Reparacje za potop szwedzki

28 paź 2025

W siedemnastym wieku Szwecja napadła na Polskę, złupiła kraj, wywiozła skarby i zalała pół Rzeczpospolitej ogniem oraz dymem. Minęło prawie czterysta lat i w końcu ktoś, zdaniem internautów, postanowił ten nierozwiązany temat podjąć. Choćby symbolicznie. Tym kimś okazał się poseł Konfederacji Konrad Berkowicz, który – jak wynika z policyjnego raportu – został złapany w krakowskiej Ikei, gdy nie zapłacił za zakupy o wartości 390 zł. Policja wlepiła mu pięć stówek mandatu, a media społecznościowe eksplodowały memami.

Ale jakże to tak? Nacjonalista z Konfederacji w Ikei? W tej lewackiej świątyni tęczowych toreb i wegańskich klopsików?! Co pan poseł robił w sklepie dewiacji, zboczeństwa i seksualizowania dzieci? Nie było polskiego sklepu z patriotycznymi patelniami i kablem USB w barwach narodowych?

Ale wróćmy do faktów. Według mediów, poseł próbował opuścić sklep, nie płacąc za patelnię z pokrywką, serwis obiadowy (18 talerzy), fartuch kuchenny, dwa kable USB, dwa obciążniki do tychże kabli oraz dwa opakowania torebek strunowych po 60 sztuk każde. Łączna wartość: około 390 złotych. Ochrona go zatrzymała, przyjechała policja, mandat wręczony, poseł zapłacił – ale nie za zakupy, tylko za mandat. Towar wrócił więc grzecznie na półki Ikei, a Szwecja – jakby nie patrzeć – odzyskała swoje dobra. Polska, niestety, wciąż nie.

Złośliwi twierdzą, że to po prostu niewidzialna ręka rynku zadziałała nie po myśli posła. Ta sama, która – jak mówią liberałowie – wszystko reguluje. No cóż, tym razem nie zarejestrowała kodu kreskowego. Inni podejrzewają, że może po prostu przelew z pewnego miejsca na K nie przyszedł. Są też tacy, którzy tłumaczą to zwyczajnie po ludzku, że może pan poseł nie jest biegły technologicznie. W końcu nie każdy obywatel potrafi obsłużyć kasę samoobsługową, a wykluczenie technologiczne to poważny problem społeczny.

Wytłumaczył się w końcu sam Konrad Berkowicz – błyskawicznie, bez większego zaskoczenia, bo sprawa przybrała naprawdę spory rozgłos. W końcu wyglądała tak absurdalnie, że trudno było pojąć, jak to możliwe, że ktoś osiem razy zapomniał zeskanować produktu. I to ktoś relatywnie młody, sprawny, z zawodu informatyk!
Na portalu X poseł napisał:

„Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w IKEA, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze. Głupi błąd, za który przeprosiłem i przyjąłem mandat. Nie zasłaniałem się immunitetem jak Mejza czy Sterczewski”.

Okej, niektórzy wciąż nie kupują tego tłumaczenia, inni dalej śmieszkują z posła Konfederacji. Ale trzeba przyznać, że w tej całej absurdalnej historii to wyjaśnienie wydaje się po prostu najprostsze i najbardziej logiczne. Pewnie tak właśnie było. Czasami po prostu mamy głowę w chmurach – tak bardzo, że nie zauważamy, iż nie nabiło się na kasie 390 zł. Brzmi to na trudne do wykonania, ale jak pokazuje przykład Berkowicza – nie jest niemożliwe. Skoro zdarzyło się biegłemu technicznie posłowi to może zdarzyć się każdemu.

Tylko wyobraźcie sobie, gdyby taka „pomyłka” zdarzyła się komuś innemu – na przykład osobie z Ukrainy albo imigrantowi z dalszych stron. Gdyby policja napisała dokładnie taki sam komunikat: że ktoś próbował wyjść ze sklepu z patelnią, talerzami i kablem USB – to ci sami ludzie, którzy dziś mówią, że „z Berkowicza nie ma się co śmiać”, napierdzielaliby w komentarzach jak oszaleni. Domagaliby się deportacji, wylewaliby rasistowskie obelgi, nazywali „złodziejem”, „cwaniakiem”, „obcym elementem”.

Byłaby machina pogardy, oskarżeń i szczucia. A że to ich narodowo-konwerwatywny poseł? To tylko głupiutka pomyłka, trochę wstydu i kilka memów.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...