Ostatni niezły kwartał

18 maj 2020

W pierwszych miesiącach tego roku pandemia koronawirusa jeszcze nie odcisnęła swego fatalnego wpływu na polskim handlu zagranicznym.
Obroty naszego handlu zagranicznego w pierwszym kwartale bieżącego roku wyniosły 254,9 mld PLN w eksporcie oraz 251,4 mld PLN w imporcie. Dodatnie saldo ukształtowało się na poziomie 3,5 mld PLN, gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku wyniosło 1,0 mld PLN. W porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku eksport wzrósł o 0,6 proc., a import spadł o 0,4 proc.
Mimo wprowadzonych w drugiej połowie marca br. szeregu ograniczeń na terenie Polski związanych z COVID-19, to nie miały one dużego wpływu na statystykę obrotów towarowych z zagranicą. Granice dla przepływu towarowego były i są otwarte. W danych za marzec, odnotowano spadek obrotów w statystyce towarowej handlu zagranicznego, tzn. w eksporcie o 5,6 proc., a w imporcie o 2,5 proc. w stosunku do marca ub. roku.
Eksport wyrażony w dolarach USA wyniósł 65,9 mld USD, a import 65,0 mld USD (spadek odpowiednio w eksporcie o 1,5 proc., a w imporcie o 2,5 proc.). Dodatnie saldo ukształtowało się na poziomie 0,9 mld USD, gdy w tym samym okresie ubiegłego roku wyniosło minus 0,3 mld USD.
Eksport wyrażony w euro wyniósł natomiast 59,9 mld EUR, a import 59,0 mld EUR (wzrost w eksporcie o 1,7 proc., a w imporcie o 0,7 proc.). Dodatnie saldo wyniosło 0,9 mld EUR, podczas gdy w styczniu – marcu ubiegłego roku było ujemne: minus 0,8 mld EUR.
Największy udział w eksporcie ogółem Polska ma z krajami rozwiniętymi – 86,5 proc. (na Unię Europejską przypada 73,5 proc.). Podobnie jest w imporcie – 65,3 proc. (udział UE to 55,4 proc.). Jest to jednak nieco mniej niż w ubiegłym roku, gdy na kraje rozwinięte przypadało 88,0 proc. naszego eksportu (UE: 74,8 proc.) i 66,9 proc. importu (UE: 57,0 proc.) w styczniu – marcu 2019 r.
Natomiast najmniejszy udział odnotowano z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, który w polskim eksporcie wyniósł 5,9 proc., a w imporcie 7,6 proc., wobec odpowiednio 5,4 proc. i 7,6 proc. w tym samym okresie ubiegłego roku.
Ujemne salda Polska tradycyjnie odnotowała z krajami rozwijającymi się – minus 48,5 mld PLN (eksport: minus 12,6 mld USD, import: minus 11,4 mld EUR) i z krajami Europy Środkowo-Wschodniej – minus 4,2 mld PLN.
Taka struktura handlu zagranicznego to wynik systemowo słabej kondycji polskiej gospodarki. Z krajami rozwiniętymi mamy bilans dodatni, bo sprzedajemy im części i podzespoły, importując niewiele zaawansowanych wyrobów i technologii, których nasza mało nowoczesna gospodarka nie jest w stanie wykorzystać, bądź jej na nie nie stać.
Z kolei od krajów rozwijających się (i z Europy Środkowo – Wschodniej) kupujemy głównie surowce i także części oraz podzespoły. Nie mamy natomiast na tyle atrakcyjnych wyrobów finalnych, których eksport mógłby zrównoważyć nasze zakupy.
W I kwartale br. wśród głównych partnerów handlowych Polski odnotowano wzrost eksportu do Rosji, Stanów Zjednoczonych i Czech, a wzrost importu – z Korei Południowej, ze Stanów Zjednoczonych, z Holandii, Chin oraz Rosji. Obroty z pierwszą dziesiątką naszych partnerów handlowych stanowiły 65,7 proc. całego eksportu (w tym samym okresie ubiegłego roku 67,4 proc. , a importu – 64,1 proc. (wobec 64,0 proc. w styczniu – marcu 2019 r.).
Udział naszego najważniejszego partnera gospodarczego, Niemiec, w eksporcie obniżył się w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku i wyniósł 27,6 proc., a w imporcie 21,6 proc. Dodatnie saldo polskiego handlu z Niemcami wyniosło 16,2 mld PLN (4,2 mld USD, 3,8 mld EUR) wobec 13,6 mld PLN (3,6 mld USD, 3,1 mld EUR) w styczniu – marcu 2019 r.
Największy imporcie Polska ma z krajów rozwiniętych – 185,3 mld PLN, w tym z Unii Europejskiej 167,7 mld PLN, wobec odpowiednio 187,7 mld PLN ( w tym z UE 169,1 mld PLN) w takim samym okresie 2019 r.
W styczniu – marcu 2020 r. odnotowano wzrost obrotów w połowie branż towarowych w porównaniu z 2019 r.
W polskim eksporcie największy wzrost dotyczył napojów i tytoniu (o 17,1 proc.), olejów, tłuszczów, wosków, zwierzęcych i roślinnych (o 10,7 proc.), chemii i tzw. produktów pokrewnych (o 8,2 proc.), żywności i zwierząt żywych (o 7,3 proc., mimo różnych epidemii, takch jak np. pomór dzików,oraz zakazów sprzedaży, trapiących naszą branżę spożywczą).
Wzrost eksportu, choć minimalny, nastąpił takze jeśli chodzi o różne wyroby przemysłowe (o 1,4 proc. ), natomiast spadek odnotowaliśmy w paliwach mineralnych, smarach i materiałach pochodnych (o 19,2 proc.).
W polskim imporcie największy wzrost zanotowano w olejach, woskach, tłuszczach zwierzęcych i roślinnych (o 29,4 proc.), oraz w żywności i zwierzętach żywych (o 8,8 proc.), produktach chemicznych (o 8,2 proc.), napojach i tytoniu (o 5,2 proc.) oraz różnych wyrobach przemysłowych (tylko o 2,4 proc.), natomiast spadek – w surowcach z wyjątkiem paliw (o 8,8 proc.) oraz generalnie w towarach przemysłowych (o 3,7 proc.).

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...