8 proc. większej niż przed rokiem. KOWR wyjaśnił, że w strukturze eksportu produktów rolno-spożywczych dominowały mięso i przetwory mięsne, ziarno zbóż i przetwory, tytoń i wyroby tytoniowe, produkty mleczne oraz cukier i wyroby cukiernicze.

„Przedstawione dane statystyczne potwierdzają, że rodzime firmy branży rolno-spożywczej intensywnie poszukują nowych partnerów biznesowych w UE, jaki i na rynkach krajów trzecich, a polska żywność staje się mocną i rozpoznawalna marką nie tylko na rynku europejskim, ale w coraz większym stopniu na rynkach pozaunijnych” – zaznaczył Marcin Wroński.

Przypomniał, że KOWR wspiera przedsiębiorców w poszukiwaniu zagranicznych rynków. „Podejmowane działania wraz z dostosowywaniem oferty asortymentowej do zróżnicowanych preferencji konsumentów zagranicznych powodują, że krajowi eksporterzy w coraz większym stopniu konkurują na rynku międzynarodowym rozpoznawalną marką swoich produktów, a nie tylko oferowaną ceną” – wskazał Wroński.

KOWR poinformował ponadto, że stosunkowo niewielką wartość w okresie styczeń-maj miał eksport do krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Osiągnął on wartość 694 mln euro i był o 7 proc. niższy niż rok temu. „Należy podkreślić, że stosunkowo niewielki udział krajów WNP w przychodach z eksportu żywności, który w okresie pierwszych pięciu miesięcy br. wyniósł 4 proc., ograniczył negatywny wpływ konfliktu zbrojnego w Ukrainie na wyniki eksportu rolno-spożywczego ogółem” – podsumował Wroński. 


tr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...