Oczywiście, że dla pieniędzy

2 sty 2018

PiS będzie bronić rękami i nogami naszej obecności w Unii Europejskiej.

Elżbieta Bieńkowska, Europejski Komisarz do spraw Rynku Wewnętrznego i Usług, oświadczyła – wyrażając zatroskanie antyunijnymi nastrojami, budowanymi przez PiS-owskie media publiczne – że Polska nie wchodziła do Unii Europejskiej dla pieniędzy.
„Myśmy nie wchodzili do UE dla pieniędzy. Wchodziliśmy dlatego, że dzielimy te same wartości, że czujemy się Europejczykami” – stwierdziła pani komisarz.
To jednak zupełnie nie jest prawda.

To tylko teatr

Bo oczywiście, że wchodziliśmy do Unii dla pieniędzy! Dla tych miliardów euro, które już otrzymaliśmy, oraz tych, już nieco mniejszych, które jeszcze mamy dostać. I w nosie mieliśmy unijne wartości – w stopniu prawie takim samym, jak mamy je w nosie dziś.
Pani Elżbieta Bieńkowska, jako osoba znająca wartość pieniądza – czego dowiodła mówiąc, że niemożliwe jest aby ktoś pracował za 6000 zł miesięcznie, chyba, że złodziej albo idiota – rozumie to doskonale.
Dlatego też nie należy się przejmować tym, że PiS-owskie media publiczne, wykonując partyjne dyrektywy, szczują na Unię Europejską.
To tylko teatr, mający budować atmosferę krzywdzenia Polski przez brukselskich biurokratów i pokazujący publiczności, że jedynie Prawo i Sprawiedliwość może być skutecznym obrońcą przed unijnymi zakusami na naszą suwerenność.

Będą bronić jak niepodległości

W rzeczywistości ludzie obecnej władzy będą się bronić rękami i nogami przed ewentualnymi próbami wyrugowania Polski z Unii. Chcą przecież sprawować rządy jak najdłużej.
Oni mają pełną świadomość, że bez rzeki unijnych pieniędzy nasza gospodarka drastycznie zwolni, a ludziom zacznie się gorzej powodzić – i już nikt nie będzie chciał słuchać bajek o przemyslowej potędze dumnego kraju nad Wisłą. A przy kolejnych wyborach, o ile jeszcze będą w miarę demokratyczne, elektorat pokaże PiS-owi czerwoną kartkę.
Nie lękajmy się więc. PiS na pewno nie wyprowadzi Polski z Unii. Będziemy na jej marginesie, pomijani, gdzie to tylko możliwe, olewający wszelkie unijne wartości – ale wciąż wyciągający rękę po unijne pieniądze.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...