Gospodarka 48 godzin

TSUE nic nie zmienia
Jak było do przewidzenia, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie stwierdzające, że to sąd krajowy powinien ocenić kwestię dotrzymania warunków umowy o kredyt frankowy. Skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie podlegają także przepisom prawa krajowego. To również sąd krajowy powinien poinformować konsumenta o konsekwencjach, jakie będzie niosło za sobą unieważnienie umowy zawartej z bankiem. Tak więc, orzeczenie TSUE niczego nie zmienia w sytuacji osób, które zaciągnęły kredyty frankowe.

Towarzystwa się nie boją
Po zmianach rozpoczętych przez rząd Platformy Obywatelskiej w 2014 roku otwarte fundusze emerytalne będą ulegać automatycznemu wygaszaniu. To pożądany proces, dający możliwość wykorzystania aktywów zgromadzonych w II filarze do wzmocnienia i rozbudowy systemu indywidualnych, długoterminowych oszczędności emerytalnych. „Ta inicjatywa uporządkuje i uprości konstrukcję systemu emerytalnego. Istotnym walorem planowanych zmian jest usunięcie niepewności dotyczącej przyszłości Otwartych Funduszy Emerytalnych oraz utrzymanie możliwości dywersyfikacji ryzyka związanego z finansowaniem życia na emeryturze w postaci inwestowania na rynku kapitałowym. Reforma będzie stanowić impuls do weryfikacji stanu osobistych przygotowań, zwłaszcza finansowych, do życia po zakończeniu aktywności zawodowej. Transfer aktywów z OFE do IKE służyć będzie popularyzacji rozwiązań III filara, a atrakcyjność oferowanych w jego ramach form i produktów, może skłonić znaczącą liczbę osób do gromadzenia dodatkowych oszczędności” – stwierdza Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, która bynajmniej nie jest zmartwiona tym, że dojdzie do likwidacji OFE, które przez lata stanowiły złotą żyłę dla zarządzających nimi powszechnych towarzystw emerytalnych. IGTE ma bowiem pewność, że towarzystwa emerytalne będą także zarządzać nowymi funduszami inwestycyjnymi, stworzonymi na gruzach OFE.

Przyszłość Turowa
Kompleks energetyczny oparty na kopalni węgla brunatnego w Turowie będzie funkcjonować co najmniej do 2044 r., zgodnie z uzyskaną koncesją. To ważne dla około 5,5 tys. pracowników Turowa. Razem z rodzinami, kopalnia daje utrzymanie 15-20 tys. osób. Wprawdzie Czechy wniosły skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko Polsce, domagając się wyeliminowania szkodliwego wpływu kopalni węgla brunatnego w Turowie, ale jeśli Trybunał przychyli się do stanowiska Republiki Czeskiej, to najpierw zobowiąże Polskę do naprawy sytuacji. Jak wskazują Zieloni, trudno w tej chwili ocenić,w jaki sposób miałoby to wyglądać. Wszystko zależeć będzie od tego, które z zarzutów Czech zostaną podzielone przez TSUE. Jeżeli jednak tak się stanie, to najpierw Trybunał wyznaczy Polsce odpowiedni termin na działania naprawcze (zapewne dość odległy). I dopiero wówczas, jeżeli Polska nie wywiąże się z tego zobowiązania, Republika Czeska będzie mogła wnieść ponowną sprawę związaną z niewykonaniem wyroku. Jeśli tę sprawę wygra, to TSUE będzie mógł nałożyć na Polskę ewentualne kary finansowe, co jednak wcale nie jest pewne. Tak więc, kopalnię węgla brunatnego Turów czeka jeszcze wiele lat niezakłóconej pracy, co martwi Zielonych, ale cieszy tych, którym Turów zapewnia przyzwoitą egzystencję.