Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

1 cze 2026

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie.

Pewnie łatwiej byłoby gdybyśmy w polskiej polityce historycznej byli od zawsze bardziej asertywni. Ale z nami to już tak jest, jeśli agresor napada naszych przyjaciół pomagamy nie pytając o nic i nie stawiamy żadnych warunków. Współczujemy ofiarom, jesteśmy gotowi nieba im przychylić. Oczywiście nic nie trwa wiecznie, a w naszym przypadku wręcz powstało bardzo znane pojęcie „słomiany zapał”. Tym razem, też otwarcie naszych serc nie przetrwało próby czasu.

Szybko odkryliśmy, że nie wszyscy Ukraińcy zachowują się tak jak sobie wyobrażaliśmy, że do Polski i do Europy czy Kanady uciekają przed wojną nie tylko kobiety z dziećmi, ale i młodzi mężczyźni, którzy unikają poboru i nie chcą walczyć za ojczyznę i za Europę, a więc również za Polskę, że w czasie wojny nie zniknęła korupcja, że wśród uchodźców znaleźli się też naciągacze, a nawet przestępcy i agenci rosyjskich służb. A część rodaków i opcji politycznych odkryła, jak za przeproszeniem Trump, że Ukraińcy nie są nam wystarczająco wdzięczni.

Jesteśmy w większości idealistami, a zawiedziona miłość często obraca się w swoje przeciwieństwo – nienawiść.

I teraz jeszcze ten symboliczny gest naszego do niedawna bohatera Zełenskiego z tym nieszczęsnym UPA.

Po zmianie nastrojów w Polsce jest to pierwszoplanowe wydarzenie polityczne.

Nagle odkryliśmy, że bratnia Ukraina buduje własną tożsamość narodową, polityczną i ideową i nie jest ona nawet zbliżona do polskiej tożsamości narodowej i historycznej, w dużym stopniu jest nawet sprzeczna. Doprawdy jest to odkrycie na miarę Ameryki!

Przecież kto chciał to wiedział, że nigdy Ukraina nie uznała zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo, że Banderze stawia się na Ukrainie pomniki, a na prestiżowym miejscu w Kijowie od dawna stoi pomnik Bohdana Chmielnickiego.

Jednakże tryzub, który dla nas jest symbolem obrazy dla nich jest znakiem prastarej dynastii Rurykowiczów. Odrębność narodowa Ukrainy kształtowała się nie tylko w walce z Rosją, ale również, a w pewnym momencie nawet głównie – w opozycji do Rzeczypospolitej Obojga Narodów (zamiast trojga) i „podstępnych” Lachów, walczących jak i oni „ogniem i mieczem”.

Historia naszych skomplikowanych związków sięga czasów państwa Polan oraz Rusi Kijowskiej, Bolesława Chrobrego i Włodzimierza Wielkiego oraz Jarosława Mądrego.

Ale to wszystko historia, ważna, ale tylko historia. Dzisiaj trzeba sobie jeszcze raz przypomnieć co nas łączy, jakie mamy wspólne interesy, a przede wszystkim dlaczego, oprócz odruchu serca, pomogliśmy Ukrainie i dlaczego nadal jej pomagamy. Oni dzisiaj bronią nie tylko własnej niepodległości i integralności terytorialnej, ale bronią też europejskiej cywilizacji i naszego bezpieczeństwa. Zatrzymanie imperialnej Rosji, zbierającej znów ziemie ruskie, nad Dnieprem leży w naszym żywotnym interesie narodowym.

Podobnie jak przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej i jej stopniowa integracja i przyjęcie europejskich standardów w gospodarce i polityce, również w odniesieniu do ochrony praw mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych.

Co nie znaczy, że mamy zapominać o naszych interesach gospodarczych, o ich wielkotowarowym, konkurencyjnym w stosunku do naszego rolnictwa i wielu innych rozbieżnościach interesów, które wymagają twardych negocjacji.

Polityka historyczna jest bardzo ważna, opinia publiczna jest na nią bardzo czuła, ale nie może nam ona przesłaniać naszych najbardziej żywotnych interesów narodowych. Trzeba prowadzić nieustanny dialog i twardo domagać się uznania faktów w sprawie zbrodni wołyńskiej i innych zbrodni na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej, ale też wykazać zrozumienie dla odmiennej interpretacji wspólnej historii.

Jeżeli udało się doprowadzić do pojednania polsko-niemieckiego, dlaczego nie miałoby się to udać w przypadku bratniego narodu słowiańskiego. Trzeba tylko wytrwałości i mocnych nerwów. Ktoś musi być też mądrzejszy. Oczywiście pojednanie wymaga najpierw wyznania win. Jeżeli IPN-y sobie z tym nie radzą trzeba uzgodnić wspólną komisję nadzwyczajną i próbować przyspieszyć pracę komisji podręcznikowej, bo edukacja młodzieży jest najważniejsza.

A prezydentowi Nawrockiemu trzeba przypomnieć staropolskie przysłowie: „Kto daje i odbiera to się w piekle poniewiera”.

Order Orła Białego został przyznany Zełenskiemu, ale on nie reprezentuje tylko siebie, ale przede wszystkim bitną armię i dzielny naród ukraiński.

Najnowsze

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Śmierć 28-letniej pracownicy laboratorium w Szelechowie wywołała panikę i zamieszanie informacyjne. Media donosiły o dżumie, podczas gdy władze twierdziły, że przyczyną było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”. Kwarantanna objęła blisko 200 osób, a w fabryce aluminium wprowadzono noszenie masek. Chaos potęguje brak spójnych komunikatów ze strony instytucji sanitarnych, co podważa zaufanie obywateli. Kluczowe pytanie: czy jest się czego obawiać? Na razie brak dowodów na epidemię, ale sytuacja wymaga czujności. Panika to zły doradca, ale informacyjny chaos jest równie niebezpieczny.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Brak miejsc w akademikach to dramat, ale sytuacja może się poprawić. W Warszawie, gdzie na jedno miejsce przypada 17 studentów, wynajem mieszkań staje się brutalnie drogi. Koszty mieszkania nieporównywalne do akademickich opłat, gdzie najtańsze miejsca zaczynają się od 410 zł. Mimo spadku dostępności miejsc, modernizacje podnoszą standardy, a rozwijający się rynek prywatnych akademików staje się atrakcyjną alternatywą. Studenci walczą o każdy pokój, a presja rynku wynajmu wciąż rośnie. W przyszłości akademiki mogą rozwiązać problem, ale na razie wciąż brakuje ich jak na lekarstwo.

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Centra danych rosną jak grzyby po deszczu, ale czy Polska naprawdę korzysta na tym boomie? Wyższe wynagrodzenia nie kuszą tylko programzystów – potrzebujemy techników, elektryków i specjalistów. Jednak zysk z miliardowych inwestycji często nie pozostaje w kraju. Rzeczywiste pytania brzmią: ile miejsc pracy stworzą, jakiej jakości będą te zatrudnienia, oraz jakie podatki zostaną w Polsce? Kto poniesie koszty infrastruktury, a kto w końcu zyska na energetycznym oblężeniu? Służby publiczne muszą zapewnić, że cyfrowa rewolucja przyniesie korzyści społeczeństwu, a nie tylko globalnym korporacjom.

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Benjamin Netanjahu odbył niezapowiedzianą wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie głównym tematem rozmów był Iran i jego program nuklearny. W świetle ataku Hamasu z 7 października 2023 roku nasuwa się pytanie o ewentualne ostrzeżenie, które izraelski premier miał otrzymać od lidera Emiratów. W obliczu narastających napięć w regionie, współpraca między Izraelem a ZEA staje się kluczowa, nawet w obliczu krytyki działań izraelskiego rządu. Również wzrost cen ropy, spowodowany konfliktem, wpływa na gospodarki krajów europejskich, w tym Polski, co wskazuje na skomplikowane powiązania między bezpieczeństwem a kosztami życia obywateli.

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku staje pod znakiem zapytania, a kolosalne kwoty dotyczące wsparcia dla polskiego rolnictwa budzą wiele wątpliwości. Polska może otrzymać 24,6 miliarda euro według Komisji Europejskiej lub ponad 42 miliardy euro, uwzględniając dodatkowe środki krajowe. Paradoksalnie, większa elastyczność budżetowa może prowadzić do rywalizacji o fundusze z innymi sektorami. Kluczowe pozostaje pytanie, jak te środki będą dzielone, co zadecyduje o przyszłości nie tylko rolników, ale i jakości życia na wsi, co jest istotne dla młodych rodzin oraz całych społeczności wiejskich.

Sprawdź również

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...