Gospodarka 48 godzin

Trudno nie upaść
Rekordowa w XXI wieku jest obecna liczba bankructw firm produkcyjnych w Polsce. W III kwartale 2020 r. nastąpił wzrost niewypłacalności o 32 proc. w porównaniu z tym samym kwartałem ubiegłego roku. Natomiast za 9 miesięcy 2020 r. ich liczba zwiększyła się o16 proc., do 228 firm. Cierpią niemal wszystkie branże, gdyż popyt nie oznacza jeszcze rentowności. Od problemów nie są zatem wolni producenci i przetwórcy żywności czy materiałów budowlanych, choć na te dobra panował w tym roku stały popyt. Wręcz odwrotnie, stanowią oni znaczącą część niewypłacalnych firm (żywność – 66 przypadków od początku roku). Dla handlu pierwsze półrocze wydawało się bezpieczne, ale trzeci kwartał 2020 przyniósł wzrost o 45 proc, rok do roku, liczby niewypłacalnych hurtowni (48 wobec 33 w III kwartale 2019). Duża ich część dostarczała towary konsumpcyjne czy materiały budowlane, czyli artykuły cieszące się popytem.
Generalnie, w III kwartale tego roku nastąpił niemal powszechny wzrost ryzyka upadłości (wyjątek to, z nie bardzo jasnych powodów, województwa warmińsko-mazurskie i łódzkie). Jak na razie najgorszy okazał się październik. Analitycy Euler Hermes, globalnej firmy ubezpieczającej należności, zbadali dane o sytuacji polskich firm, opublikowane w ubiegłym miesiącu w Monitorach Sądowych i Gospodarczych. Okazuje się, że nigdy jeszcze nie mieliśmy do czynienia z taką skalą wzrostu liczby niewypłacalności jak w październiku tego roku, kiedy to nastąpił wzrost o 75 proc. w porównaniu do października 2019 r. – choć istotny wpływ na ten wynik ma funkcjonowanie nowej formy przyspieszonego postępowania restrukturyzacyjnego. W październiku 2020 r. opublikowano informacje o 144 niewypłacalnościach, a w ciągu 10 miesięcy bieżącego roku o 993, czyli już o 18 proc. więcej niż w tym samym czasie 2019 r. Szczególnie mocno ucierpiały usługi. Od początku roku liczba niewypłacalnych firm usługowych wzrosła o ponad 50 proc. r/r, ale w ostatnich miesiącach jest ona wyższa (w październiku był wzrost aż o 86 proc.: 52 firmy wobec 28 przed rokiem). W produkcji i przetwórstwie żywności zanotowano 23 niewypłacalności w październiku, w budownictwie 30 (11 firm produkcyjnych, 16 wykonawczych i 3 usługowo – inżynieryjne), a w transporcie 15. O dziwo, wygląda na to, że dno kryzysu osiągnęła już branża HORECA (hotelarstwo, catering i gastronomia) – tylko 9 niewypłacalności w październiku. Najwyższy wzrost ryzyka upadłości nastąpił w woj. zachodniopomorskim.

Będzie coraz droższy
Rada Ministrów zmieniła swoją uchwałę pod nazwą „Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską”. Władza wreszcie raczyła pogodzić się z faktami i przyznała, że kanał przez Mierzeję będzie kilka razy droższy, niż głosiły to wcześniejsze propagandowe zapowiedzi PiS. Dziennik „Trybuna” w przeszłości wielokrotnie już nadmieniał, że oficjalnie podawany koszt budowy kanału mający wynosić 880 mln zł to oczywista lipa. Teraz musiał to uznać także rząd. Znowelizowana uchwała podaje, że obecny koszt przekopu zwiększy się z 880 mln zł do 1,98 mld zł. Ważne jest tu słowo „obecny” – co oznacza, że w miarę upływu kolejnych lat, koszt budowy kanału przez Mierzeję będzie nadal rosnąć.