Stało się! Po wielu miesiącach prawniczych przepychanek Sąd Najwyższy uznał, że prawo łaski wydane przed prawomocnym wyrokiem nie wywołuje skutków prawnych.
Oznacza to, że Prezydenta Andrzej Duda złamał prawo ułaskawiając swojego partyjnego kolegę Mariusza Kamińskiego.
Smutne w tej całej sprawie jest to, że tyle czasu trzeba było czekać żeby oczywistą oczywistość potwierdzić. Nawet laik prawniczy dobrze wie, że dopóki przestępca nie został skazany prawomocnym wyrokiem dopóty jest niewinny. A niewinnego nie sposób ułaskawiać.
Doktor nauk prawnych Andrzej Duda wiedział to doskonale, a pomimo to zdecydował się łamać prawo. Dlaczego…? Odpowiedź jest zapewne banalnie prosta. Rozkaz ułaskawienia przyszedł z Nowogrodzkiej i głupio było odmówić. Takiego o to mamy Prezydenta co ponoć Prezesom się nie kłania!
Sąd Najwyższy nie tylko ośmieszył Prezydenta, ale napsuł rownież krwi Mariuszowi Kamińskiemu, który nie może czuć się ułaskawiony. Zafrasowana może być też znaczna część obecnej wierchuszki z PiS-u. Wielu z nich działa – mówiąc ostrożnie – na granicy prawa. Do to tej pory mogli liczyć, że po przegranych wyborach Prezydent wszystkich hurtowo ułaskawi. Dzisiaj wiemy, że tak nie będzie, a raczej że taki wybieg nie będzie skuteczny.
Dzięki orzeczeniu Sądu Najwyższego kolejny raz potwierdzono, że rządy prawa to nie abstrakcja, lecz zasada, do której należy się stosować. Nie ze strachu przed Brukselą, lecz odpowiedzialnością przed wyborcami, sądami i trybunałami! Andrzej Duda złamał prawo i wcześniej czy pózniej za to odpowie! W tym przypadku nikt prawa łaski nie zastosuje!













