Gospodarka 48 godzin

27 lis 2019

Dobre bo polskie?

Od początku 2019 r. rośnie eksport towarów rolno-spożywczych z Polski. Jego wartość w okresie styczeń – czerwiec 2019 r. wyniosła 15,4 mld euro i była o ponad 8 proc. większa niż rok wcześniej. Jednocześnie import ukształtował się na poziomie 10,4 mld euro, o około 5 proc. wyższym. W rezultacie dodatnie saldo wymiany zwiększyło się o około 17 proc. do 5 mld euro. Polska jest liderem w Unii Europejskiej w produkcji drobiu, owoców i pieczarek. Jakość rodzimych produktów coraz częściej doceniają również Polacy, choć głównym kryterium zakupowym pozostaje cena. Jednak ponad 2/3 Polaków deklaruje, iż jest gotowych zapłacić więcej za rodzimą żywność wytworzoną w sposób ekologiczny, natomiast blisko 1/3 zwraca uwagę na polskie pochodzenie produktu. Rzadziej zwraca się uwagę na posiadane certyfikaty jakości (19-proc.) oraz rozpoznawalność marki (9-proc.).Jak wynika z raportu Polskiego Monitora Opinii, coraz częściej robimy zakupy w lokalnych sklepach osiedlowych (51,8 proc. badanych). Podobny odsetek (51,3 proc.) deklaruje zaopatrywanie się w towary w dyskontach spożywczych. Dopiero na czwartym miejscu pojawiają się supermarkety i hipermarkety (40,5 proc.).

Gorsze nastroje

Hotelarze i restauratorzy zakończą bieżący rok z nadzwyczaj słabymi nastrojami. Wskaźnik koniunktury dla ich branży osiągnął najniższą wartość od początku roku 2015 – tylko 43,8 pkt. Jest to spadek o 11,2 pkt. w porównaniu do III kwartału tego roku o i o 4,5 pkt. w porównaniu do tego samego okresu 2018 r. W przeciągu pół roku wskaźnik dla usług hotelarsko-gastronomicznych spadł aż o 20,3 pkt. Na załamanie nastrojów największy wpływ mają coraz mniej optymistyczne prognozy dotyczące sprzedaży ich usług. W IV kwartale br. tylko 21 proc. hotelarzy i restauratorów spodziewa się większych zamówień, podczas gdy kwartał wcześniej uważało tak 42 proc. zapytanych, a w połowie roku 60 proc. Rynek usług hotelarskich i gastronomicznych, był w tym roku sektorem najbardziej odpornym na niepokojące sygnały makroekonomiczne zwiastujące spowolnienie gospodarcze. Jak widać, do czasu. Za negatywną prognozą sprzedaży idzie przewidywany spadek płynności finansowej firm działających w branży gastronomiczno-hotelarskiej. Tylko 20 proc. przedsiębiorców spodziewa się poprawy w tym obszarze, podczas gdy kwartał wcześniej uważało tak 34 proc. zapytanych. Mniej optymistycznie jest również w przypadku prognoz inwestycyjnych. Tylko co dziesiąty przedstawiciel branży zadeklarował większe inwestycje, podczas gdy w III kwartale br. tak uważał blisko co czwarty.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Premier Donald Tusk dostał niezbyt przyjemny list w sprawie kopalni i elektrowni Turów oraz przyszłości całego regionu. Była w tej sprawie już awantura za rządów PiS, a obecnie o sprawie zapomniano, bo skoro chwilowo nie jest to obiektem przepychanek między...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...