Byle polska wieś spokojna

2 mar 2026

Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna. O ile jest niestety łatwo wyobrazić sobie świat ogarnięty wojnami, o tyle o spokój polskich wsi i miast coraz trudniej. O Polaków na Bliskim Wschodzie troszczy się najbardziej nasz premier, bo wiadomo, co jest ciału (politycznemu) najbliższe.

Nie tak miała wyglądać globalna wioska. Wioskowe osiłki nie miały trząść światem. Obecne wydarzenia to kolejny dowód na to, że domeną człowieka nie jest myślenie w kategoriach wieloletnich procesów.

Przewidywanie ludzkich zachowań, jak twierdzą specjaliści, jest dosyć proste. Kto dziś jednak słucha specjalistów? Coraz trudniej zresztą ich odróżnić od kompletnych laików. Jak się wydaje, spokój na wsi (i w mieście) mogą ułatwić dobre relacje.

Oczywiście, każda relacja wymaga zaufania. Dobre relacje nie są możliwe z osobami, które częściej kłamią, niż mówią prawdę. Można powiedzieć, że analogicznie działają relacje między organizacjami społecznymi i państwami: tu również zaufanie jest kluczowe, nawet jeśli w relacjach pomiędzy państwami stosuje się zasadę ograniczonego zaufania.

Musimy lawirować

„Musimy lawirować między unijną nowomową, ewentualnym wspólnym stanowiskiem Unii Europejskiej a zobowiązaniami i dosyć szczególnymi relacjami ze Stanami Zjednoczonymi” – komentował w specjalnym wydaniu programu Wirtualnej Polski Marek Magierowski.

Lenny stosunek polskich polityków wobec USA ma długą historię. Jeszcze w czasach bloku wschodniego Polska była traktowana przez USA jako miękkie podbrzusze układu. Kokietowano opozycję, która później stała się władzą z nabytym kompleksem wdzięczności wobec Amerykanów.

Kompleks ten jak wirus zaraził polityków wszystkich ugrupowań. Choć interes państwowy powinien przemawiać za ścisłą integracją z UE, to poza SLD/Lewicą (i Razem) każde ugrupowanie polityczne prezentowało mniejszy lub większy eurosceptycyzm, wiara w USA i amerykańskie obietnice łączyła natomiast wszystkich.

Nie przeszkodziła temu zmiana władzy w 2023 roku, choć przecież działania UE cały czas wspierały opozycję, a PiS nieustannie flirtowało z USA.

Hispania felix

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ostro zareagował na sobotni atak USA i Izraela na Iran: „Odrzucamy jednostronne działania militarne Stanów Zjednoczonych i Izraela, które oznaczają eskalację i przyczyniają się do powstania bardziej niepewnego i wrogiego porządku międzynarodowego”. Nic dodać, nic ująć.

Hiszpania ma to szczęście, że nie musi lawirować, bo nie ma lennego stosunku do USA. Mniej stanowczo skrytykował amerykańsko-izraelskie działania premier Wielkiej Brytanii, któremu polityczny grunt usuwa się spod nóg, a sondaże sugerują spadek Partii Pracy na trzecie miejsce w partyjnych sondażach. Złośliwi sugerują, że jego partia już jest bez pracy, a on będzie bez niej niebawem.

Płacz i zgrzytanie zębów roznosi się po Niemczech – nie ze współczucia dla ofiar cywilnych w Iranie, lecz ze względu na poważne ryzyko zaburzeń w dostawach ropy i gazu. Co ciekawe, Amerykanie, jak twierdzą Niemcy, uprzedzili ich o ataku, a Brytyjczyków nie. Wygląda na to, że akcje Mertza stoją wyżej u Trumpa niż akcje Starmera. Ale generalnie rząd niemiecki atak na Iran poparł.

Gott mit uns

À propos związków amerykańsko-niemieckich: przemówienie Trumpa na temat ataku na Iran przetłumaczone na niemiecki zapewne dostarczyło Niemcom nieco frustrujących skojarzeń, i to nie tylko z powodu tradycyjnej pointy „Bóg jest z nami”. W wystąpieniu Trumpa można znaleźć wiele sformułowań, o których Niemcy na pewno nie chcieliby pamiętać.

Ważne, że judeochrześcijański Bóg wygrywa z Allachem. I to zapewne on skierował izraelskie rakiety na irańską szkołę dla dziewcząt.

Zaczynając Wyspiańskim, warto Wyspiańskim skończyć. Duch Stańczyka sprezentował Dziennikarzowi laskę błazeńską, by ten mącił kadź narodową. Trump kaduceusza od nikogo nie dostał (chyba że w aktach Epsteina są jakieś zapiski na ten temat), jednak z radością mąci w światowych relacjach.

Nawet jeśli do niedawna ład i stabilizacja były bardziej iluzjami niż faktem, dziś takich iluzji już nikt nie żywi. Światem trzęsą socjopatyczni watażkowie, przy których chiński Kubuś Puchatek wydaje oazą spokoju. Przynajmniej chwilowo.


Źródło: aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...