Kto tak naprawdę ustala cenę złota?

1 sie 2023

Cena złota jest bliska szczytów z okresu pandemii – wskazują eksperci. Ich zdaniem notowania kruszcu będą zależeć m.in. od decyzji amerykańskiej Fed i poziomu stóp procentowych oraz dolara, a w dłuższej perspektywie – budowy kopalń na nowych złożach.

Ekspert Santander Banku Cezary Chrapek zwrócił uwagę, że cena złota jest obecnie bliska szczytów z okresu pandemii. Jego zdaniem wynika to z wielu czynników, m.in. skupu tego kruszcu przez banki centralne w celach dywersyfikacji rezerw czy popytu wśród gospodarstw domowych. Wskazał, że złoto traktowane może być jako bezpieczne aktywo, zabezpieczające przed inflacją, choć – jak zastrzegł – „wcale nim być nie musi”. Jego zdaniem cenom złota sprzyja też osłabianie się dolara.

Chrapek wskazał, że wysokie ceny tego metalu ułatwiają podejmowanie decyzji o budowie kopalń na nowo odkrywanych złożach, co w dłuższej perspektywie będzie skutkowało wzrostem podaży, „zmniejszając presję na wzrost ceny złota na rynku”. Jak dodał, w krótszej perspektywie wzrost cen może być ograniczony spadającą inflacją i stopami realnymi na świecie. Zaznaczył przy tym, że analitycy raczej nie zakładają w przyszłości wzrostów cen tego metalu.

Wysoka cena złota w dolarach to skutek słabego kursu tej waluty – uważa dyrektor Biura Analiz Rynków Kapitałowych Banku Millenium Marcin Materna. „Jeśli chodzi o polski złoty, to cena uncji w okolicach 8 tys. nie jest wysoka na tle notowań z ostatnich dwóch lat. Powiedziałbym nawet, że jest dość niska” – zaznaczył.

Na inny aspekt związany z ceną złota zwraca uwagę analityczka domu maklerskiego BOŚ Dorota Sierakowska. Opowiedziała o uzależnieniu obecnej ceny od decyzji amerykańskiej rezerwy federalnej o stopach procentowych. „Obecnie Fed utrzymuje wysokie stopy procentowe, co skutkuje wysoką ceną złota ze względu na wycenę w dolarze. Fed szykuje się do wyhamowania, a docelowo obniżenia stóp procentowych, co będzie skutkowało obniżeniem ceny złota” – poinformowała.

Jej zdaniem na razie rynek będzie obserwował sytuację i czekał, „przez co cena złota będzie wzrastać”.

Również ekonomista PKO BP Tomasz Niewiński uważa, że perspektywy złota są uzależnione od zachowania amerykańskich aktywów – głównie realnych stóp procentowych i dolara. „Jeśli Fed w komentarzu po spotkaniu 26 lipca złagodzi jastrzębie nastawienie, złoto będzie miało otwartą drogę do wzrostu powyżej 2000 dol. za uncję w reakcji na ewentualne spadki rentowności amerykańskich obligacji oraz indeksu dolara” – powiedział. Dodał, że do tego czasu rynek prawdopodobnie przejdzie w tryb „wait-and-see”.

Na powiązania dolara z amerykańską walutą zwrócił również uwagę menedżer ds. inwestycyjnych w Alior Banku Bartłomiej Nowicki. „Złoto pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym, co wynika z rosnącej ilości pieniądza papierowego w obiegu. Natomiast na jego krótkoterminową zmienność wpływają popyt na rzeczywisty metal, nastroje na rynku, w tym koniunktura na giełdach, oraz siła lub słabość dolara i oprocentowanie amerykańskiego długu” – powiedział ekspert.

Nowicki wskazał też na potencjalny wzrost wartości dolara w długim terminie. Przyznał jednak, że decydującym czynnikiem powinien być znacznie słabszy niż w zeszłym roku dolar i koniec cyklu podwyżek stóp procentowych w USA, co – jego zdaniem – zdecydowanie powinno sprzyjać złotu. „Dlatego w naszej opinii złoto ma otwartą drogę do wzrostów i potencjalnie w jego zasięgu, w nadchodzących miesiącach, są nowe historyczne szczyty cenowe” – powiedział. 

tr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...