Można prowadzić oszczędnie

9 lis 2016

Gdy jest zimno, samochody palą więcej. Tym ważniejsza jest ekonomiczna jazda.

Jak mawiał legendarny kierowca Formuły 1 Jackie Stewart, jazda ekonomiczna, to przede wszystkim jazda elegancka i spokojna. Jeżeli więc pasażerowie nie czują, że ktoś prowadzi samochód, to kierowca zasługuje na uznanie mistrza kierownicy. A poza tym, zużyje mniej paliwa.
Aby auto mniej paliło, najpierw należy jednak zwrócić uwagę na jego stan techniczny, a zwłaszcza na ograniczenie oporów toczenia. Teoretycznie wiadomo, że stan techniczny pojazdu powinien być perfekcyjny, a do tego konieczne są regularne przeglądy, szybkie usuwanie nawet najmniejszych awarii, stosowanie dobrej jakości materiałów eksploatacyjnych i części zamiennych. W praktyce, oczywiste jest jednak, że nie należy przesadzać z tą dbałością o stan techniczny, bo możemy zapłacić wtedy dużo więcej niż wyniosą oszczędności na paliwie. Dlatego przede wszystkim należy wziąć pod uwagę to, co ma wpływ na opór ruchu auta:
• niewłaściwe ciśnienie w ogumieniu (należy kontrolować je co najmniej raz na trzy tygodnie)
• błędna geometria zawieszenia – powinna być kontrolowana przy każdej naprawie zawieszenia lub wtedy kiedy zaczyna być widoczna różnica w zużyciu opon
• „trzymające” hamulce, co czuje się zwalniając pedał hamowania. Można to także sprawdzić po jeździe porównując nagrzewanie się tarcz odpowiednich kół z lewej i prawej strony (koło cieplejsze zwiększa opór ruchu)
• wożenie bagażnika dachowego kiedy nie jest potrzebny
• wożenie dodatkowego bagażu bez potrzeby – każde 100 kg dodatkowej masy auta osobowego to od 0,5 litra na 100 km więcej paliwa

Jeśli zaś chodzi o wspomnianą, elegancką i oszczędną technikę prowadzenia auta, to aby mniej paliło, pamiętajmy o kilku wskazówkach:
• nie robimy żadnych „przegazówek”, pedał gazu używamy tylko gdy jest to bezwzględnie potrzebne.
• ruszamy sprawnie, ale bez pisku opon, operujemy pedałem gazu delikatnie, unikając wciskania go do „dechy”
• jeżeli nie jedziemy, to wyłączamy silnik
• nie rozgrzewamy silnika na postoju, uruchamiamy silnik i bez zwlekania ruszamy
• zmieniamy bieg na wyższy po osiągnięciu 1800 – 2200 obr./min
• jazda ze stałą prędkością powinna się odbywać zwykle na najwyższym biegu (nawet 50 km/h na piątym biegu nie zaszkodzi silnikowi jeżeli nie będziemy na tym biegu przyspieszać)
• jeździmy z prędkością innych użytkowników drogi, nie wyprzedzamy na siłę, bo częste przyśpieszanie i zwalnianie zwiększa zużycie paliwa. Ruch musi być rzeczywiście „jak płynąca rzeka”
• nie ścigamy się między światłami, a gdy z daleka widać, że światła będą się zmieniać, to zdejmujemy nogę z gazu.

Wszystko to pozwoli nam po pewnym czasie wyrobić sobie nawyki ekonomicznej jazdy.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...