Gospodarka 48 godzin

Handel zagraniczny rośnie
Po pięciu miesiącach 2021 r. wśród głównych partnerów handlowych Polski nie odnotowano spadku w eksporcie, a w imporcie spadek nastąpił tylko ze Stanów Zjednoczonych – wskazuje Główny Urząd Statystyczny. Obroty z najważniejsza dziesiątką naszych partnerów handlowych stanowiły 65,4 proc. polskiego eksportu i 64,3 proc. importu. Wśród tej dziesiątki pierwsze miejsce zdecydowanie zajmują Niemcy. Udział Niemiec w polskim eksporcie wyniósł 28,9 proc., a w imporcie 21,6 proc. Zarabiamy na handlu z Niemcami, bo w pierwszych pięciu miesiącach tego roku dodatnie saldo Polski wyniosło 40,4 mld PLN (10,7 mld USD, 8,9 mld EUR) wobec zaledwie 29,9 mld PLN (7,5 mld USD, 6,9 mld EUR) w analogicznym okresie ubiegłego roku. Największy obrót towarowy Polska odnotowała z krajami rozwiniętymi. W naszym handlu zagranicznym ogółem nastąpił wzrost w prawie wszystkich grupach towarowych zarówno w imporcie, jak i w eksporcie. W polskim eksporcie największy wzrost dotyczył maszyn i urządzeń transportowych (o 38,4 proc.), surowców z wyjątkiem paliw (o 37,3 proc.), różnych wyrobów przemysłowych (o 32,8 proc.), olejów, tłuszczy, wosków zwierzęcych i roślinnych (o 30,8 proc.), paliw mineralnych, smarów i materiałów pochodnych (o 20,3 proc.), chemii i produktów pokrewnych (o 19,2 proc.), żywności i zwierząt żywych (o 9,2 proc. ) oraz napojów i tytoniu (o 2,2 proc.).
Z kolei w polskim imporcie największy wzrost zanotowano w towarach przemysłowych (o 32,4 proc.), oraz także w maszynach i urządzeniach transportowych (o 31,7 proc.), surowcach z wyjątkiem paliw (o 26,7 proc.), w chemikaliach i produktach pokrewnych (o 23,2 proc.), w paliwach mineralnych, smarach i materiałach pochodnych (o 17,6 proc.), w olejach, tłuszczach, woskach zwierzęcych i roślinnych (o 11,7 proc.), w napojach i tytoniu (o 8,3 proc.) oraz w żywności i zwierzętach żywych (o 6,1 proc.). Czyli, generalnie, zarówno sprzedajemy, jak i kupujemy coraz więcej tych samych grup towarów – co jest typowe dla gospodarki rynkowej.

Myślą już o wyborach
Minister finansów Tadeusz Kościński w ramach już przedwyborczych obietnic PiS, zapowiedział, że w przyszłym roku nastąpi podwyżka kwoty wolnej od podatku do poziomu 30 tys. złotych. Wedle jego wyliczeń, zyska na tym aż 18 mln podatników – z nadzieją, że część znich w związku z tym zechce zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość. Ponadto minister finansów stwierdził, że aż dwie trzecie emerytów przestanie w ogóle płacić podatek PIT. Zdaniem ministra, dla 90 proc. podatników, to jest dla 23 mln, zmiany które proponuje rząd są albo korzystne, albo neutralne. Tadeusz Kościński zapowiedział także, że od przyszłego roku przedsiębiorcy mają płacić składkę zdrowotną na takim samym poziomie jak pracownicy, ponieważ nie może być tak, że pracownicy, którzy zarabiają mniej od swoich pracodawców, płacą większą składkę zdrowotną. Przedsiębiorcy wszakże na tym nie stracą, ponieważ zostaną objęci tzw. estońskim podatkiem CIT, kolejnymi obniżkami ryczałtu oraz ulgami na innowacje oraz rozwój firm. W ten sposób, według ministra, przedsiębiorcy będą mogli osiągać jeszcze większe dochody – o ile oczywiście zechcą rozwijać i modernizować swoje firmy.