Gospodarka 48 godzin

4 lip 2021

Magia atomu
Jak obliczył Polski Instytut Ekonomiczny, szacunkowy koszt budowy elektrowni atomowej w naszym kraju wyniesie nie mniej niż 105 miliardów złotych. A raczej wyniósłby, gdyby zamysł budowy takiej elektrowni w Polsce został kiedykolwiek zrealizowany. Tak się jednak niemal na pewno nie stanie, ponieważ jak zwykle jesteśmy skrajnie opóźnieni w inwestycjach mających służyć nowoczesności i poprawie stanu środowiska. Wszystkie państwa z nami sąsiadujące mają już elektrownie atomowe, zaś Litwa swoją nawet zdążyła zamknąć i obecnie buduje inną, nowszą. W Polsce natomiast nawet nie wiadomo, gdzie taka elektrownia miałaby zostać zbudowana. Bardzo prężnie działają za to państwowe firmy, mające jakoby zajmować się stworzeniem energetyki jądrowej w Polsce. Wydały już grube setki milionów złotych, a dzięki ich funkcjonowaniu świetnie prosperuje bardzo liczna kadra, która obsadziła te firmy, jest zatrudniona na sutych etatach i zamawia rozmaite opracowania oraz analizy, aby dać zarobić innym krewnym i znajomym królika. I wszyscy są zadowoleni (może z wyjątkiem podatników, na koszt których trwa ta cała zabawa), bo przecież nie chodzi o to, by złowić króliczka, ale by gonić go. Cóż więc z tego, że żadnych efektów ciężkiej pracy tych setek „fachowców” nie ma i nigdy nie będzie? Wedle ostatnich, sukcesywnie aktualizowanych ustaleń, pierwsze bloki atomowe mają zostać uruchomione w Polsce do 2040 r. Przy kolejnej aktualizacji, dowiemy się zapewne, że będzie to o jakieś pięć lat później – i tak dalej. Perspektywa czasowa jest tu tak odległa, że można zapowiadać cokolwiek, bo i tak nikt nie będzie pamiętać wcześniejszych obietnic.

Naklejki nie dla wszystkich
„Świętowanie czas zacząć” – informuje najnowszy komunikat państwowego przewoźnika PKP Intercity. Okazuje się, że władze tej firmy zaczynają właśnie uroczyste obchody dwudziestolecia swego istnienia. Przewoźnik zaczął działalność w wyniku niefortunnego podziału Polskich Kolei Państwowych na szereg spółek, które często nie mogą się ze sobą dogadać (co pokazuje choćby przykład tzw. wspólnego biletu). Dokładnie, to 1 września 2001 roku w ramach grupy PKP utworzona została spółka PKP Intercity, która otrzymała zadanie zapewnienia obsługi dalekobieżnych przewozów pasażerskich. Obchody dwudziestolecia, jak widać, będą trwać praktycznie do jesieni, ale w ich programie nie ma na szczęście „dnia pieszego pasażera”. Z okazji wielkiego święta PKP Intercity swoją radość wyraził też Andrzej Adamczyk, Minister Infrastruktury, który stwierdził: „Cieszę się, że ten jubileusz przypada akurat w Europejskim Roku Kolei”. Jak podkreśla PKP Intercity, na najbliższe miesiące spółka zaplanowała wiele działań skierowanych do podróżnych. „Już w najbliższym czasie kolejne elektryczne zespoły trakcyjne, czyli pociągi obsługiwane przez pojazdy Pendolino, Flirt oraz Dart, będą pojawiać się na torach z naklejkami z okolicznościowym logo zaprojektowanym z okazji 20-lecia spółki” – głosi oświadczenie przewoźnika. Słowa te mogą niestety sprawić przykrość pasażerom tradycyjnych pociągów PKP Intercity, złożonych z lokomotywy elektrycznej bądź spalinowej oraz wagonów. Oświadczenie nic nie mówi bowiem o tym, że naklejki z okolicznościowym logo zaprojektowanym z okazji 20-lecia spółki znajdą się i na takich składach.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...