Poszukiwany narkotyk

15 maj 2020

Jest taki narkotyk, za którego posiadanie i poszukiwanie policja nie ściga. Przeciwnie – funkcjonariusze zajmujący w policji stanowiska kierownicze sami chętnie sięgają po ten narkotyk i dążą do zdobywania większych jego dawek.

Tym narkotykiem jest władza nad innymi ludźmi. Nie jest to stwierdzenie odkrywcze. Wszyscy (no – powiedzmy – prawie wszyscy) wiedzą, że od czasów wspólnoty pierwotnej w każdej grupie najsilniejsi, a potem najmądrzejsi zostawali przywódcami i otaczali się zaufanymi pomocnikami. Przywódca miał władzę i częściowo przekazywał ją pomocnikom. Do dzisiaj na większości ekonomicznych kierunków studiów wymienia się „delegowanie uprawnień”, jako jeden z ważnych instrumentów zarządzania.

Posiadanie władzy działa rzeczywiście jak narkotyk. Daje poczucie znaczenia, niezbędności i pewności siebie. Lokuje posiadacza na wyższej półce w społecznej hierarchii. Człowiek, który przez dłuższy czas pełni funkcje dające władzę, może tego nie pokazywać, ale czuje się nieszczęśliwym, jeśli zostaje jej pozbawiony. Siła tego narkotyku w różnych społecznościach nie jest jednakowa i zależy od tradycji, stopnia wykształcenia i struktury społecznej danego narodu i państwa, a także od indywidualnych skłonności obywateli. Są nieliczne jednostki, odporne na ten narkotyk, którym nie zależy na władzy, a nawet unikają możliwości jej uzyskania.

Są tacy, którym wystarcza władza, jaką mają w swojej rodzinie albo w kilku czy kilkunastoosobowym przedsiębiorstwie. Są wreszcie tacy, którzy – świadomie lub podświadomie – dążą do zdobycia władzy, pozwalającej na kształtowanie lub przynajmniej wyraźny udział w kształtowaniu życia całej społeczności, której są członkami. To oni, jeśli są dostatecznie inteligentni i energiczni, są powoływani lub wybierani na te stanowiska, które są częścią systemu zarządzania „ich” państwem.

Bałagan

Walka o władzę w tym szerokim rozumieniu była w Polsce zawsze, podobnie zresztą jak w większości krajów Europy i reszty świata. Jej natężenie było jednak zmienne i w dużym stopniu zależało od istnienia i siły oddziaływania naturalnego, lub wymuszonego, autorytetu określonej osoby i grupy jej zwolenników. Na wielu etapach współczesnego rozwoju naszej państwowości, te wiodące autorytety i ich grupy potrafiły utrzymywać względny spokój w życiu politycznym, sprzyjający rozwojowi ekonomicznemu i rozwojowi kultury.

Istotna zmiana nastąpiła w 2015 roku, po objęciu władzy przez PIS. Specyficzny, wewnętrzny układ tej grupy, a zarazem partu politycznej, opiera się na niekwestionowanej władzy wiodącego autorytetu. Ale tenże autorytet ma jednak znacznie słabszą pozycję poza grupą. Formalnie nie piastuje państwowego stanowiska związanego z posiadaniem władzy i przyczynił się do wytworzenia absurdalnego braku wyraźnej odpowiedzialności za decyzje sterujące państwem.

Ta nietypowa sytuacja wywołała również nietypowe zmiany w dysponowaniu określonymi odcinkami władzy. Zmieniły się faktyczne kompetencje, zależności nieformalne są często ważniejsze niż formalne. Nie spowodowało to jednak osłabienia wyścigu do władzy i wzrostu liczby stanowisk opatrzonych tytułami, świadczącymi o uczestniczeniu w procesach zarządzania państwem, lub wielkimi organizacjami gospodarczymi.

Siedząc na przyzbie chałupy i pijąc piwo z sąsiadem zastanawialiśmy się, jakie są obecnie motywacje indywidualnej walki o władzę. Znaleźliśmy ich kilka, pozornie o różnym ciężarze gatunkowym. Zgodziliśmy się jednak, że ten ciężar jest związany z charakterem i predyspozycjami określonej osoby dążącej do zdobycia „kawałka” władzy. Zależy także od jego apetytu, odwagi i samooceny.

Motywacja patriotyczna

W Polsce niemal każdy obywatel dążący do uzyskania władzy lub już piastujący jej „kawałek” tłumaczy otoczeniu i sobie, że motywem jego starań jest patriotyzm. Jak już zdobędzie tą władzę, to pokaże, że można inaczej, że kierując się dobrem kraju i narodu można naprawić błędy popełnione przez poprzedników, że można osiągnąć stan pełnego zadowolenia obywateli. On to będzie robił z pełnym zaangażowaniem, nie bacząc na zagrożenie zdrowia i nie dbając o dobra materialne.

W rzeczywistości ta motywacja wprawdzie istnieje, ale rzadko jest traktowana jako decydująca. Skutecznie ją uzupełnia albo wypiera właśnie motyw materialny – ile na danym stanowisku można zarobić, czy są legalne możliwości zwiększania tych zarobków. Jeśli ktoś jest bardzo zachłanny, to może wewnętrznie rozważać możliwości uzyskania także dodatkowych dochodów nielegalnych.

Istotną motywacją jest także prawdziwy lub udawany wzrost szacunku otoczenia, usuwanie przeszkód życiowych, załatwianie spraw poza kolejnością i bez specjalnych starań. Wiąże się to z otrzymywaniem zaproszeń na oficjalne i prywatne imprezy. Wzięcie w nich udziału przez posiadacza władzy traktowane jest jako zaszczyt, utrwalający lub podnoszący pozycję społeczną zapraszających. W końcu wzrost powodzenia u płci przeciwnej. Posiadanie władzy zawsze było i jest rodzajem afrodyzjaku.

Blask władzy

Doszliśmy z sąsiadem do wniosku, że jest jeszcze jeden pakiet motywacyjny, dla niektórych ludzi mający ogromne znaczenie. Można go nazwać blichtrem albo blaskiem władzy. Dobre, dyspozycyjne samochody, zdyscyplinowani i zaufani kierowcy, sekretarki i doradcy usuwający nawet drobne pyłki z dróg wykorzystywanych przez posiadacza narkotyku, możliwość „załatwienia” lepszego mieszkania lub „rezydencji”. Na niektórych stanowiskach nieodłączna ochrona i nieodpłatna możliwość wypoczynku w luksusowych warunkach w kraju i zagranicą. Blichtr, który kiedyś towarzyszył arystokracji, a dzisiaj jest domeną właśnie posiadaczy władzy, zwłaszcza wyższego i najwyższego szczebla. Jest też udziałem prawdziwych milionerów, ale oni często starają się tonować obraz swoich finansowych i towarzyskich możliwości.

Nie chcę, aby mnie posądzono o nadmierny krytycyzm. Doszliśmy z sąsiadem do wniosku, że jest jeszcze jedna pozytywna motywacja, chociaż nie dla wszystkich dostępna. Jeśli posiadacz władzy stara się wykonywać jak najlepiej związane z nią zadania, ma dobre pomysły i udaje mu się je realizować – to najczęściej czuje satysfakcję. A satysfakcja połączona z autentycznym uznaniem środowiska jest dla wielu ludzi bardzo silną motywacją.

Realia

Pijąc resztki piwa zabawiliśmy się z sąsiadem w analizę przypuszczalnych motywacji kurczowego utrzymywania władzy, przez czołowe postacie naszej sceny politycznej. Nie wyszła najlepiej. W obecnie rządzącej ekipie jest zbyt wielu ludzi, którzy wyraźnie nie znają się na tym, czego powierzona im władza od nich wymaga. Motywacja większości z nich oscyluje między wymuszonym uznaniem i szacunkiem otoczenia, a korzyściami materialnymi. Taka mieszanka nie jest jeszcze najgorsza i niekiedy bywa skuteczna.

Ale w naszych, polskich warunkach dochodzi do tego jeszcze jeden czynnik, którego nie zaliczyliśmy do typowych motywacji, ponieważ w innych krajach występuje obecnie niezwykle rzadko. Tym czynnikiem jest posłuszeństwo wobec kogoś, kogo uznaje się za przywódcę i bezkrytycznie przyjmuje i powtarza publicznie jego poglądy – niekiedy absurdalne, nawet na pierwszy rzut oka. I na tym kończą się żarty.

Regres

Historia dowodzi, że to jest groźne dla demokracji, rodzi autokrację i cofa nas intelektualnie o kilkadziesiąt lat. Sąsiad uważa, że przyczyną jest słabość charakteru dzierżawców kolejnych szczebli władzy, wiara w nadzwyczajne zdolności przywódcy i strach przed utratą zdobytych pozycji. Ostatnie manewry sejmowe przez chwilę dawały nadzieję, że to się zmieni. Że kilkanaście osób da dowody samodzielności i spowoduje rozpoczęcie procesu przywracania normalności i przestrzegania prawa. Ale tak się nie stało.

Zamiast tego możemy sobie namalować satyryczny obrazek, na którym dwóch posłów, niepełniących aktualnie żadnych funkcji państwowych, pijąc kawę zastępuje konstytucję i decyduje czy, kiedy i jak mamy wybierać prezydenta.

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Do kotleta larum grają

Do kotleta larum grają

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy...

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...