Jak budżetówka walczy o przeżycie – służba zdrowia

14 maj 2019

25 kwietnia był nie tylko dniem zawieszenia strajku nauczycieli, porażki tej grupy zawodowej w konfrontacji z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Tego samego dnia w Łodzi miało miejsce coś niezwykle ciekawego i obiecującego – wspólna, oddolna akcja nauczycielek, muzealników, urzędników i pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, kadr sądowych i pracowników prokuratur. Łódzka demonstracja była dla nas pretekstem, by przyjrzeć się sytuacji w różnych sektorach budżetówki – a w wielu narasta gniew.

Wyraz temu dają organizatorzy demonstracji w facebookowej zapowiedzi wydarzenia. Na stronie o wymownej nazwie Zaniedbani i Pomijani stwierdzają, że pracownicy budżetówki są grupą dla rządu niewidoczną. Nikt z elity nie rozumie, że „bez pracowników sądów i prokuratur nie ma wymiaru sprawiedliwości. Bez muzealników i bibliotekarzy nie ma pamięci, tradycji – wszystkiego, co czyni z nas wspólnotę. Bez nauczycieli nie ma szkół. Bez urzędników nie ma administracji rządowej oraz lokalnej. Jednym słowem – bez nas nie ma przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości!”.
Budżetówka to również służba zdrowia – w niej kolejny protest rozpoczął się 7 maja. Ponad rok temu cała Polska patrzyła na strajkujących rezydentów; teraz prawdę o swojej pracy spróbują przekazać społeczeństwu fizjoterapeuci. To wykwalifikowani specjaliści po studiach wyższych, tymczasem w publicznej służbie zdrowia mogą liczyć na zarobki rzędu 2200-2400 zł brutto. Nic dziwnego, że chętnych do pracy w szpitalach brakuje i ci, którzy tam (jeszcze) pracują, są obciążeni nad miarę.

O położeniu tej grupy zawodowej i planach protestu opowiedział Portalowi Strajk dr Tomasz Dybek, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii oraz wiceprzewodniczący Rady Branży OPZZ „Usługi Publiczne”.

Jak wyglądały dotychczasowe rozmowy fizjoterapeutów z rządem?
Minister obiecał na spotkaniu 21 stycznia podwyżki dla grup pominiętych we wcześniejszych porozumieniach w służbie zdrowia. Przyznał przy tym, że zarobki fizjoterapeutów są śmieszne – zarabiamy od 1600-1800 złotych na rękę po studiach magisterskich. W dodatku fizjoterapeuci do tego czasu uczestniczyli czynnie w bardzo wielu akcjach, w tym w proteście głodowym rezydentów. A więc wzburzenie wśród naszego zawodu było już 21 stycznia bardzo wysokie.
Ale podwyżek nie dostaliście.
Tak, na deklaracji ministra się skończyło.
Co z tym dalej zrobicie?
Każdy fizjoterapeuta, nie tylko związkowcy, literalnie wszyscy biorą udział w akcji „Maj bez Fizjo – wystarczy chcieć”. Na 7 maja zaplanowaliśmy akcję ogólnopolską o nazwie „Fizjoterapeuci Pacjentom” – będziemy oddawać krew i zanosić czekoladę oraz upominki do Domów Dziecka. Od ósmego maja do odwołania będzie trwać akcja „Nie chodzimy na skróty, ratujemy system”, będzie to akcja w stylu protestu włoskiego.
Czego żądacie od rządu?
Naszymi postulatami są: podwyżki w wysokości 1600 złotych na wzór lekarzy, pielęgniarek i ratowników, zwiększenie wyceny świadczeń gwarantowanych przez fizjoterapeutów, po trzecie urlopy szkoleniowe, po czwarte podwyżka dla innych zawodów medycznych, które zostały wykluczone przy wcześniejszych porozumieniach.
Mówię o elektroradiologach, psychologach, logopedach, diagnostach – my wszyscy na tym samym poziomie zarabiamy i będziemy solidarnie walczyć o godną płacę.
A jeśli wasz protest, prowadzony w tak niecodziennej formie, nie poskutkuje?
W połowie maja, ogłosimy to w odpowiednim czasie, będzie miała miejsce akcja o nazwie „Dbamy o zdrowie, gdy zawodzi”. Zainteresowani naszym protestem sami sobie odpowiedzą, co robią w momencie, gdy ich zdrowie zawodzi.
Czy szacowaliście, jaką sumę musiałby wygospodarować rząd na spełnienie waszych postulatów? Co odpowiecie, gdy minister zdrowia załamie ręce i stwierdzi, że nie ma pieniędzy?
W tym momencie fizjoterapeutów z prawem wykonywania zawodu jest w Polsce około sześćdziesięciu tysięcy, z czego około połowy pracuje w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.Wygospodarowanie dla nas podwyżek, jakie dostały pielęgniarki, i na zasadach wynegocjowanych w 2015 r., czyli w czterech ratach po 400 zł, nie spowoduje budżetowej katastrofy.

Pod względem liczby lekarzy Polska zajmuje ostatnie miejsce w Unii Europejskiej. Z raportu Health at a Glance 2018, przygotowanego dla krajów europejskich przez OECD i KE wynika, że w najtrudniejszej sytuacji znalazła się podstawowa opieka zdrowotna. Odsetek lekarzy rodzinnych – na tle innych krajów UE – jest dramatycznie niski i wynosi zaledwie 9 procent spośród wszystkich specjalistów! Mniej ma tylko Grecja – 5 procent.
Według autorów raportu w Polsce na 1000 mieszkańców przypada średnio 2,4 lekarza. Przed nami jest Rumunia i Wielka Brytania – 2,8, średnia europejska wynosi – 3.8. Austria ma wskaźnik 5,1; Czechy, kraj o podobnych historycznych zaszłościach jak Polska, również wypada dużo lepiej z wynikiem 3,7.
Średnia wieku lekarzy sama w sobie jest dowodem zbliżającej się katastrofy. Wśród lekarzy specjalistów wynosi ona aż 54 lata, natomiast niewyspecjalizowanych 52. W 2017 roku odsetek lekarzy pracujących i jednocześnie znajdujących się w wieku emerytalnym wynosił 17 proc.
Przeciętne zarobki dla zatrudnionego w publicznym szpitalu na umowę o pracę lekarza z wieloletnim stażem około 4 do 4,5 tys. zł brutto miesięcznie. W innej sytuacji są natomiast młodzi lekarze-rezydenci, którzy walczyli już o podwyżki i zmianę systemu pracy, także stosując drastyczne formy protestu, jak 29-dniowy strajk głodowy, który miał miejsce w stołecznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. Na koniec podpisali porozumienie, ale działaniami rządu są rozczarowani. Twierdzą, że obiecane podwyższanie nakładów na służbę zdrowia – do poziomu 6,8 proc. PKB do 2024 roku – idzie tak powoli, że może nigdy się nie ziścić.
Rezydenci i rezydentki ostrzegli strajkujące kadry oświaty, by walcząc o podwyżki zachowywać czujność i nie dawać się zwieść. Pisali: „Drodzy Nauczyciele, po 14 miesiącach od porozumienia nadal gros szpitali nie wypłaca podwyżek. Wczoraj, w 12h lekarze zgłosili nam 67 takich szpitali”. Sami również planują na 1 czerwca demonstrację o nazwie „Czas na zdrowie!”. Będą upominać się o to, co już raz, we wspominanym porozumieniu, im obiecano.

 

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

Czy uratuje NFZ, czy lekarze odpłyną z publicznej ochrony zdrowia? 240 zł brutto za godzinę, maksymalnie około 38 tys. zł miesięcznie przy jednym etacie i niespełna 77 tys. przy dwóch. Rząd chce postawić tamę najwyższym wynagrodzeniom finansowanym przez NFZ. Problem...

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Bociany odlatują do ciepłych krajów, a Polacy wracają do Polski. Na stałe, cieszy się z tego polscy patrioci. Ostatnią, z kilku „wielkich emigracji” Polaków, obserwowaliśmy na początku XXI wieku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wielu polskich...