Zanim „dobra zmiana” zniszczy LOT

27 lut 2020

Zreformowanie LOT-u przez rząd PO-PSL umożliwiło polskim liniom lotniczym wyjście z dołka finansowego – mimo nieudolności ekipy z Prawa i Sprawiedliwości, która doprowadziła do drastycznego spadku zysku naszego narodowego przewoźnika.

Nabycie niemieckich linii lotniczych Condor to w propagandzie polityków Prawa i Sprawiedliwości kolejny rzekomo bezprecedensowy w historii polskiej gospodarki sukces: oto LOT, swego czasu notorycznie przynoszący straty i przeznaczony do zamknięcia albo, w najlepszym razie, sprzedaży niemieckiej Lufthansie, teraz dzięki „dobrej zmianie” nie tylko wreszcie przynosi zyski, ale wręcz rozwija się tak prężnie, że aż rozpoczyna ekspansję na niemieckim rynku.
Znowu można było usłyszeć fałszywą narrację Mateusza Morawieckiego o mesjańskiej roli PiS w historii III RP: „Dotąd to firmy zagraniczne przejmowały cenne polskie aktywa, my odwróciliśmy ten trend, odwróciliśmy to zjawisko”.
Domniemany sukces miał wziąć się z tego, że teraz „polskie firmy są zarządzane w sposób świadomy i w sposób patriotyczny od strony gospodarczej”. Oczywiście, co jest często cechą propagandy, przekaz nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Nieudolne zarządzanie
Po pierwsze, przejęcie Condora nie jest, wbrew sugestiom Morawieckiego, pierwszym przypadkiem nabycia dużej zagranicznej spółki przez polskie przedsiębiorstwo.
Na przykład, w 2015 roku spółka PKP Cargo nabyła 80 proc. akcji czeskiego przewoźnika towarowego AWT – wskazuje Forum Obywatelskiego Rozwoju. Transakcja, z racji obecności spółki na Giełdzie Papierów Wartościowych odbyła się jednak w sposób transparentny, czego nie można powiedzieć o nabyciu Condora, w przypadku którego nie została oficjalnie potwierdzona nawet cena zakupu. Mimo to, po objęciu władzy przez PiS prokuratura postawiła w związku z tą transakcją wątpliwe zarzuty byłemu przewodniczącemu rady nadzorczej Jakubowi Karnowskiemu i jego współpracownikom.
Przejęcie Condora nie jest również pierwszą polską inwestycją w Niemczech. Na koniec 2018 roku skumulowana wartość polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Niemczech wynosiła ponad 6 mld zł. W ostatnim czasie przejęcia niemieckiego przedsiębiorstwa dokonał np. Wielton, producent naczep z Wielunia, który kupił spółkę Langendorf.
Po drugie, względna poprawa wyników LOT-u po 2015 roku nie jest wynikiem tego, że do zarządu weszli ludzie, którzy, jak swego czasu w kontekście PZU powiedział Marek Suski, „znają program Prawa i Sprawiedliwości i są rękojmią, że będzie on realizowany”. Jest wynikiem zapoczątkowanej w 2013 roku restrukturyzacji, której pierwsze efekty było widać już w 2014 r., kiedy LOT osiągnął zysk z działalności podstawowej w kwocie 99 mln zł.
Ponieważ w związku z restrukturyzacją rząd udzielił LOT-owi pomocy publicznej w kwocie 527 mln zł, to warunkiem postawionym przez Komisję Europejską było zamknięcie niektórych połączeń. LOT mógł zacząć uruchamiać nowe połączenia od początku 2016 roku. Restrukturyzacja pozwoliła na zwiększenie zysków, a ustanie warunku jej przeprowadzenia zbiegło się ze zmianą władzy.
Nie wiadomo jednak, na ile zyski LOT-u okażą się trwałe. W 2016 i 2017 roku zysk netto państwowego przewoźnika przekraczał 300 mln zł, jednak w 2018 roku spadł do zaledwie 45 mln zł, a w 2019 r. możliwa jest według słów prezesa Rafała Milczarskiego, strata.
Po trzecie, to, że LOT zaczął osiągać zyski, nie oznacza, że stał się lotniczą potęgą. Przede wszystkim w zasadzie nie posiada własnych samolotów. Jest właścicielem tylko trzech embraerów 45, z których nie korzysta od kilku lat i które próbuje od dłuższego czasu bezskutecznie sprzedać.
Wszystkie pozostałe maszyny LOT ma w leasingu operacyjnym (53 samoloty) albo finansowym (16 samolotów). Zobowiązania z tytułu leasingu finansowego (ponad 1,7 mld zł) są czterokrotnie większe od kapitału własnego LOT-u (439 mln zł). Dla porównania, ponad 75 proc. floty Lufthansy jest jej nieobciążoną finansowo własnością.
To nie LOT kupił Condora
Wyniki LOT-u w ostatnich latach nie miały wpływu na przejęcie Condora, bo to nie LOT jest w tej transakcji nabywcą. Podczas konferencji, na tle logotypów LOT-u i Condora, Mateusz Morawiecki uznał przejęcie za „bardzo odważny, a zarazem rozważny ruch Polskich Linii Lotniczych LOT”, natomiast Jacek Sasin ogłosił, że LOT „jest spółką, która jest w stanie dokonywać ekspansji na rynki europejskie”.
Jednak nabywcą był nie LOT, lecz Polska Grupa Lotnicza, spółka-matka państwowego przewoźnika. A zatem, zakup niemieckich linii nie jest wcale finansowany z osiągniętych w ostatnich latach nadwyżek finansowych LOT-u, które zresztą by na ten zakup prawdopodobnie nie wystarczyły.
Kapitał w kwocie 1,2 mld zł na stworzenie Polskiej Grupy Lotniczej w grudniu 2017 r., pochodzi z państwowego Funduszu Reprywatyzacji, z którego w założeniu środki miały być przeznaczane na cele związane z zaspokajaniem roszczeń byłych właścicieli mienia przejętego przez Skarb Państwa. Jednak w 2016 r. Sejm znowelizował ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji (która obecnie nazywa się ustawą o komercjalizacji i niektórych uprawnieniach pracowników), by umożliwić finansowanie rozbudowy państwowych molochów. Pierwszym krokiem było wtedy dokapitalizowanie Telewizji Polskiej (20 mln zł), Polskiego Radia (8 mln zł) i Radia Kraków (2 mln zł).
Zakup propagandowo-polityczny
Natomiast drugim źródłem środków na sfinansowanie przejęcia Condora jest kontrolowane przez państwo konsorcjum, któremu przewodzi Bank Pekao i w którego skład wchodzą poza tym PKO BP oraz PZU. Wśród finansujących próżno szukać podmiotów prywatnych, których obecność mogłaby świadczyć o tym, że ta transakcja ma sens.
Transakcja, wbrew słowom Morawieckiego, nie jest „dowodem siły polskiej gospodarki”. Jest, jak zauważa Forum Obywatelskiego Rozwoju, dowodem jej upaństwowienia. Linie lotnicze, co w obliczu rządowej propagandy wymaga szczególnego podkreślenia, nie muszą być państwowe, czego dowodzą przykłady Lufthansy czy International Airlines Group.
Transakcja ta jest więc powodem nie do „dumy”, lecz do niepokoju. Niepokoić musi bowiem to, że decyzjami inwestycyjnymi kierują rachunek polityczny i potrzeby propagandy.

Najnowsze

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Komentarz: Japonia rozbraja pacyfizm. Stare demony, nowe rakiety

Komentarz: Japonia rozbraja pacyfizm. Stare demony, nowe rakiety

80 lat po ogłoszeniu pacyfistycznej konstytucji Japonia coraz śmielej stawia na zbrojenia.** Rząd premier Sanae Takaichi rozważa zwiększenie wydatków wojskowych, rozwija potencjał militarny i zaostrza stanowisko wobec Chin. W tle pozostają bolesna historia japońskiego imperializmu, napięcia wokół Tajwanu oraz interesy przemysłu zbrojeniowego. Tymczasem tysiące Japończyków protestują w obronie pokoju. **Czy kraj, który po II wojnie światowej wyrzekł się agresji, ponownie wkracza na niebezpieczną drogę militaryzmu? I kto zapłaci za polityczne ambicje Tokio?

Spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Niemiec    

Spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Niemiec    

30 października Xi Jinping spotkał się z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem w Pekinie. Xi podkreślił wysoką jakość relacji chińsko-niemieckich oraz potrzebę współpracy opartej na wzajemnym zaufaniu. Zaapelował o wspieranie otwartości, współpracy i poszanowania równości w relacjach. Strony uzgodniły współpracę w dziedzinach takich jak sztuczna inteligencja, ekologiczne rozwiązania i gospodarka cyfrowa. Steinmeier potwierdził politykę „jednych Chin” i wolę współpracy, w tym w rozwiązywaniu sporów handlowych. Obie strony zobowiązały się do utrzymywania dialogu oraz wspierania pokojowego rozwoju i wolnego handlu na świecie.

Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej

Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej

30 października w Pekinie Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej, Guyem Parmelinem. Xi podkreślił znaczenie współpracy między Chinami a Szwajcarią, uznając ją za wzorcowy przykład w relacjach międzynarodowych. Omówiono rozwój partnerstwa w nowych branżach, takich jak gospodarka cyfrowa i zielona energia, a także potrzebę wspólnej pracy na rzecz multilateralizmu. Po spotkaniu podpisano zaktualizowany protokół strefy wolnego handlu oraz dokumenty dotyczące współpracy naukowej i medialnej, co ma przyczynić się do zrównoważonego rozwoju handlu między krajami.

Sprawdź również

Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?

Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?

Niższy POLSTR sprzyja niższemu oprocentowaniu części nowych kredytów zmiennych, podczas gdy średnie stawki kredytów okresowo stałych wzrosły. We wrześniu inflacja ogółem przyspieszyła, ale bazowa spadła. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl wyjaśniają, co te rozbieżne...

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...