Dorobić, aby dogonić inflację

1 lis 2022

Ponad połowa pracowników przyznaje, że inflacja wpływa na ich decyzje zawodowe; co piąty zdecydował się na pracę dorywczą, 13 proc. dorabia dzięki nadgodzinom, a 10 proc. poprosiło o podwyżkę – wynika z 49. edycji Monitora Rynku Pracy Instytutu Badawczego Randstad.

Badanie przeprowadzone w III kwartale tego roku pokazuje, że nieznacznie zwiększyła się rotacja pracowników – w ciągu ostatniego półrocza 20 proc. ankietowanych zmieniło pracodawcę, o 3 pkt proc. więcej niż deklarowano w II kw. Powodem zmiany była z reguły chęć otrzymania wyższych zarobków (48 proc. wskazań) i rozwoju zawodowego (47 proc.).

Gotowość do zmiany pracy utrzymuje się na zbliżonym poziomie. 9 proc. deklaruje, że aktywnie szuka pracy, kolejne 44 proc. przyznaje, że przegląda oferty pracy, choć nie robi tego zbyt aktywnie.

W porównaniu z poprzednim sondażem wzrosły obawy o utratę pracy – takie ryzyko widzi 32 proc. badanych (w II kw. 28 proc.).

„Jeśli pominiemy rok 2020, to ostatni raz 32 proc. (lub więcej) pracowników martwiło się o utrzymanie ciągłości swojego zatrudnienia w I kwartale 2017 roku. Żyjemy w okresie ogromnej niepewności, bo prócz nadchodzących chudych lat mamy wojnę za miedzą, szalejące ceny energii i utrudnienia w dostępie do surowców energetycznych oraz zainicjowaną m.in. przez te czynniki inflację” – skomentował ekspert rynku pracy z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych Łukasz Komuda. Dodał, że sytuację na rynku pracy może częściowo uspokoić demografia: w tym roku ubędzie nam ćwierć miliona osób w wieku produkcyjnym, w kolejnym – następne ćwierć miliona.

Mimo rosnących obaw o zwolnienie, pracownicy nadal wysoko oceniają szanse na znalezienie nowej pracy. 88 proc. twierdzi, że w wypadku utraty zatrudnienia znaleźliby jakąkolwiek pracę. Spada natomiast odsetek osób przekonanych o tym, że znajdą tak samo dobrą pracę lub lepszą: w pierwszym kwartale było to 68 proc. respondentów, obecnie – 65 proc.

Ponad połowa pracowników przyznaje, że inflacja wpłynęła na ich decyzje zawodowe. 19 proc. ankietowanych zdecydowało się na dodatkowe zatrudnienie, na przykład pracę dorywczą, żeby zwiększyć zarobki. 13 proc. w tym samym celu zaczęło pracować w nadgodzinach. Z kolei 7 proc. bierze nadgodziny, żeby pokazać się pracodawcy z jak najlepszej strony.

10 proc. pracowników w związku z inflacją poprosiło o podwyżkę. Niemal co trzeci z nich jej nie dostał, a 24 proc. otrzymało ją w niższej wysokości, niż prosiło. 35 proc. dostało tyle, o ile wystąpiło, a 6 proc. więcej.

Obecna sytuacja ekonomiczna jest też motorem do podniesienia lub zmiany kwalifikacji. 8 proc. respondentów zdecydowało się na podwyższenie swoich kompetencji zawodowych, a 5 proc. na całkowite przekwalifikowanie. 9 proc. w związku z inflacją zmieniło pracodawcę na takiego, który zaoferował wyższe wynagrodzenie lub bardziej stabilne warunki zatrudnienia. Podobne kroki spowodowane inflacją (dodatkowa praca, prośba o podwyżkę itp.) pracownicy chcą podjąć w najbliższym półroczu.

„Wyniki badania, zwłaszcza te dotyczące decyzji o podjęciu dodatkowych form zarobkowania, pokazują, że inflacja staje się wyzwaniem realnie dotykającym istotny odsetek Polaków. Widać zarazem, że oferowane przez pracodawców podwyżki niekoniecznie odpowiadają oczekiwaniom. To z kolei może przełożyć się na wyższą rotację załogi, mniejsze zaangażowanie pracowników lub jedno i drugie” – oceniła dyrektor personalna i członek zarządu Randstad Polska Monika Hryniszyn.

W związku z sytuacją ekonomiczną w kraju ponad połowa pracowników obawia się, że nie może liczyć na podwyżkę wynagrodzenia, a 41 proc. że nie będzie miało szans na awans. Niemal co trzeci (30 proc.) obawia się nadmiaru pracy, jeśli jego firma będzie ciąć etaty.

W badaniu zapytano również o to, czy pracownicy planują emigrację zarobkową. Wyjazd do pracy za granicę rozważa 25 proc. ankietowanych, o 3 pkt proc. więcej niż dwa lata temu.

„Na dane dotyczące migracji zarobkowej powinniśmy zwrócić szczególną uwagę. To kolejny sygnał pogarszających się nastrojów. Jednocześnie to duża potencjalna strata dla krajowego rynku pracy, który w szeregu sektorów wciąż odnotowuje znaczne braki kadrowe” – podkreślił Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.

tr/pap

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...