27 września 2022

loader

Głos prawicy

Nietykalski Chazan

„Do Rzeczy” donosi:
Sąd Rejonowy w Warszawie czekał aż półtora roku na przesłuchanie Anny G., byłej koordynatorki warmińsko-mazurskiego KOD, oskarżonej o zniesławienie prof. Bogdana Chazana. Kobieta została doprowadzona na salę sądową przez funkcjonariuszy policji, ponieważ od końca 2016 roku nie stawiała się na rozprawy.
W toku postępowania, mimo kolejnych terminów rozpraw i zawiadomień, Anna G. nie stawiała się w sądzie, nie usprawiedliwiając swojej nieobecności. Zdaniem oskarżycieli próbowała w ten sposób uniknąć odpowiedzialności.
– Dzięki interwencji Sądu będziemy mogli wkrótce potwierdzić nieprawdziwość słów oskarżonej, która na Facebooku nie miała oporów w rozpowszechnianiu pomówień pod adresem prof. Chazana, a w praktyce nie jest w stanie swoich twierdzeń udowodnić – powiedział adw. dr Bartosz Lewandowski, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.
Postępowanie to ma na celu obronę dobrego imienia lekarza, ale także ukazanie, że Internet nie jest przestrzenią anonimową, a rozpowszechniający w nim pomówienia mogą ponieść konsekwencje swoich słów.
Przypomnijmy, Anna G. twierdziła, że prof. Bogdan Chazan, pracując jeszcze w Szpitalu im. Świętej Rodziny w Warszawie, odmówił jej cesarskiego cięcia z uwagi na własne przywiązanie do wartości religijnych. Cała przedstawiona sytuacja przez oskarżoną nigdy nie miała miejsca, chociaż wpis był wielokrotnie powielany w przestrzeni medialnej.
Według prawników Ordo Iuris publikowane wpisy wypełniają znamiona czynu zabronionego, określonego w art. 212 § 2 Kodeksu Karnego (zniesławienie za pośrednictwem środków masowego komunikowania).

Źli uchodźcy, odc. 56734

„Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wielokrotnie stwierdzał, że uchodźcom owszem – trzeba pomagać – jednak na miejscu, a nie sprowadzać ich masowo do Europy. Jak się okazuje, teraz w podobnym tonie wypowiada się… kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Po spotkaniu z premierem Giuseppe Conte stwierdziła: „Niemcy chcą być solidarne z Włochami w kwestii migrantów”.
Podkreślała, że chodzi o to, na ile możliwe jest zajęcie się problemem uchodźców jeszcze w Afryce Północnej. Tym samym przychyliła się do linii, którą polski rząd utrzymuje od 2015 roku. Przed trzema laty w październiku prezes PiS jasno podkreślał, że nie można podejmować decyzji, które mogą godzić w interesy obywateli.” – za fronda.pl

Tadeusz Jasiński

Poprzedni

W gościach

Następny

Kto powinien dostać tę kasę?

Zostaw komentarz