Fregaty

31 sie 2018

Niepotrzebne są nam nie tylko australijskie fregaty.

 

Cały polski polityczno-medialny mainstream pasjonuje się niedoszłym zakupem australijskiego pływającego demobilu. Jednak nikt nie zadał sobie prostego pytania: czy faktycznie potrzebne są nam okręty wojenne? Trzeba by doprawdy niezwykle bujnej – a właściwie chorej – wyobraźni aby widzieć bitwy morskie na Bałtyku w XXI wieku. Z kim miałaby się naparzać polska wojenna flota morska? Z Niemcami już nie, wszak to nasz natowski sojusznik. A może z ruskimi, gdyby następcą Putina został jakiś nacjonalistyczny oszołom? A może z niezbyt biegłymi w geografii islamskimi terrorystami, którzy przedarli się przez cieśninę Skagerrak, aby ostrzeliwać polskie wybrzeże myśląc, że Poland to Holland?
Gdyby jednak ziścił się któryś z wyżej wymienionych scenariuszy, to trzeba wiedzieć, że są lepsze niż bitwy morskie sposoby unieszkodliwienia wrażych okrętów. Można do nich np. strzelać z armat. Wiem coś o tym, bo sam strzelałem na poligonie do celów pływających. Skuteczniejszym sposobem byłoby bombardowanie z powietrza. Ciach trach i po ptokach.
W obecnych czasach marynarka wojenna nie służy do tego, aby okręty pukały do siebie nawzajem z armatek ustawionych na pokładzie. Obecnie okręty wojenne to przede wszystkim lotniskowce. Wykorzystywane są jako mobilne bazy dla wojsk lądowych i powietrznych, pełniąc również funkcje zwiadowcze. Dlatego nie pływają po Bałtyku, jako że efektem takiego pływania byłoby jedynie wystraszanie tej niewielkiej ilości ryb, które jeszcze się ostały w tym zasyfionym morzu. Wojenne lotniskowce znajdują się na wielkich akwenach wodnych, z reguł w pobliżu miejsc, gdzie już się toczą lub mogą się toczyć konflikty zbrojne. Najbardziej wyrazistym przykładem jest Morze Śródziemne w bezpośredniej bliskości Syrii, gdzie pływają sobie amerykańskie i rosyjskie lotniskowce, nie wchodząc sobie w paradę. Nie po to tam je bowiem wysłano aby się wzajemnie ostrzeliwały.
Polska trzymając się – i słusznie – z dala od konfliktu syryjskiego swoich okrętów w ten rejon wysyłać nie musi nawet gdyby je kupiła w Australii. Skoro nasz kraj jest członkiem NATO, które w założeniu jest paktem obronnym, to i uzbrojenie polskiej armii powinno mieć obronny, a nie ofensywny charakter. Dlatego też nie są nam potrzebne okręty wojenne – ani australijskie fregaty ani amerykańskie krążowniki. Jedyne zadanie obronne polskiej armii na wodach Bałtyku to ochrona wybrzeża np. przed uciekającym ze Szwecji uchodźcami. Do tego celu wystarczyłyby łodzie patrolowe. Straż przybrzeżna Belize ma takich łodzi 37 i rozwijają one prędkość do 100 km na godzinę. Strzegą one morskiej granicy o długości 386 km. Przypada w przybliżeniu 1 łódź na 10 km. Polskie wybrzeże jest o 54 km dłuższe, zatem do ochrony liczącej 440 km granicy wystarczyłoby 45 takich łódek, a może 50, gdyby któraś poszła do remontu, a załogi kilku innych byłyby akurat na urlopie.
Przy okazji tych morskich rozważań przypomina się stary dowcip, który ostatnio nabrał walorów aktualności. Podczas szczytu Unii Europejskiej do delegacji polskiej podeszli przedstawiciele Czech i poprosili naszych aby pomogli im w budowaniu marynarki wojennej. „Jak to? – zdziwili się Polacy – przecież nie ma macie morza”. „No tak – odpowiedzieli Czesi – ale wy macie Ministerstwo Sprawiedliwości”.
Poddając w wątpliwość sens istnienia polskiej marynarki wojennej bynajmniej nie nawołuję do osłabienia obronności RP. Staram się jedynie przeciwstawić nonsensy racjonalnemu rozumowaniu.

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Samo-zamachujące się państwo

Samo-zamachujące się państwo

W wymiarze socjologicznym polscy politycy urządzają wokół Trybunału Konstytucyjnego swego rodzaju "zajazd szlachecki". Obie strony sporu - korzystając zarówno z własnych środków bezpośredniego oddziaływania (PiS, Konfederacja), jak i z pomocy służb mundurowych (KO) -...

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci z nowo rozpoznaną cukrzycą typu 1 w Polsce doświadcza kwasicy ketonowej, która może prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci. Tymczasem chorobę można wykryć znacznie wcześniej, zanim pojawią się niebezpieczne objawy. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków...