Makiawelizm po polsku

27 cze 2018

Księcia nie mamy, ale za to jest pan Prezes, chorowity ostatnio, ale nadal służy Ojczyźnie. Ma i Cel i środki, które tenże uświęca.

 

Część I. Historia

Pojęcie to może stanowić synonim manipulacji, oszustwa, hipokryzji i tego, co Nietzsche nazywa „Wille zur Macht”. Łączy się to z maksymą „Cel uświęca środki”. Jest ona powszechnie przypisywana Niccolò Machiavellemu (1469-1527). Redukowanie tej postaci i jej działalności do tych trzech słów jest prostackie. Ani w „Księciu” ani w „Dialogu…” słów tych nie znajdziemy. Można wszak z całości tych dzieł wnioskować, że doradzał władcom Florencji, Medyceuszom, którym służył, zwłaszcza Wawrzyńcowi Wspaniałemu, jak powinien dbać o utrzymanie władzy, należącej od wieków do tego możnego rodu. Tegoż wpływy sięgały wielu dworów europejskich i decydowały o wyborze papieży, a ich bank stanowił potęgę finansową.

Medyceusze nie byli jednak wszechwładni. Buntował się przeciw nim fanatyczny dominikański mnich Girolamo Savonarola (1452-1498), który głosząc konieczność reformy Kościoła, obalił rządy panującej familii, dążył do utworzenia państwa teokratycznego. Konsekwencje szaleństwa dominikanina uderzyły pośrednio także w przewodniczącego Rady Dziesięciu, w Machiavellego. Po powrocie Medyceuszy do Florencji znalazł się on za kratami, był torturowany. Savonarola zaś, uznany przez papieża Aleksandra VI (Borgia) za heretyka, został spalony na stosie. Tak w schyłkowym a burzliwym okresie Odrodzenia znalazł się autor „Księcia” w środku wydarzeń. Odrzucał tyranię jako mniej stabilną, budzącą sprzeciw i bunt obywateli, opowiadał się za światłymi rządami władcy popieranego zarówno przez arystokrację, jak i przez lud. Po to, aby tak się stało, trzeba być silniejszym od przeciwnika.

Współczesny angielski naukowiec Philip Stokes umieścił Machiavellego wśród stu nawiększych filozofów świata. Dodajmy: był filozofem władzy, choć i przed i po nim dla wielu filozofów sposób rządzenia też był tematem przemyśleń. Stokes określił go jako historyka, prawnika i polityka. Niemiecki historyk Immanuel Gaus podkreślił jego polityczne znaczenie aż po dzień dzisiejszy.

Przeszło sto lat później pojawiło się inne pojęcie wobec „Cel uświęca środki”. Tym pojęciem jest Racja Stanu. Ona też wyznaczone cele (władzy) każe osiągać wszelkimi środkami. Władza, jeśli chce nią być, musi być absolutna. Tak myśleli i działali za czasów Ludwika XIII jako „premierzy” kardynał Armand Richelieu i jego następca kardynał Mazarin.

Wśród zapoczątkowujących epokę Oświecenia myślicieli francuskich (Wolter, Diderot i Rousseau) był także Monteskiusz. Jego wydane w 1748 r. w Genewie dzieło „O duchu praw” było propozycją, było żądaniem podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Ten trójpodział władzy, tak przyjęto, powinien być cechą cywilizowanych państw. Stanowi on podstawę, zgoła fundament, nowoczesnych państw. Wyjąwszy XX-wieczne tyranie – III Rzeszę i Związek Radziecki – gdzie taki podział był fikcyjny (i nie tylko tam) w demokratycznych państwach musi być bezwzględnie przestrzegany, obowiązujący, bezdyskusyjny.

 

Część II. Współczesność

Jak to jest z tym makiawelizmem po polsku? Oczywiście jest, tylko jakiś parciany, zgrzebny, jak dawniej socjalizm, przeciw któremu zbuntowały się „solidarnościowo” masy pracujące miast i wsi. Potem już było pod jednym względnym lepiej, pod innym gorzej. Takie „poza dobrem i złem”. Rób co chcesz, ale tak było i jest w demokratycznym państwie prawa. Wątpiący w to złym Polakiem jest.

Z trójkowym podziałem władzy jest tak, jak każdy widzieć i ocenić może. Księcia nie mamy, ale za to jest pan Prezes, chorowity ostatnio, ale nadal służy Ojczyźnie. Co się tyczy sądownictwa, to jest ono reformowane z jego woli. Jak wszystko inne. Obsadzone swoimi ludźmi zostały Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, Sąd Najwyższy, sądy okręgowe i powszechne, do których wyznaczyć należy nowych ławników. W sądach zalęgły się, jak w Krakowie, grupy przestępcze, mówił premier Morawiecki, a pan minister Ziobro dodał, że to są zmowy i układy. Koniecznie trzeba to przeciąć, już prokurator generalny wie, jak to robić. Tak to władza wykonawcza rządzi wymiarem sprawiedliwości. Apelował sam premier do sędziów, by wydawali wyroki jakie trzeba.

À propos sprawiedliwości to rząd jest zdania, że ona jest ważniejsza od praworządności, czyli tego, o czym jest mowa w „Duchu praw”. Nikt z z obozu rządzących się tym nie przejmuje. Wszystko jest wszak legitymowane przez Pana Prezesa. Wskazuje on na środki, a Cel ma jasny. Chodzi mu o to, by rządy tzw. „dobrej zmiany” trwały co najmniej dwie kadencje, a jak się uda to nawet trzy. Potrzeba mu zatem dwunastu lat. Tyle, ile trwał np. totalitarny reżim w Niemczech. Zmieniać trzeba wszystko. Pan Gowin zamachnął się na autonomię uniwersytetów i wyższych uczelni, pani minister oświaty chce, żeby historii uczyć zgodnie z ustaleniami IPN, ktoś gadał o „decentralizacji mass-mediów”, cokolwiek to znaczyć ma, poza tym, że ów działacz jest niespełna rozumu.

Ważne posunięcia dotyczą również spraw gospodarczo-finansowych. Poza Bankiem Narodowym i systemem finansowym ludzie posłuszni władzy oblepili wszystkie państwowe spółki. LOTOS, ORLEN, PGNiG, Miedź, cała energetyka – wszystkie te koncerny znajdują się we „właściwych” rękach. I o to chodziło, żeby dbać o wizje i interesy tymczasowych właścicieli Polski. Prezesi i dyrektorzy, choć sami nie są entuzjastami obecnych rządów, niekiedy mający własny i krytyczny pogląd na sprawy, na których się znają, wychodzą pomysłom władzy naprzeciw. Jednakże przyznać trzeba, że władze te zostały wybrane demokratycznie.

Rzecz w tym, że to nie władza ustawodawcza winna być nad wykonawczą, a jest akurat odwrotnie. I choć sługa Pana Prezesa, pan Kuchciński, jako marszałek Sejmu przewodniczy debatom z widocznym naruszeniem wolności słowa, i w sposobie prowadzenia obrad przypomina mi osobiście prezydenta Reichstagu po 1933 r., to nie ma siły, by to zmienić. Większość jest większość wyłoniona wolą wyborców. I żeby tak pozostało, przy urnach w lokalach wyborczych przy wyborach będą czuwać specjalni partyjni komisarze. Komisarze – słowo brzmi dumnie!

„Dobra zmiana”, i to napiszę na koniec, objęła nawet państwową stadninę koni w Janowie Podlaskim. Koniom to obojętne. A koń jaki jest – każdy to widzi.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sprawdź również

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Dylematy filozoficzne: Po dziś dzień, filozofia (i astronomia) - to moje hobby, na dowód czego przedstawiam niniejsze opracowanie Szanownym Czytelnikom. Filozofia (z greckiego) oznacza umiłowanie mądrości, naukę wszech nauk. Jestem filozofem – amatorem. Stosuję...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...