Głos lewicy

3 paź 2018

„Kler” Smarzowskiego okiem lewaczki i lewaka

 

Justyna Samolińska, dawniej działaczka Razem, dziś w komitecie Wygra Warszawa – zrecenzowała film „Kler”:
– najbardziej nierealistyczna w filmie, tak samo zresztą jak w „Drogówce”, jest postać głównego, pozytywnego bohatera i jego perypetii. Scena ucieczki księdza przez krzaki przed rozwścieczonym tłumem, który zakłóca pogrzeb starszej pani, jest kompletnie odrealniona. Z filmu można wynieść wrażenie, że władza KK i bezkarność księży-pedofilów w Polsce wynika li i wyłącznie z powiązań biznesowo-politycznych, a lud jest wściekły i odruchowo staje po stronie gwałconego dziecka. Otóż nie – przykra rzeczywistość jest taka, że po stronie gwałconego dziecka z alkoholowej rodziny żyjącej w slumsie nie staje w tym kraju nikt, na pewno nie masowo i na pewno nie ignorując powagę sutanny, kropidła i otwartej trumny.
– bardzo ładnie pokazana zależność państwo-koscioł, układy i układziki, lekcja religii super (chociaż znowu – za bardzo bezczelne te dzieci w swoich pytaniach, powinny mieć wyjebane i grać na telefonach), doskonały Gajos (chociaż jakby mu zabrać co drugą kurwę i bdsm byłoby trochę lepiej).
– za dużo wątków, przez to film, zachowania bohaterów przestają być czytelne. Zabrałabym księdza alkoholika, ten wątek był męczący, przegadany, nierealistyczny.
– widać jak mało i rzadko Smarzowski chodzi do kościoła i jak mało rozumie parafian, religijność. Ludzie już nie płaczą przy konfesjonałach, do spowiedzi chodzą przed świętami, i odbębniają co mają odbębnić. Ta żywa wiara, ludzie serio szukający u proboszcza rozwiązań, odpowiedzi – to jest jakoś odrealnione. Na lekcji religii jest za cicho, w kościele ludzie mówią za głośno modlitwy.
Podsumowując: wiadomo, jest to film o Klerze, a nie o wspólnocie wiernych, ale trudno jest robić film o kościele pomijając znaczna większość jego członków, a tych, mam wrażenie, Smarzowski nie kuma – traktuje ich tak jakby byli w stanie odrzucić autorytet, nie odrzucając wiary, a dzieje się raczej odwrotnie.

 

***

Garść luźnych refleksji na ten temat podrzucił też publicysta Łukasz Moll:
Teraz spójrzmy na to z drugiej strony. „Kler” pobił rekord kinowej frekwencji w pierwszy weekend wyświetlania. Film Smarzowskiego zobaczyło 935 tysięcy widzów. Poprzedni rekord należał do „Pięćdziesięciu twarzy Greya” (834 tys.), a z polskich filmów najlepszy był „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” (767 tys.).
Przez cały okres emisji kinowej „Kler” być może przekroczy granicę 3 milionów, którą osiągnęły w zeszłym roku „Listy do M. 3”. Tu rekord należy do „Ogniem i mieczem” (łącznie 7,1 mln. widzów, napompowane przez szkoły).
A teraz pomyślcie sobie, że za tej niedobrej, zacofanej pustyni kulturalnej o nazwie PRL w kinach „Krzyżaków” obejrzały 32 miliony widzów, „W pustyni i w puszczy” 30 mln., „Potop” 27 mln. Powiecie, że to wynik na sterydach – zadziałał przymus szkolny, zakładowy, propagandowy (teraz to się nazywa marketing). Lećmy dalej: na „Zakazanych piosenkach” w 1946 roku (rok po zakończeniu II wojny światowej, w biedzie i zgliszczach) mamy 15 milionów widzów. Na „Seksmisji”, w schyłkowym PRL, za Jaruzela – to na pewno nie szkoły – 11 milionów. A jak z filmami zagranicznymi? 23 miliony na jugosławiańsko-zachodniej produkcji „Winnetou” to częściowo na pewno efekt szkół, ale 17 milionów na „Wejściu smoka” z Bruce’m Lee i blisko 9 milionów na „Poszukiwaczach zaginionej arki” Spielberga robi wrażenie.
Tym się kończy przerabianie kin lokalnych na „Biedronki”, zdanie się na multipleksy i ciągnięcie dla przyzwoitości kin studyjnych dla elitarnego widza. Zapaścią kulturalną. Tak, wiem, macie internet, Netflixa i kina domowe. Co z tego, i tak nie oglądacie filmów.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...