Zjednoczona lewica musi być odważna

18 gru 2019

Dla jednej socjaldemokratycznej lewicy (brytyjskiej) pewien historyczny etap się skończył. Dla innej (polskiej) właśnie się zaczyna, wraz z uruchomieniem procesu łączenia SLD i Wiosny, z wyborami prezydenckimi w perspektywie. Walkę, ideowe poszukiwania, trudne położenie pierwszych w Polsce opisywano i komentowano niezwykle szeroko. Czy drudzy wyciągnęli wnioski?

W brytyjskich wyborach poległo polityczne centrum. Na czasy kryzysu i niepewności ludzie szukali tego, kto da proste, wyraziste, jednoznaczne odpowiedzi. Dziś sami aktywiści Partii Pracy przyznają, że niuansowanie przekazu w sprawie Brexitu nie przyniosło partii pożytku, nawet jeśli merytorycznie było uzasadnione. Skrzydło socjalistyczne przekonuje też, że nawet jeśli jego program nie pozwolił zwyciężyć w ostatnich wyborach, to odejście od szkodliwej „trzeciej drogi” kilka lat temu w ogóle dało laburzystom szansę przetrwania. Inaczej dawno by się rozpłynęli, jak niejedna stara i szacowna partia na kontynencie, gdzie tyleż socjalizmu w nazwach, ile neoliberalizmu w działaniu.

A gdzie jest prosty i wyrazisty przekaz Nowej Lewicy? Z tych strzępów, które dotarły do mediów, najwięcej programowego konkretu było tym razem u Roberta Biedronia. I ta jedyna deklaracja ideowa, a nie organizacyjno-techniczna, brzmiała: „Chcemy tworzyć silną, centrolewicową, progresywną, postępową, europejską, otwartą partię”. Znowu centrum, znowu zostawianie sobie furtki odwrotu, wiecznie ta europejskość, pod którą każdy może sobie podstawić to, co mu się wydaje. Prawica, gdy chce naprawdę przyciągać elektorat, nie bawi się w podobne subtelności. Polska socjaldemokracja też zdawała się to rozumieć jeszcze na konwencji w sierpniu, gdy Włodzimierz Czarzasty piętnował wielki kapitał.

Podobno prawdziwą konwencję, z pompą i rozmachem, Nowa Lewica dopiero zorganizuje. To dobrze, będzie okazja przypomnieć i rozwinąć naprawdę niezłekampanijne propozycje.
Tylko szkoda, że tak późno!

Szkoda też, że wyborcy ciągle nie znają nazwiska wspólnej socjaldemokratycznej kandydata/kandydatki na prezydenta. Jeśli poznają ją grubo po świętach, potencjalny elektorat zdąży już dowiedzieć się ze wszystkich możliwych źródeł, że głosować ma na Małgorzatę Kidawę-Błońską, bo kobieta, bo rozsądna, bo prowadzi dialog i szuka platform porozumienia, bo jest poważna, a nie radykalna, jak nie przymierzając Adrian Zandberg i jego partyjne koleżanki.

Tak, dziś Zandberga pełno we wszystkich mediach liberalnych, a niektóre snują nawet rozważania pt. czy lider niepopularnej partii może być przywódcą opozycji, ale wszystko do czasu. Wyrażenie „radykalizm partii Razem”, które wkrótce przerodzi się, dla uproszczenia, w „[groźny] radykalizm lewicy” zaczyna już stawać się zbitką na miarę innych starych idiomów tego obozu, jak „likwidacja przywilejów emerytalnych”. Histeryczne wezwania, by głosować na konserwatystkę, by ratować się przed tymi „radykałami”, dopiero się zaczną. Przypomnijmy: szczytem wywrotowości rzekomych „radykałów” jest mówienie o Skandynawii i państwie dobrobytu ze sprawnym transportem, dobrą szkołą i przyzwoitą służbą zdrowia. Co nie przeszkadza liberalnym mediom budować absurdalnych „zestawień skrajności”, gdzie nazwiska polityków Lewicy stoją obok wolnorynkowo-konserwatywnych szaleńców z Konfederacji.

Gratulacje za zjednoczenie – zgarnięte. Sondaże – niezłe. Czekamy na ciąg dalszy. Nie tylko zapewnienia, że współpraca będzie trwała, ale też nieustanne pokazywanie, że to współpraca odważna. Samo „Lewica zawsze wygrywa wybory, kiedy idzie zjednoczona” to za mało.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niewyspani pracownicy kosztują firmy miliardy złotych. Największe straty generują mężczyźni Polacy w wieku 18-35 lat mają wyraźny problem ze snem. Mniej niż sześć godzin na dobę śpi 29,9% młodych mężczyzn i 35,6% kobiet, a kolejne 32,3% panów oraz 27,5% pań przeznacza...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.O 46. rocznicy Porozumień...

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...