Bieżeńcy

21 lis 2025

Bieżeńcy to opowieść o eksodusie ludności z okolic Białegostoku i Podlasia, o ludzie prawosławnym, który pod naporem armii niemieckiej, w poszukiwaniu wyidealizowanej ojczyzny ruszył w głąb Rosji, aby ocaleć, aby uniknąć najgorszego, aby uniknąć być może śmierci, aby przetrwać. Uciekają więc w trudach i znoju, jak wielu innych uciekinierów, ale co istotą jest tej opowieści to powrót do tematu zapomnianego przez historię. Rzecz oparta została bowiem na książce w literaturze faktu Anety Prymachy Oniszk „Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy”. Po stu latach od tego eksodusu ukazana się dopiero ta opowieść, a historia do tej pory właściwie wcześniej przemilczała tę tragedię. Może nie największą z tragedii wojennych pierwszej czy drugiej wojny światowej, ale przecież bolesną, bo mogła dotknąć aż dwa miliony mieszkańców wschodnich rubieży późniejszej Rzeczpospolitej.

Lud ucieka. Mikroopowieści, losy poszczególnych uciekinierów opowiadane są w książce i na scenie. Władza jakoś stara się im pomóc na miarę możliwości. Im dalej na wschód wędrują, tym bardziej przyjmowani są życzliwie, chociaż i zdarzają się odwrotne reakcje. Widzi się w nich ludzi niebezpiecznych. Ale idylla nie trwa długo, bo przecież zaczyna się rewolucja, a jak zaczyna rewolucja, to eksodus tym razem będzie przebiegał w drugą stronę.

Teraz bieżeńcy przedzierają się z powrotem do swojej ojcowizny. Teraz to już Polska. Zmieniły się granice, zmieniła się władza, a kiedy przybywają na miejsce, nie ma już ich domostw. Są spalone, zniszczone, okradzione, ale nie mają pretensji do nikogo, nawet do sąsiadów, którzy wylegują się na ich łóżkach. To cena, którą płacą za tułaczkę. To danina płacona historii.

Opowiadają i myślą o tym z pewną ulgą, że jednak udało im się wrócić tutaj i budować życie, budować dom od początku. Taka to jest opowieść. Poprzez losy poszczególnych ludzi, poprzez losy gromady, którą widzimy na początku. To tylko czworo aktorów, którzy pojawiają się nagle, większość bosych, jeden tylko w butach, grzęzną w czarnej ziemi, wysypanej jest na scenie, a ta ziemia oznacza, że to jest ich miejsce naprawdę, to miejsce przyciągania, od którego odejdą, ale do którego wrócą.

Grane jest to z ogromną wrażliwością, prawdziwie, przejmująco, ale nie czułostkowo. To spektakl poetycki, jego węzłami są pieśni, świetnie ulokowane w scenariuszu, który idzie od historii do historii i razem splata się w jedną opowieść o losach tysięcy. O tych, którzy wyszli i wrócili. O tym, co zapomniane, a co jednak znów wspominane. Skromna scenografia (stół, ława, krzesło) wspomagana jest precyzyjną reżyserią światła, które buduje klimat opowieści.

Bardzo dobrze, że ten spektakl powstał, a forma jego sprawia, że znajduje wdzięcznych widzów. Rodzi się bowiem porozumienie między publicznością i aktorami, którzy potrafią stworzyć atmosferę tego przedstawienia, grając właściwie społeczność, ale też rysując wyrazistymi kreskami poszczególne wyłaniające się z tej społeczności postaci, indywidualności, a wśród nich matkę rodu. To ona będzie po latach wspominać, opowiadać o tym, jak kiedyś było. Nostalgiczna, poruszająca elegia, warta obejrzenia i wsłuchania się w jej przesłanie.

Przedstawienie grane w kilku językach jednocześnie, po białorusku, w białoruskim dialekcie, po polsku i rosyjsku przygotowali artyści skupieni w BY Teatrze – teatrze utworzonym przez twórców z Białorusi działających na emigracji w Polsce. Pokazywane Jest w różnych miejscach, warto je wypatrywać.


BIEŻEŃCY, reżyseria Andrei Novik, scenariusz, dramaturgia Roman Pawłowski-Felberg, muzyka Darya Novik, scenografia, kostiumy Alena Semeniuk, reżyseria światła Daniła Goncharov, obsada: Maria Czykwin, Andrei Novik, Darya Novik, Aleks Saprykin, produkcja BY TEATR, partner projektu: Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku, Premiera: 14 i 15 lipca 2025 roku w Salonie pod Sowami w Tykocinie4 i 15 lipca 2025 roku, gościnne pokazy w Warszawie, Scena Przodownik Teatru Dramatycznego, 15, 16 listopada 2025.

Najnowsze

Krew nie jedzie na urlop

Krew nie jedzie na urlop

14 czerwca przypada Światowy Dzień Krwiodawcy. W tym roku globalna kampania WHO odbywa się pod hasłem „Jedna kropla...

Medalikarze

Medalikarze

W Polsce krok tylko od politycznej komedii do tragedii. Prezydent Wołodymyr Zełenski mógłby sam zrezygnować z nadanego...

Sprawdź również

One-way ticket

One-way ticket

Przepraszam za angielski tytuł, ale jest on na wielu poziomach adekwatny. Dyskusje o komunikacji w Krakowie skupiają się na cenie biletu za jeden krótki przejazd. Według danych za rok 2024 opublikowanych swego czasu przez LoveKraków.pl właśnie te bilety są kupowane...

Medalikarze

Medalikarze

W Polsce krok tylko od politycznej komedii do tragedii. Prezydent Wołodymyr Zełenski mógłby sam zrezygnować z nadanego mu polskiego Orderu Orła Białego. Ucinając tym dąsy polskich elit politycznych i komentatorskich. Ma już kilkanaście innych zagranicznych orderów i...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Medalikarze

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...