Kosmiczna inwestycja z zyskiem

23 kwi 2023

W Europejskiej Agencji Kosmicznej raz na trzy lata spotykają się ministrowie z krajów członkowskich i głosują pieniędzmi – dają pieniądze na te programy, które chcą, żeby były realizowane. 90 proc. tych pieniędzy, wraca do kraju w postaci zamówień dla przemysłu – powiedział prof. Grzegorz Wrochna prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.

Na konferencji prasowej w sejmie „Polacy w sektorze kosmicznym w 550. rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika”, przedstawiciele instytucji państwowych, naukowych i prywatnych firm rozmawiali o polskim zaangażowaniu i inwestycjach w rozwój sektora kosmicznego. Prof. Grzegorz Wrochna prezes Polskiej Agencji Kosmicznej, przedstawił ścieżkę inwestycji przyjętą przez instytucję, którą kieruje.

Zadania Polskiej Agencji Kosmicznej

„Mówię wprost – nie będziemy się ścigali z NASA czy japońską agencją kosmiczną. Nasza agencja nie będzie zatrudniała tysięcy inżynierów i budowała od podstaw wiele rzeczy, bo dzisiaj byłoby to zupełnie nieefektywne. My będziemy integratorem i to w wielu wymiarach” – powiedział Wrochna.

Przyznał, że podstawowym zadaniem Agencji jest zaspokojenie potrzeb państwa i społeczeństwa w zakresie technologii kosmicznych, które – jego zdaniem – są „ogromne”.

„Współczesne państwo nie jest w stanie funkcjonować bez telekomunikacji satelitarnej, nawigacji, dokładnego serwisu czasu, który jest niezbędny np. do synchronizowania pociągów. Z kolei obrazowanie jest potrzebne dziś i rolnikom i administracji do tego, aby patrzeć ja się rozwijają miasta” – mówił Wrochna.

Podkreślił, że priorytetem instytucji jest pomaganie krajowym firmom w rozwoju, aby mogły przygotować wiele rozwiązań. „Żeby to było możliwe, musimy wspierać naukowców, żeby realizowali nowe pomysły a biznes, żeby mógł zamieniać je w konkretne produkty i usługi” – dodał prezes. I wyjaśnił, że kluczową rolę w budowaniu strategii rozwoju odgrywa Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).

„Podstawowym instrumentem, z którego korzystamy jest Europejska Agencja Kosmiczna. To jest także nasza agencja – my tam pracujemy, dajemy wkład finansowy, i też decydujemy o tym co ESA robi” – powiedział Wrochna. I wyjaśnił mechanizm inwestowania krajowych pieniędzy.

Mechanizm inwestowania krajowych pieniędzy

„W Europejskiej Agencji Kosmicznej raz na trzy lata spotykają się ministrowie z krajów członkowskich i głosują pieniędzmi. Po prostu dają pieniądze na te programy, które chcą, żeby były realizowane. I co więcej, ponad 90 proc. tych pieniędzy, wraca do kraju w postaci zamówień dla przemysłu. To jest idealny sposób na rozwój krajowego przemysłu” – powiedział Wrochna. Podał też przykład Francji, która bardzo świadomie wpłaca dużo pieniędzy do budżetu ESA.

„Francja, na najbliższe 3 lata wpłaciła do budżetu ESA 17 mld euro, a w zamian otrzymuje od Agencji 7 mld euro. Francja dlatego wpłaca tak dużo pieniędzy, bo dobrze wie, że to jest najlepszy sposób na rozwój krajowego przemysłu” – tłumaczył Wrochna.

O potrzebie rozwoju krajowego przemysłu kosmicznego mówił też obecny na konferencji astronauta Sławosz Uznański, który w listopadzie 2022 r. został wybrany do rezerwy astronautów ESA.

„Technologia, która jest budowana na potrzeby przemysłu kosmicznego, trafia później w różne dziedziny gospodarki – wraca do społeczeństwa. Skalowalność jest ogromna” – powiedział Uznański.

I wymienił trzy niszowe obszary – jego zdaniem – warte inwestowania kapitału w perspektywie 5-10 lat.

„Ze strony eksploracyjnej widzę trzy nisze warte rozwijania w horyzoncie 5-10 lat. Jedną jest serwisowanie na orbicie. Wysyłanie astronauty do zrobienia serwisu jest drogie i nie każdą infrastrukturę będziemy mogli montować rękami ludzi. Dużą role odegrają więc inwestycje w rozwój robotyki, automatyki, informatyki i telekomunikacji” – mówił Uznański.

Drugim wymienionym obszarem niszowym jest produkcja na orbicie.

„Chodzi o mikrograwitację kryształów i technologie półprzewodnikowe. W dalszej przyszłości znajdzie to również zastosowanie w technologii elektronicznej na Ziemi” –wyjaśnił.

Trzecim obszarem, zdaniem naukowca, jest „clean space” czyli pozbywanie się śmieci i utrzymywanie porządku na orbicie.

„Musimy nauczyć się utrzymywać orbitę w czystości, po to by mogły być wynoszone kolejne satelity. Cała inicjatywa czyszczenia orbity, zaplanowanie zrównoważonego rozwoju tej przestrzeni jest ogromnym wyzwaniem i szansą” – powiedział Uznański. Dodał też, że Polska już jest liderem w niektórych obszarach dotyczących sektora kosmicznego.

„Już dziś Polska jest liderem w dostarczaniu danych z obszaru śledzenia elementów znajdujących się na obicie. To też jest ogromna szansa, by tę kompetencję zatrzymać i rozwijać w kraju. Ale też dobrze by było wyjść poza dostarczanie tylko surowych danych i dostarczać być może pełne analizy – czyli stworzyć nową dziedzinę tu w Polsce” – ocenił Uznański.

Jego słowa uzupełnił Paweł Stężycki, dyrektor Łukasiewicz – Instytutu Lotnictwa: „Polska jest głównym dostawcą technologii deorbitacji. Instytut Lotnictwa bazując na funduszach europejskich opracował napędy do deorbitacji satelitów i mówiąc wprost – śmieci”.

JM/PAP

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...