Poglądy niezgodne z bankiem

30 lip 2023

Brytyjskie banki, chcąc zamknąć klientowi rachunek, będą musiały zachować trzymiesięczny okres wypowiedzenia i podać powód decyzji – zakładają plany ministerstwa finansów będące odpowiedzią na domniemane zamykanie rachunków klientom, z których poglądami banki się nie zgadzają.

Sprawa stała się głośna pod koniec czerwca, gdy Nigel Farage, będący przez lata głównym orędownikiem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, ujawnił, że jego bankowe rachunki, zarówno osobisty, jak i firmowy, zostały bez uprzedzenia zamknięte, co – jak twierdził – nastąpiło z powodu jego politycznych poglądów.

Kilka dni później pojawiła się sugestia, że powodem zamknięcia kont była niewystarczająca kwota aktywów, ale Farage przedstawił uzyskane od banku Coutts dokumenty, w których rzeczywiście jest napisane, że jego poglądy „nie są zbieżne z naszymi wartościami”.

Jak wskazał Farage, w 40-stronicowym dossier słowo „brexit” pojawia się 86 razy, „Rosja” – 144 razy, nazwisko byłego prezydenta USA Donalda Trumpa – 39 razy, a poza tym jest mowa o tym, że ma on krytyczny stosunek do imigracji, strategii klimatycznej i obowiązku szczepień oraz że jest „postrzegany jako ksenofob i rasista”. W związku z tym bank Coutts uważa, że wiązanie go z osobą Farage’a szkodzi jego reputacji.

„Ta historia nie dotyczy tylko mnie. Jeśli ta sytuacja pozostanie bez kontroli, będziemy lunatykować w kierunku systemu kredytów społecznych w stylu chińskim, w którym tylko osoby o poprawnych poglądach mogą w pełni uczestniczyć w życiu społecznym” – napisał Farage.

„Daily Telegraph” już kilka dni temu opisywał podobne przypadki domniemanego zamykania kont osobom lub organizacjom, których poglądy banki uważają za kontrowersyjne. To z kolei rodzi pytania o to, czy banki i inne instytucje finansowe nie nadużywają swojej pozycji i nie ograniczają wolności słowa.

„Byłoby bardzo niepokojące, gdyby usługi finansowe były odmawiane komuś, kto korzysta z prawa do wolności słowa. Firmy mają prawo do ochrony przed ryzykiem utraty reputacji – np. wskutek działalności przestępczej – ale przywilej licencji bankowej w demokracji powinien oznaczać obowiązek niedebankowania kogoś, ponieważ nie zgadzamy się z czyimiś poglądami” – napisał na Twitterze Andrew Griffith, jeden z wiceministrów finansów. Zaniepokojenie sprawą wyraziło w środę także kilku prominentnych posłów rządzącej Partii Konserwatywnej.

Griffith ma w ciągu kilku najbliższych dni ogłosić nowe przepisy, zgodnie z którymi banki, chcąc zamknąć klientowi rachunek, będą musiały zachować trzymiesięczny okres wypowiedzenia i podać powód decyzji, a klienci będą mieli prawo do apelacji. Wyjątkiem będzie tylko sytuacja, w której istnieje podejrzenie działań o charakterze przestępczym czy zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

pwr/pap

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...