Autonomia i niezależność Kościoła katolickiego jako narzędzia utrwalania panowania ideologii narodowo-katolickiej w sferze światopoglądowej

21 lip 2021

Relacje instytucjonalne pomiędzy kościołami i związkami wyznaniowymi regulowane są w myśl art. 25 Konstytucji RP czterema podstawowymi zasadami z których podstawową zasadą ustrojową zawartą w art.25 ust.3 jest nakaz kształtowania stosunków państwa z instytucjami wyznaniowymi z poszanowaniem ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie oraz współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.

Stosownie do art.25 ust.1 Konstytucji RP wszystkie kościoły i inne związki wyznaniowe maja być równouprawnione, a władze publiczne zobowiązane są w swoich działaniach kierować się zasadą bezstronności światopoglądowej (art. 25 ust.2). W relacjach państwa z instytucjami wyznaniowymi obowiązuje także zasada bilateralności (art.25 ust.3 i 4 Konstytucji RP), co oznacza konsensualne (będące wynikiem zgodnych ustaleń) rozstrzyganie kwestii dotyczących ich działalności.

Prawidłowe rozumienie wyżej wskazanych zasad, a w szczególności zakresu autonomii i niezależności instytucji wyznaniowych nastręcza w praktyce sporo problemów. Z jednej strony prowadzi do nieuprawnionego rozszerzania treści tej zasady na wszelkie sprawy, które znajdą się w sferze aktywności kościołów i związków wyznaniowych jak np. związane z różnymi formami działalności gospodarczej, a z drugiej strony prowadzi do chęci znacznego zawężania jej treści. W efekcie coraz częściej podnoszą się głosy nawołujące do ścisłego sprecyzowania zakresu autonomii i niezależności kościołów i innych związków wyznaniowych, a tak naprawdę przede wszystkim Kościoła katolickiego. Problem nieustannego powoływania się przedstawicieli Kościoła na jego uprawnienia wynikające z zasady autonomii i niezależności w tym na przykład w odniesieniu do odmowy współpracy z państwem chociażby w zakresie ujawniania dokumentów dotyczących przestępstw popełnianych przez jego funkcjonariuszy czy rozwijania działalności gospodarczej prowadzi do nieuprawnionego rozszerzenia sfery funkcjonowania instytucji wyznaniowych według zasad konfesyjnych mających przecież obowiązywać przy spełnianiu funkcji religijnej.

Autonomia instytucji i społeczności odnosi się zarówno do podmiotów o charakterze politycznym jakim są państwa jaki i religijnym. Oznacza ona samodzielność organizacyjną i funkcjonalną neutralnego światopoglądowo państwa demokratycznego, a w odniesieniu do podmiotów religijnych jest konsekwencją swobody wypełniania funkcji religijnych. Autonomia nie jest więc nadawana przez państwo, lecz jedynie przez nie uznawana i potwierdzana. Z zasady autonomii kościołów i innych związków wyznaniowych wynika samodzielność tworzenia nowych jednostek organizacyjnych, ich przekształcania i likwidowania oraz obsadzania stanowisk kościelnych. Przede wszystkim jednak oznacza możliwość tworzenia prawa sobie samemu na swój użytek i dla regulowania swoich spraw, samodzielnego ich rozstrzygania czyli samostanowienie w zakresie swojej funkcji. Autonomia nie oznacza jednak zwolnienia z przestrzegania państwowego porządku prawnego jak i pozwala państwu na ingerencje w wewnętrzny porządek prawny związku wyznaniowego.

Niezależność natomiast jest pojęciem zbieżnym z autonomią w tym sensie, że stanowi najwyższy jej stopień odnosząc się do instytucji i społeczności zewnętrznych podczas gdy autonomia dotyczy relacji w stosunkach wewnętrznych związku wyznaniowego. Niezależność przysługująca „każdemu w swoim zakresie” wyklucza ingerencję jednego podmiotu w sprawy drugiego i oznacza, że państwo jest niezależne w granicach swojej suwerenności terytorialnej natomiast instytucje religijne są suwerenne w sferze duchowej. Takie rozumienie podkreśla odrębny charakter obu instytucji i potwierdza rozdział ich sfer działania . Zakres działalności związków wyznaniowych stanowią sprawy religijne oraz wewnętrzna organizacja instytucji i wspólnot religijnych, czyli ich funkcja religijna, co znajduje podstawę prawna w art.11 ust 1 ustawy z dnia 17.05.1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Swoboda wypełniania tej funkcji została skonkretyzowana poprzez przykładowo sformułowany katalog uprawnień zawarty w art.19 ust.2 wyżej wspomnianej ustawy. Obejmuje on zarówno sprawy dogmatyczne, doktrynalne jak i kultowe w tym m.in. treści zasad wiary, sprawowanie kultu religijnego, udzielanie posług religijnych jak i zarząd oraz organizację i funkcjonowanie jednostek wyznaniowych w tym międzynarodowych, tworzenie materialnej bazy do działalności religijnej w tym realizowanie inwestycji sakralnych i kościelnych inwestycji o innym charakterze prowadzonych przez jednostki wyznaniowe, ponadto nabywanie i zbywanie majątku ruchomego i nieruchomości, pobieranie składek, darowizn, spadków wytwarzanie przedmiotów i artykułów do celów kultu religijnego, prowadzenie działalności charytatywno-opiekuńczej i oświatowo wychowawczej, a także propagowanie i nauczanie religii – żeby wymienić jedynie podstawowe. Należałoby poważnie rozważyć czy katalogu uprawnień z art. 19 ust.2 ustawy nie ograniczyć albo wprowadzić zasadę jego enumeratywności t. zamkniętego katalogu uprawnień przy uwzględnieniu również tych jakie znajdują się w konkordacie oraz ustawach partykularnych dotyczących poszczególnych kościołów i związków wyznaniowych. Prawdopodobnie byłoby także rozwiązaniem korzystnym, z punktu widzenia państwa, wprowadzenie wyraźnego przepisu o zakazie pełnienia funkcji publicznych przez organy instytucji wyznaniowych.

Problem z funkcjonowaniem praktycznym dominującego w Polsce w sferze religijnej Kościoła katolickiego jest taki, że nie rzeczywista treść przepisów prawa, lecz wymuszana na państwie praktyka determinuje obraz ekspansywnych zachowań tej instytucji wyznaniowej. Poszczególne decyzje władz publicznych podejmowane nieustająco na rzecz realizacji aspiracji bądź życzeń Kościoła i kleru wynikają przede wszystkim z ich lekceważącego stosunku do obowiązującego prawa, a nie brzmienia poszczególnych przepisów.

Rozszerzanie uprawnień przede wszystkim Kościoła katolickiego np. poprzez wprowadzenie do treści programów szkolnych wątków religijnych w języku polskim czy historii tak jak i obowiązkowego uczestniczenia uczniów w zajęciach z religii lub etyki przekracza już nie tylko sferę autonomii i niezależności Kościoła katolickiego, ale i ustalenia konkordatu co do organizowania konfesjonalizacji szkolnej na życzenie zainteresowanych rodziców i jest wyrazem wyraźnego ulegania przez władze państwowe presji wyznaniowej. Ma ona na celu ugruntowanie narodowo-katolickiej ideologii państwowej skutkującej wychowaniem grona fanatycznych jej zwolenników. Podobnie wygląda sytuacja uprzywilejowanego traktowania przez władze tzw. kościelnych osób prawnych otrzymujących sowite dotacje ze źródeł państwowych, pomijając już fakt kierowania tych przysporzeń do zupełnie prywatnych przedsięwzięć jak np. Fundacja Lux Veritas znanego biznesmena z Torunia. Wszystkie tego typu działania maja na celu zapewnienie panowania ideologicznego w sferze światopoglądowej lub chociażby stworzenia zaplecza społecznego wsparcia narodowo-katolickiej ideologii.

Trwający od lat proces klerykalizacji państwa obejmujący wszystkie nieomal sfery życia i aktywności społeczeństwa musi zostać zahamowany, a skutki przezwyciężone jeżeli Polska ma pozostać krajem aspirującym do cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Niestety próba przezwyciężenia negatywnych efektów klerykalizacji i rządów narodowo-katolickiej koalicji nie leży obecnie w częstotliwości zgłaszania propozycji zmian w obowiązującym prawie , ani nawet w otwartym wystąpieniu programowym jakiejś partii politycznej, lecz w pełnej mobilizacji społeczeństwa dla odsunięcia od władzy rządowo-kościelnej koalicji i przeprowadzenia rozliczeń osób odpowiedzialnych za naruszenia prawa, które ujawnią społeczeństwu stosowane mechanizmy zawłaszczania państwa, demontażu systemu demokratycznego i narzucania katolicyzmu jako ideologii państwowej.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również