Polska i Korea Południowa zacieśniają współpracę. W tle przemysł, energia i nowe technologie

13 kwi 2026

Donald Tusk i prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung ogłosili 13 kwietnia w Seulu podniesienie relacji między oboma krajami do poziomu wszechstronnego partnerstwa strategicznego. Obok obronności w przyjętej deklaracji znalazły się energia, infrastruktura, zaawansowany przemysł, nauka, technologia i kosmos.

Sama wizyta miała znaczenie polityczne, ale jej sens wykracza daleko poza dyplomatyczny gest. Była to pierwsza od 27 lat dwustronna wizyta polskiego premiera w Korei Południowej. Po rozmowach obie strony od razu wskazały konkretne obszary dalszej współpracy gospodarczej i technologicznej.

Obronność pozostaje fundamentem tych relacji. Koreańska strona przypomniała, że przełomem był pakiet umów z 2022 roku o wartości 44,2 mld dolarów, obejmujący m.in. czołgi K2, armatohaubice K9, samoloty FA-50 i wyrzutnie Chunmoo. Lee Jae Myung podkreślał, że współpraca nie kończy się na samych dostawach sprzętu, ale obejmuje także produkcję lokalną, transfer technologii i szkolenie kadr. Donald Tusk nazwał Koreę najważniejszym sojusznikiem Polski po Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza w przemyśle obronnym.

Dzisiejsze porozumienie pokazuje jednak, że Warszawa patrzy na Seul szerzej niż tylko przez pryzmat zbrojeń. Chodzi o partnerstwo z krajem, który potrafi łączyć produkcję, eksport, badania i szybkie wdrażanie nowych technologii. Tusk mówił o dalszym rozszerzaniu współpracy, a strona koreańska wskazywała na łańcuchy dostaw energii, infrastrukturę, naukę i technologię.

To nie jest współpraca budowana od zera. Według briefingu prezydenckiego w Seulu wartość wymiany handlowej między oboma krajami przekroczyła 10 mld dolarów, a skumulowane inwestycje sięgnęły 8,8 mld dolarów. Koreańska administracja podkreśla, że w Polsce działa około 400 koreańskich firm, a sam Seul traktuje Polskę jako jeden z kluczowych przyczółków wejścia na rynek europejski. Z polskiej perspektywy Korea od lat należy do najważniejszych partnerów gospodarczych w Azji i była największym inwestorem azjatyckim w Polsce w obszarze nowoczesnych projektów greenfield.

Szczególnie ważny jest sektor bateryjny. Koreańska strona mówiła wprost, że firmy inwestujące w Polsce w produkcję baterii do aut elektrycznych dywersyfikują działalność i coraz mocniej wchodzą w rynek magazynów energii. Po szczycie padła też sugestia, że właśnie na bazie istniejącego w Polsce ekosystemu bateryjnego oba kraje chcą rozszerzać współpracę o ESS, czyli systemy magazynowania energii. To może mieć znaczenie dla całego zaplecza przemysłowego związanego z transformacją energetyczną.

Drugim ważnym obszarem jest infrastruktura. Prezydent Korei wskazał dwa konkretne projekty, w których chciałby większej obecności koreańskich firm w Polsce — nowy duży port lotniczy oraz projekt wymiany taboru tramwajowego w Warszawie. To pokazuje, że rozmowa nie dotyczy wyłącznie bezpieczeństwa i przemysłu ciężkiego, ale także transportu, inwestycji miejskich i zaplecza wykonawczego.

Trzecim filarem są nauka i technologie przyszłości. W koreańskim briefingu po spotkaniu zapisano, że oba państwa chcą rozwijać wspólne badania i wymianę kadr w takich obszarach jak wodór, nanotechnologie, materiały zaawansowane i kosmos. To wpisuje się w szerszy proces, który trwa już od pewnego czasu. Pod koniec marca polska ambasada w Seulu informowała o udziale Polski w EU–Korea Research and Innovation Day 2026 oraz o spotkaniu ambasadora z szefem Koreańskiej Agencji Kosmicznej.

Znaczenie ma także moment ogłoszenia tego partnerstwa. Wspólny komunikat po szczycie mocno akcentował niestabilność łańcuchów dostaw wywołaną obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Korea i Polska uznały, że przy rosnącej niepewności gospodarczej i bezpieczeństwa muszą ściślej współpracować właśnie w obszarze dostaw energii, przemysłu i logistyki.

Z polskiej perspektywy kierunek jest czytelny. Warszawa szuka partnera, który nie tylko sprzeda gotowy produkt, ale pozwoli szybciej budować własne zdolności przemysłowe, szkolić ludzi, wciągać polskie firmy do łańcuchów dostaw i dawać dostęp do technologii. Taki sens ma dziś zwrot ku Korei.

Nowa faza relacji będzie jednak wymagała konkretów. W briefingu koreańska administracja wskazała problemy, które z jej punktu widzenia trzeba rozwiązać w Polsce — od opóźnień w wydawaniu kart pobytu dla pracowników po bariery, na które natrafiają firmy bateryjne. To właśnie od takich spraw zależy, czy polityczna deklaracja przełoży się na trwałą obecność koreańskiego kapitału, nowych technologii i kolejnych inwestycji.

Dzisiejsze partnerstwo z Koreą Południową pokazuje, że Polska coraz wyraźniej próbuje połączyć bezpieczeństwo, przemysł, energetykę i nowe technologie w jeden strategiczny kierunek. Seul staje się w tym układzie partnerem ważnym nie tylko dla armii, ale też dla gospodarki i przyszłego rozwoju technologicznego kraju.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...