Zespół Szilali Bałwał

1 sie 2024

W epoce późnego Gomułki władze postanowiły przerwać wielowiekową tradycję Cyganów i osiedlić ich. Do Sokołowa również przybyło kilka rodzin, którym nie bez trudu włodarze miasta musieli zapewnić mieszkania. Z pracą było jeszcze gorzej. Zaproponowałem wówczas, że „problem Cyganów” rozwiążemy przez zorganizowanie zespołu pieśni i tańca. Niech robią to, co potrafią. Nie będzie wtedy kradzieży, parę groszy zarobią, co pozwoli na skromne życie, do którego są i tak przyzwyczajeni.

Już po trzech miesiącach prób, zespół „Szilali Bałwał” dał pierwszy koncert, entuzjastycznie przyjęty przez sokołowian. „Głos Mazowsza”, Polska Kronika Filmowa i telewizja rozpropagowały zespół i w ślad za tym posypały się zamówienia na występy sokołowskich Romów do Warszawy, Ursusa, Płocka, stadniny koni z Janowa Podlaskiego i wielu innych miejsc i instytucji.

Józio Sobiecki, redaktor „Głosu Mazowsza”, zakochany w cygańskich pieśniach, postanowił je nagrać. Postawił jednak warunek: musi się to odbyć zgodnie z tradycją i w leśnej scenerii, przy ognisku. Ustaliłem z kierownikiem zespołu, Gutkiem Markowskim termin i repertuar akcentując znaczenie tradycji dla klimatu i wierności nagrania. O umówionej godzinie spotkaliśmy się na skraju lasu przeździeckiego od strony Kupientyna. Ekipa radiowców zjawiła się, gdy płonęły już ogniska, a w kociołkach bulgotał smakowity czerwony barszczyk na kurze. Cyganie wypadli wspaniale. Józio promieniał ze szczęścia, nucąc: „Po Cyganach wiatr zaciera ślady, deszcz romanse zmywa i ballady”.

Następnego dnia dostaję jednak od pana Stefana Kosmali, komendanta powiatowego MO telefon, który popsuł mi humor. „Co tam pan narozrabiał, panie Wacławie w Kupientynie z Cyganami?” Wyjaśniłem, jak umiałem najlepiej, cel i przebieg imprezy. Okazało się, że w tym dniu zginęło kilkanaście kur i komendant musiał zamknąć kilka Cyganek. Gutek zdenerwował się tym okropnie i zrobił najście na posterunek MO, krzycząc, że wszystko zorganizowali tak, jak sobie życzyłem: zgodnie z tradycją i za to spotkała go taka niewdzięczność. Poszedłem więc do komendanta, który zaproponował salomonowe rozwiązanie: zadośćuczynienie strat gospodyniom w Kupientynie, a wtedy on w zamian wypuści aresztantki. Tak też zrobiliśmy, chociaż pana Gutka Markowskiego do dziś nie można przekonać, że nie o takie tradycje mi chodziło.

https://waclawkruszewski.blogspot.com/

Najnowsze

Sprawdź również

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Pokaż twarz robocie!

Pokaż twarz robocie!

Chińcyki - roboty trzymają się mocno. Są trendy w tym sezonie politycznym. Podobnie też chińskie samochody elektryczne i chińskie nowości AI. Czyli „sztucznej inteligencji”, po angielsku zwanej „Artificial Intelligence”. Zaś Chińczycy często na AI mówią „Shēndù...