Robić nam się nie chce

4 wrz 2022

Tylko co siódmy Polak jest zadowolonych i zaangażowany w wykonywaną pracę – przekazała firma Personnel Service, komentując wyniki badania Instytutu Gallupa. Zdaniem ekspertów odzwierciedlają one nie tylko pandemię i wojnę, ale także wejście na rynek urodzonych po 1995 r. osób z pokolenia Z.

Badanie Instytutu Gallupa „State of the Global Workplace: 2022 Report” dotyczyło m.in. zadowolenia i zaangażowania pracowników. W tegorocznym badaniu zaangażowanie w pracę zadeklarowało zaledwie 14 proc. Europejczyków. „To najniższy poziom na świecie” – zauważyli eksperci Personnel Service, komentując w poniedziałek wyniki badania. „Daleko nam do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie zaangażowanie i entuzjazm względem pracy wykazuje 33 proc. pracowników, zatem co trzeci. W Azji Południowej, czyli krajach takich jak m.in. Indie, Pakistan, Nepal czy Bangladesz ten wskaźnik wynosi 27 proc.” – wymienili.

W krajach Europy najlepsze nastawienie do pracy wykazują obywatele Rumunii – 33 proc. jej mieszkańców wykazuje zadowolenie z wykonywanych obowiązków. Na drugim miejscu znalazły się Estonia i Macedonia Północna, w których co czwarta osoba jest entuzjastycznie nastawiona do pracy. Wskaźnik ten nieco przewyższa 20 proc. m.in. w: Islandii, Kosowie, Litwie, Albanii, Danii, Czarnogórze, Litwie, Bułgarii, Malcie, Węgrzech i Szwecji.

Najgorsze w Europie nastawienie do pracy mają mieszkańcy Włoch i Francji, gdzie odpowiednio tylko 4 proc. i 6 proc. osób mówi o entuzjazmie związanym z pracą. Na kolejnym miejscu uplasował się Luksemburg (8 proc.), a także Hiszpania, Austria i Wielka Brytania (po 9 proc.). „Polska w zestawieniu 38 krajów znajduje się bliżej końca stawki na 25. miejscu. U nas 14 proc. pracowników mówi o zadowoleniu i zaangażowaniu w pracę” – poinformował Personnel Service.

W ocenie ekspertów na nastroje pracowników wpłynęła pandemia i wojna. Znaczenie ma również pojawienie się na rynku pracy pokolenia Z (osób urodzonych po 1995 r.), które ma inne podejście do pracy i zapoczątkowało trend zwany „quiet quitting” (ang. cicha rezygnacja), czyli minimalne zaangażowanie i wykonywanie tylko przydzielonych zadań, bez wykraczania poza czas pracy – wyjaśniono.

„Pandemia przyczyniła się do zatarcia granic między życiem prywatnym a zawodowym. Część osób zaczęła pracować po godzinach czy wieczorami, co prowadzi do wypalenia i nasila zjawisko zwane quiet quitting, czyli cicha rezygnacja. Nie musi mieć ono nic wspólnego z odchodzeniem z pracy. Chodzi raczej rezygnację z ambicji. Sprowadza się do wykonywania tylko przydzielonych obowiązków i tylko w czasie pracy” – podkreślił cytowany w informacji prasowej ekspert ds. rynku pracy, założyciel Personnel Service S.A, Krzysztof Inglot.

Według Inglota aby przezwyciężyć ten trend w firmie musi być doceniania kreatywność i dążenie do rozwoju. Jak podkreślił, „żeby zmotywować do tego pracowników, niezbędna jest silna rola liderów”. „Pracownik musi też czuć, że jest za swoją pracę odpowiednio wynagradzany, a galopująca inflacja temu nie sprzyja” – dodał.

tr/pap

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...