Z polską nauką jest gorzej, czyli lepiej

28 mar 2023

Liczba publikacji naukowych w Polsce maleje, w 2017 r. było ich ponad 142 tys., podczas gdy w 2021 roku ok. 104 tys. 

W lutym ukazał się raport „Nauka w Polsce 2022” wydany przez Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy (OPI PIB). To wynik cyklicznego monitoringu stanu nauki w Polsce, który prowadzony jest na zlecenie Ministerstwa Edukacji i Nauki. Jedna z części dokumentu poświęcona jest efektom działalności naukowej. Tam zebrano informacje m.in. na temat publikacji naukowych i patentów.

Podano na przykład, że według Polskiej Bibliografii Naukowej (PBN), w latach 2017-2021 opublikowano blisko 619 tys. prac naukowych, z których większość (67 proc.) stanowiły artykuły, 29 proc. rozdziały w monografiach, a pozostałe 4 proc. – monografie naukowe.

W analizowanym okresie liczba publikacji naukowych malała. W 2021 roku opublikowano prawie 104 tys. prac, czyli o 27 proc. mniej niż w 2017 roku. W 2021 roku opublikowano prawie 104 tys. prac, czyli o 27 proc. mniej niż w 2017 roku.

Agata Roguz współautorka raportu „Nauka w Polsce 2022” analityczka w OPI PIB, pytana, dlaczego liczba publikacji naukowych maleje i jak wygląda ich jakość odpowiedziała: „Należy wziąć pod uwagę, że publikacje zawarte w Polskiej Bibliografii Naukowej (PBN) są publikacjami sprawozdanymi w szczególności na potrzeby procesu ewaluacji. Jeśli za kryterium jakości publikacji przyjąć wykaz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych oraz wydawnictw monografii naukowych (publikowany na potrzeby oceny uczelni i instytutów przez MEiN) to można założyć, że jakość publikacji naukowych rośnie” – przekazała Roguz.

„W latach 2019-2021 wzrosła zarówno liczba, jak i odsetek artykułów opublikowanych w najwyżej punktowanych i zarazem najbardziej prestiżowych czasopismach (tj. za 200 punktów). Takich prac – w całej puli artykułów w 2021 roku sprawozdano prawie 2,5 razy więcej niż miało to miejsce w 2019 roku, a ich odsetek w całej puli artykułów wzrósł o 13 punktów procentowych” – dodała.

W raporcie podano, że w latach 2019–2021 jedynie 3 proc. artykułów naukowych zostało opublikowanych w najbardziej prestiżowych czasopismach (według ministerialnego wykazu), którym przypisano 200 punktów.

Obecny podział na progi punktowe został wprowadzony na potrzeby ewaluacji polskich instytucji naukowych i obowiązuje dopiero od 2019 roku. Jest to zatem zbyt krótki okres, aby jednoznacznie ocenić ten odsetek oraz trendy publikacyjne. Niemniej jednak wydaje się, że polskie instytucje nie wykorzystują w pełni swojego potencjału naukowego, o czym świadczy dość odległa pozycja w zestawieniu wpływu dorobku publikacyjnego mierzonego znormalizowanym średnim poziomem cytowań. Publikacje anglojęzyczne stanowiły połowę prac naukowych sprawozdanych w latach 2017–2021.

Roguz zwróciła uwagę na to, że w latach 2017-2021, jedynie 33 proc. dorobku publikacyjnego polskich naukowców opierało się na współpracy międzynarodowej, podczas gdy takie prace stanowiły ponad połowę dorobku publikacyjnego siedemnastu państw Unii Europejskiej. „Prace powstałe w międzynarodowym współautorstwie charakteryzowały się większym wpływem, mierzonym średnim poziomem cytowań” – zauważyła.

Raport dotyczy też patentów. „W 2021 roku zauważalny jest wzrost udzielonej liczby patentów i spadek liczby zgłoszeń wynalazków w stosunku do poprzednich lat. W porównaniu do roku 2017 liczba patentów udzielonych w 2021 roku była większa o 16 proc., z kolei liczba zgłoszeń mniejsza o 14 proc. W latach 2017–2021 udzielono niemal 3,2 tys. praw ochronnych na wzory użytkowe – najwięcej – 776 w 2017 roku, najmniej – 503 w 2020 roku. Liczba zgłoszeń wzorów użytkowych przez podmioty krajowe do Urzędu Patentowego wynosiła w 2017 roku 953 i zmniejszała się w kolejnych latach aż do poziomu 722 w roku 2021” – czytamy w dokumencie.

Roguz komentując te dane, zwróciła uwagę na to, że pod względem liczby patentów triady Polska uplasowała się na 12. pozycji wśród krajów Unii Europejskiej, co korespondowało z pozycją naszego kraju, jeśli chodzi o nakłady na działalność badawczo-rozwojową. Tzw. patenty triady to prawa nadane jednocześnie przez Europejski Urząd Patentowy, Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych oraz Japoński Urząd Patentowy. „Świadczy to o dość dużym potencjale twórczym zgromadzonym w tym obszarze i w tym kontekście można uznać tę liczbę za satysfakcjonującą” – oceniła pozycję Polski ekspertka.

tr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...