Mały zamach

21 lip 2021

Pisałem już kiedyś, że słowo „zamach” ma w języku polskim kilka znaczeń. Można się „zamachnąć” na szwagra, męża czy żonę, można zamachać na powitanie czy pożegnanie, można w końcu organizować i przeprowadzać zamach na określone wartości naszego życia, albo „zamach stanu”, czyli siłowe przejęcie władzy w kraju.

Taki duży zamach stanu w 1926 roku przeprowadził Józef Piłsudski na czele wiernych mu legionistów. Małych zamachów na wartości i wolność myśli i przekonań obywateli było więcej. Wydawało mi się wprawdzie, że ten etap rozwojowy mamy już za sobą, ale przyznaję się do błędu. Okazuje się bowiem, że obecna władza nie jest zadowolona ze swojej pozycji i z możliwości krytykowania ich decyzji, jakie daje demokracja. To przecież – ich zdaniem – niemoralne i wręcz wstrętne, aby ktoś krytykował ich posunięcia, które przecież zawsze mają na celu uszczęśliwianie narodu. Z bólem serca stwierdzam, że jest wielu obywateli, którzy podzielają ten pogląd. Nasuwa się wniosek, że jednak rozwój kraju i patriotyczna jedność przekonań jego mieszkańców mogą być łatwiejsze w warunkach autokracji, niż demokracji. Jeśli ktoś nie wierzy, to niech porówna tempo rozwojowe krajów Europy i Chin, które właśnie w warunkach autokracji stały się w krótkim czasie gospodarczą potęgą.

Takie właśnie rozumowanie przyświeca zapewne ostatnim pomysłom niektórych posłów i wierchuszki PISu. Psychicznie są już tak głęboko w warunkach autokracji, że świadomie lub podświadomie lansują jej kilka uniwersalnych podstaw.

Fundamenty autokracji

Po pierwsze – my, czyli autokraci, zawsze mamy rację. Ta racja wypływa z faktu, że wszyscy jesteśmy zabójczo inteligentni, mamy genialnego wodza i umiejętnie prowadzoną propagandę.

Po drugie, – jeśli ktoś ośmiela się mieć inne zdanie, to nie jest patriotą, podkopuje naszą jedność, zagraża realizacji naszych planów, a więc jest „wrogiem ludu”.

Po trzecie wylęgarniami takich antypatriotycznych poglądów i działań są środki masowego przekazu, w całości lub decydującej części utrzymywane z zagranicznych pieniędzy. Musimy z nimi walczyć, strasząc ich odbieraniem licencji lub kupując je w całości albo w formie udziałów za pieniądze zarobione przez nasze „Narodowe” spółki. Wtedy możemy mieć „jakiś tam” wpływ na to, co piszą i pokazują,

Jakie są pierwotne źródła tych przekonań bijące ostatnio ze wzmożona siłą w sercach naszych wielbicieli autokracji, póki, co trzymających władzę?

Trzeba wygrywać kolejne wybory!

To proste. Aby utrzymywać tą władzę, trzeba wygrywać kolejne wybory. Taki wrzód demokracji psujący nam jeszcze „czystość autokracji”. A żeby wygrywać wybory, trzeba mieć większe od innych poparcie społeczne. W Polsce – i słusznie – doprowadziliśmy do ograniczenia znaczenia inteligenckiego poziomu i wykształcenia kandydatów na posłów, senatorów i na stanowiska rządowe. Poparcie uzyskuje ten, o którym częściej się mówi, którego się pokazuje jak coś otwiera i głaszcze dziecięce główki. Pisanie o tych patriotycznych zdarzeniach nie daje pożądanych efektów, bo w Polsce czytelnictwo – także codziennej prasy – stale się zmniejsza i w niektórych miastach i wsiach osiągnęło poziom niemal zerowy. Uczucia Narodu są ukierunkowywane głównie przez telewizję. Telewizor jest naszym okienkiem na świat, w niektórych domach czynnym przez cały dzień. Bo to i sport można oglądać, i porady kuchenne i światową modę. No i odpowiednio ufryzowane wiadomości, chociaż u znacznej części odbiorców nie budzą one większego zainteresowana. Ale je oglądają,. bo to jednak można się dowiedzieć, kogo wsadzili do aresztu, albo postawili przed sądem, co i o kim myślą prokuratorzy, co porabia pan prezydent i nasz miłościwie panujący właściciel kota. Można też czasem posłuchać opowieści o realnych i nierealnych marzeniach premiera.

Przewaga telewizji nad radiem i słowem pisanym polega przede wszystkim na tym, że widać tych mądrych ludzi i mogą oni budzić u telewidza sympatię albo antypatię nawet wtedy, kiedy tenże telewidz nie rozumie, o czym mówią.. Chcąc niechcąc stają się celebrytami. Jeśli budzą sympatię, to to, co mówią traktowane jest, jako niepodważalna prawda i bezwarunkowo przekonuje ich sympatyków, którzy gotowi są do poświęceń jej w obronie.

I o to chodzi

Und hier ist der hund begraben! Zapożyczyliśmy kiedyś od Niemców tą formułę, wskazującą na ukryte źródło podejmowania decyzji lub rzeczywisty cel ich podejmowania. Ten nasz pies jest płytko pogrzebany i ma zapędzić do współpracy lub przynajmniej poparcia tą część Polaków, którzy widzą rzeczywistość tylko przez pryzmat pieniędzy – zwłaszcza tych, na które nie muszą zapracować. A najlepszą drogą tego zapędzania jest posłuszna telewizja, do znudzenia powtarzająca pochwały zaradności władzy i obrzydzająca tych obywateli, którzy ośmielają się mieć inne zdanie, lub w ogóle nie należą do naszego narodu i mówią do nas obcymi językami.

Telewizja w obecnym świecie przesyconym techniką miała być nośnikiem wszelakich kultur, a stała się podstawowym instrumentem zarówno wysublimowanej jak, i zupełnie topornej propagandy. Wujcio Goebbels, gdyby nie umarł śmiercią nienaturalna w czasie oblężenia Berlina i cieszył się dobrym zdrowiem 123 – latka, byłby zachwycony możliwościami wykorzystywania tego instrumentu.

Nic więc dziwnego, że nasi autokraci Ida tym tokiem rozumowania. Mamy jedną posłuszną telewizję wpajająca narodowi prawdziwa prawdę, że jest szczęśliwy i będzie jeszcze bardziej, bo mamy genialnie opracowane plany rozwoju Polski. Ale mamy też inną, która nie jest tak optymistyczna, ciągle coś wytyka i z czegoś się śmieje. Ci, którzy bezmyślnie ją oglądają kibicują nawet (o zgrozo!) satyrycznym teatrom i ich programom, obrażającym naszą molarność pracowicie odbudowywaną przez ministra od oświaty i edukacji. To tragiczne, że można kogoś zapraszać np. na „pożar w burdelu!”.

Grupa rozsądnych posłów nie mogła już znieść tego antypatriotycznego działania i opracowała projekt zmian ustawy medialnej, w którym inwestowanie w rozwój takich stacji i kanałów przez zagraniczny kapitał musi być ściśle kontrolowane, limitowane i ograniczone do krajów europejskich. Problem jednak w tym, że największa niepraworządna stacja i jej kanał informacyjny jest własnością wielkiej firmy amerykańskiej. I można nie wiedzie kim w Rosji była Katarzyna, ale trzeba widzieć, że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie leżą w Europie.

Ten pogrzebany pies przestaje merdać do nas ogonem i zaczyna ostrzyć zęby. Amerykanie bowiem są wcieleniem łagodności, ale bardzo nie lubią dwóch sytuacji – ograniczania wolności słowa i psucia ich interesów. Wtedy nadają sygnał ostrzegawczy – przyjmują naszych notabli na korytarzach lub w przedpokojach. Wolę nie przewidywać następnych etapów.

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Do kotleta larum grają

Do kotleta larum grają

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy...

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...