Gospodarka 48 godzin

Chłam dla wschodu

Przyjęte przez Parlament Europejski rozwiązania, mogące ograniczyć podwójną jakość tych samych produktów, zależnie od tego czy są sprzedawane na zachodzie czy wschodzie, mogą okazać się całkowicie nieskuteczne. Oznacza to, że część konsumentów w Unii Europejskiej nadal nie będzie chroniona przed oszukańczym oferowaniem im gorszych wyrobów. Parlament Europejski pierwotnie przyjął wersję dyrektywy, która w sposób bezdyskusyjny zakazuje pakowania w takie same opakowania produktów różniących się składem. Później jednak przegłosował złagodzony tekst przyjęty przez Radę UE, czyli ministrów państw członkowskich. Zdecydował o tym lobbying wielkich koncernów zachodnioeuropejskich, które nadal chcą dostarczać wschodnioeuropejskim konsumentom wyroby o tych samych nazwach co na zachodzie, ale mające obniżone parametry i produkowane niższym kosztem. PE nie zgodził się na uwzględnienie poprawek polskich posłów z Platformy Obywatelskiej zaostrzających brzmienie dyrektywy.
Problem w tym, że przyjęta dyrektywa UE zezwala w niektórych warunkach – i ta lista warunków jest otwarta – na pakowanie różniących się produktów w takie same opakowania. Przyjęte przepisy już nie mówią, jak wcześniej, o produktach „różniących się”, tylko „różniących się w istotny sposób”. To na czym mają polegać „istotne różnice” nie zostało określone. Co gorsza, przepisy wymagają od konsumenta, żeby za każdym razem udowodnił, że został wprowadzony w błąd – co oczywiście jest zupełnie niewykonalne.
W ten sposób, za sprawą członków „starej” Unii Europejskiej, klienci ze wschodnich krajów UE będą nadal nabierani całkowicie bezkarnie. Polska miała możliwość zablokowania takiego brzmienia dyrektywy ale przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości nie wystąpili w obronie obywateli naszego kraju. Nasz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oświadczył zaś: „Przyjęte w nowej dyrektywie rozwiązanie jest rozsądne, bo pozwala na zbalansowanie interesów zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców”. Oczywiście, czego nie chce przyznać UOKiK, dyrektywa uwzględnia głównie interes przedsiębiorców z Zachodu. Nadal więc będą oni oferować produkty sprzedawane pod tą samą marką w różnych krajach członkowskich UE i sprawiające wrażenie, że są identyczne, a w rzeczywistości mające różną jakość i skład.

Powrót podatku handlowego

Rząd oświadczył, że gdy uprawomocni się wyrok trybunału sprawiedliwości UE, uznający że polski podatek od sprzedaży detalicznej jest legalny, to sieci wielkich hipermarketów znów będą objęte jego wyższą stawką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *