Symultaniczność

20 sie 2019

Za kilka miesięcy rok 2019 przejdzie do historii. I nie będziemy go dobrze wspominać, choć był tylko rokiem wyborczym…

1.
W 2019 roku zostały zerwane więzi społeczne, na korzyść małych, izolujących się od siebie, grup. Na dodatek – grupy zostały usytuowane hierarchicznie. Od tej pory żaden zryw ogólnonarodowy, gdzie „robotnik obok inżyniera, prządka ramię w ramię z adwokatem” nie będzie już możliwy,
W 2019 roku straciliśmy niewinność – w politykach nie widzimy już bezinteresownych społeczników, a jedynie cwanych oratorów, lepiej lub gorzej korzystających z porad speców od PR. Ich jedynym celem – pensje i diety. I posady, których wymaganiom i tak nie dają rady sprostać. Oraz służalczość wobec obcych interesów. Raz – niemieckich, raz – rosyjskich, raz – amerykańskich czy izraelskich.
W 2019 rozum poszedł do kąta, rozszalała się tania, taniuchna odwaga, rozplątały języki. Nie ma takiego słowa, nie ma takiej myśli, która nie zostałaby na głos wypowiedziana, skoro była ledwo możliwa. Oszaleli prawie wszyscy. I tu Fb okazał się niezwykle pomocnym akuszerem tego szaleństwa.
Pełno było nie tylko słów, ale i wstrząsających czynów.Smarkula plująca na groby swych AK-owskich rówieśników, „Mariolek” zarzynający – symbolicznie – biskupa, a gdzieś u dołu zadłużony hazardzista mordujący jedenastoma ciosami noża własnego syna.
Doprawdy wiele już zdążyło się zdarzyć w tym nieszczęsnym 2019 roku, a przecież do końca tego roku tyle jeszcze miesięcy.
2.
Najważniejsze jest jednak co innego – rok 2019 nie był (i najprawdopodobniej nie będzie) rokiem jakiegokolwiek dialogu. Kogokolwiek z kimkolwiek. Takiego dialogu, w którym startując z różnych bloków startowych dochodzi się do kompromisowych rozwiązań, które mają czemuś lub komuś się przysłużyć.
Rok 2019 był i będzie rokiem równolegle toczących się, zacietrzewionych, wykrzyczanych monologów. Pełna symultaniczność.
3.
Jedyna nadzieja w puencie starego góralskiego dowcipu, opowiedzianego ongiś przez aktora Kamińskiego w autobusie uwożącym go do Wrocławia ze wsi Bagno na Dolnym Śląsku:
Oto przed góralami staje prelegent i gada. Gada i gada. Gdy nareszcie skończył, rozgląda się po sali, oczekując reakcji.
Wtedy wstaje jedna pyskata góralka i mówi:
– Jo mom pytanie, tak pon godoł i godoł, wody się pan tez napioł, a sikać sie panu nie chce?
No właśnie, nie czas do łazienki?

Najnowsze

Sprawdź również

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...