W poszukiwaniu straconych pieniędzy

13 lut 2017

Być może w dającej się przewidzieć przyszłości skończą się problemy z odzyskaniem przelanych pieniędzy.

Podczas prac w ramach prezydenckiego Zespołu Analiz Systemowych, ze strony Rzecznika Finansowego zgłoszona została propozycja zmian prawnych, znaczącą ułatwiająca odzyskanie naszych pieniędzy. Chodzi w niej przede wszystkim o doprecyzowanie procedury zwrotu takich środków. Gdy zaś odbiorca nie odda ich dobrowolnie, będzie je można skutecznie odzyskiwać na drodze sądowej – co obecnie jest nader skomplikowane

Sukces bankierskiego lobby

Dziś, jeśli klient pomyli się wpisując numer rachunku i pieniądze trafią do innego adresata, trudno je odzyskać. W zasadzie, zależy to głównie od dobrej woli nieuprawnionego odbiorcy – który zwykle wcale nie traktuje tej sprawy jako pilną i ważną (bo przecież to nie on stracił swoje pieniądze).
Kłopoty zaczęły się nasilać kilka lat temu, kiedy to przelewy stały się szybsze, ale jednocześnie zaczęło być łatwiej o pomyłkę. Jest to efekt wprowadzenia w październiku 2011 r. przepisów, których celem było właśnie przyśpieszenie przesyłu pieniędzy. Za nowymi regulacjami stało lobby bankowe, zainteresowane tym, by bezgotówkowy obrót pieniądza przebiegał jak najsprawniej.
Zgodnie z tym przepisami, obowiązującymi do dziś, instytucje zajmujące się przekazywaniem środków pieniężnych (banki, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe) nie mają obowiązku weryfikacji danych odbiorcy, takich jak imię i nazwisko czy jego adres. Do skutecznego zlecenia przelewu wystarczy podanie samego numeru rachunku.
W takiej sytuacji naturalnie łatwo o pomyłkę. Nawet zmiana jednej spowoduje, że środki trafią na inny rachunek. Taki błąd obciąża nas, albowiem banki czy SKOK-i nie ponoszą i odpowiedzialności za pomyłkę klienta.
Obecna ustawa o usługach płatniczych wskazuje wprawdzie, że bank czy SKOK jest obowiązany podjąć działania w celu odzyskania omyłkowo przelanej kwoty. Nie opisuje jednak w sposób szczegółowy zasad postępowania związanych z taką sytuacją – co oznacza, że bank czy SKOK praktycznie nic nie musi.
Dlatego właśnie biuro Rzecznika Finansowego zaproponowało stworzenie szczegółowej procedury, opisującej krok po kroku, reguły dobrowolnego zwrotu omyłkowo przelanych pieniędzy. Punktem wyjścia powinno być przywrócenie, zlikwidowanego ponad sześć lat temu, obowiązku weryfikowania danych odbiorcy.

Nie uniknie sądu

Co jednak, jeśli odbiorca będzie się wzbraniał przed zwrotem nienależnej mu kasy? Wtedy jego postępowanie zacznie mieć charakter sprzeczny z prawem.
Przygotowywane obecnie rozwiązania mają na celu umożliwienie w takich sytuacjach wystąpienia do sądu z powództwem z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Dziś bowiem sytuacja, w której ktoś stał się zamożniejszy, bo otrzymał pieniądze omyłkowo przelane, które powinny zostać przesłane na inny rachunek, nie pozwala, aby osoba która dokonała omyłkowego przelewu, mogła wystąpić przeciwko niemu z takim powództwem.
Stosowne przepisy istnieją w polskim systemie prawnym już od wielu lat i stanowią, że ten kto się bezpodstawnie wzbogacił, jest obowiązany do wydania osobie, kosztem której korzyść majątkowa została odniesiona, tej korzyści w naturze. Gdyby zaś nie było to możliwe (np jeśli jakiś przedmiot, który spowodował wzbogacenie został sprzedany, utracony lub uszkodzony) – do zwrotu jego wartości. Teraz chodzi o to, aby tę normę kodeksową doprecyzować, że bezpodstawne wzbogacenie może nastąpić także w wyniku omyłkowego przekazania środków pieniężnych na rachunek inny niż planowano.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...