„Szturmem chcieli zdobyć niebo…” (cz. VII)

Nasze społeczeństwo, namiętnie egalitarne
i demokratyczne, nie da się zmusić do
rezygnacji ze zdobyczy 1789 roku.
(Leon Gambetta w 1877 r.)
Chcecie uniknąć roku 1793? Spieszcie się
zrobić rok 1789.
(Albert Bayet w 1932 r.)

Dramat Komuny Paryskiej 1871 r. oraz wydarzeń bezpośrednio ją poprzedzających w bardzo dużym stopniu przypominał przebieg i był następstwem Wielkiej Rewolucji Francuskiej lat 1789-1795.

Domyślam się, że nie każdego czytelnika interesowałoby drobiazgowe udowadnianie tej konstatacji. Dlatego zdecydowałem się ograniczyć do przedstawienia kalendarium Wielkiej Rewolucji Francuskiej, które znalazłem w książce pt. „Dzieje Świata” opracowanej przez zespół autorów w składzie Stanisław Arnold, Władysław Kurkiewicz, Adam Tatomir, Wiesław Żurawski*. Kalendarium to nieznacznie przeredagowałem i uzupełniłem cytatami wybitnego znawcy historii Francji Jana Baszkiewicza**:

24 I 1789 – Zwołanie przez króla Ludwika XVI Stanów Generalnych, czyli reprezentacji 3 stanów. Uwzględniono przy tym żądanie stanu trzeciego dwukrotnego zwiększenia liczby jego reprezentantów.

17 VI 1789 – Deputowani stanu trzeciego, jako przedstawiciele większości narodu, ogłaszają się Zgromadzeniem Narodowym, wbrew woli króla, nakazującego oddzielne obrady poszczególnych stanów.

20 VI 1789 – Przysięga „w sali gry w piłkę”, złożona przez niedopuszczonych do obrad Zgromadzenie Narodowe, a głosząca, iż będzie się ono zbierać, „dopóki konstytucja nie zostanie przyjęta i oparta na mocnych podstawach”.

27 VI 1789 – Wobec tego, że wielu przedstawicieli duchowieństwa i szlachty wzięło udział w obradach Zgromadzenia, król uznaje Zgromadzenie Narodowe.

11-13 VII 1789 – Wzburzenie ludu paryskiego na wieść o gromadzeniu przez króla wojska pod Paryżem. Wzrost agitacji rewolucyjnej. Demonstracje uliczne.

14 VII 1789 – Masy ludu zdobywają i niszczą Bastylię, więzienie ludzi uważanych za wrogów monarchii, symbol znienawidzonego ustroju. Data jej zdobycia staje się odtąd świętem narodowym Francji.

VII-VIII 1789 – Wrzenie rewolucyjne ogarnia kraj. Za przykładem Paryża konstytuują się zarządy municypalne, w których obok patrycjatu biorą udział przedstawiciele ludu. Powstaje milicja mieszczańska – Gwardia Narodowa z Józefem La Fayette, bohaterem walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych, na czele. Chłopi burzą zamki, dwory, plebanie, klasztory oraz niszczą dokumenty powinności feudalnych. Wybucha powstanie chłopskie (20 VII – 6 VIII). Z kraju ucieka kilka tysięcy szlachty i duchownych, głównie do Niemiec i Anglii. (czytaj dalej: 29 XI 1791 –ustawy przeciw emigrantom (konfiskata dóbr, jeśli nie powrócą) i opornym księżom (deportacja w wypadku zaburzeń).

4-11 VIII 1789 – Pod wpływem wydarzeń w kraju, zwłaszcza rozruchów na wsi, Zgromadzenie uchwaliło zniesienie przywilejów stanowych, poddaństwa i pańszczyzny oraz wszelkich innych powinności osobistych wypełnianych przez chłopów. Ogłoszono równość wobec prawa. Zniesiono dziesięcinę oraz jurysdykcję (prawo sadu nad chłopem) szlachty; ponoszone przez chłopów ciężary pozostały jednak duże, zwłaszcza czynsze dzierżawne, gdyż ziemia nadal była własnością pana. Uchwały Zgromadzenia obalały ustrój feudalny.

26 VIII 1789 – Zgromadzenie uchwaliło Deklarację Praw Człowieka i Obywatela, która głosiła wolność osobistą, równość wszystkich obywateli, wolność wyznania, myśli, słowa i druku; wprowadziła ona zasadę zwierzchniej władzy narodu oraz podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Deklaracja zastrzegała nietykalność własności prywatnej. Ogłoszenie Deklaracji miało poważny wpływ na dalsze kształtowanie się politycznych i społecznych stosunków w Europie…

2 XI 1789 – Uchwała Zgromadzenia Konstytucyjnego (taką nazwę przyjęło 9

VII 1789 r. Zgromadzenie Narodowe) o upaństwowieniu dóbr kościelnych i wypłacie poborów duchownym.

1789 Powstało ugrupowanie Jakobinów, czyli Towarzystwo Przyjaciół Konstytucji.

12 VII 1790 – Ustawa cywilna o duchowieństwie. Duchowni stają się urzędnikami państwowymi, zobowiązanymi do składania przysięgi na wierność konstytucji. Zapoczątkowuje to walkę papieża i Kościoła z Francją.

14 VII 1791 – Uchwalenie przez Zgromadzenie tzw. prawa Le Chapelier, zakazującego robotnikom organizowania się i strajków. Prawo to rozciągnięto później na robotników rolnych (20 VI).

17 VII 1791 – Wielka demonstracja na Polu Marsowym, zorganizowana przez republikanów w druga rocznicę zburzenia Bastylii. Krwawe starcie ludu z Gwardią Narodową, dowodzoną przez La Fayette’a, co zachwiało zaufanie ludu do liberalnej szlachty i mieszczaństwa sprawujących władzę.

3 IX 1791 – Zgromadzenie Konstytucyjne uchwaliło tekst konstytucji. Wprowadziła ona podział władzy na prawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. (…) Prawo wyborcze oparto na cenzusie majątkowym. Przysługiwało ono tylko obywatelom płacącym podatki, tzw. „czynnym”, natomiast nie przysługiwało obywatelom „biernym”, tj. nie płacącym podatków. Podział ten oddawał władzę nad Francją w ręce bogatej burżuazji.

29 XI 1791 – Prawo przeciw kościelnej opozycji: uchylający się od złożenia przysięgi duchowni tracą obiecane pobory oraz prawa obywatelskie, mogą być również wysiedlani przez policję.

„W listopadzie 1791 roku – pisze wybitny znawca tematu Jan Baszkiewicz – wydano ustawy przeciw emigrantom (konfiskata dóbr, jeśli nie powrócą) i opornym księżom (deportacja w wypadku zaburzeń). Jednocześnie uchwalono, by król skierował ultimatum do kilku książąt niemieckich z żądaniem położenia kresu wojskowym przygotowaniom emigrantów w ich terytoriach. Ludwik XVI użył weta przeciw ustawom o emigrantach i opornych księżach, natomiast zgodził się na ultimatum do niemieckich władców w nadziei, że wywoła ono wojnę.

Nie tylko jednak dwór życzył sobie wojny w nadziei zwycięstwa feudalnych monarchii nad rewolucyjną Francją. Także oby królowie, przede wszystkim władcy Austrii i Prus, nie tracili nadziei na obalenie rewolucji; jednakże wahali się między akcją zbrojną a polityką presji i zastraszania, w nadziei, że może ta druga wystarczy. W lutym 1792 r. powstał wszelako sojusz wojskowy Austrii i Prus”.

W obozie rewolucyjnym istniały głębokie podziały na tle stosunku do wojny. Chcieli jej zwolennicy generała Józefa La Fayette, licząc na dyktaturę, która przypadnie ich przywódcy. Lewicowi żyrondyści z Jacques-Pierre Brissotem na czele w wojnie upatrywali szans niesienia światła rewolucji innym narodom. W grudniu 1871 r. Brissot u jakobinów rzucił hasło: „zniszczyć Koblencję”; poparli go tacy działacze klubu, jak Carra, Louvet, Roederer. „Robespierre tłumaczył – pisze Jan Baszkiewicz – że wojna grozi klęską militarną – stan armii jest zły, a generałowie podejrzani lub w najlepszym razie dyktaturą wojskową La Fayette’a albo innego generała. Zwracał uwagę na to, że główne niebezpieczeństwo kryje się nie w Koblencji, lecz w Paryżu (dwór i opozycja arystokratyczno-klerykalna) Zanim się będzie pomagało wyzwalać inne ludy, wypada wprzód ubezpieczyć rewolucję w samej Francji. Argumenty te nie wywarły takiego wrażenia, na jakie zasługiwały; popularność Robespierre’a zmniejszyła się wyraźnie”.(…)

„Idea <> zdobywała popularność w Zgromadzeniu i masach. Poseł Isnard deklamował pięknie o wojnie ludów przeciw królom. Ale za tymi hasłami kryły się cele mniej wzniosłe: aneksja Belgii i księstw niemieckich na lewym brzegu Renu (w imię <>, którymi byłyby Pireneje, Alpy i Ren) a także szanse ekspansji ekonomicznej w krajach wyzwolonych spod tyranii feudalizmu. Hasła <> trafiały do przekonań i do wyobraźni burżuazji, ale też ludu. Tm trudniejsze było zadanie lewego skrzydła klubu jakobińskiego (Billaud-Varenne, Robespierre), które sprzeciwiało się wojnie)”. (…)

„Już w zimie 1792 r. brissotyni apelowali, by lud się zbroił w piki (jednocześnie w modę weszły czerwone czapki frygijskie). Wiosną większość Zgromadzenia usiłowała zagrodzić drogę zamachowi La Fayette’a i kontrrewolucji: uchwalono deportację opornych księży, rozwiązanie straży królewskiej, utworzenie niedaleko Paryża obozu 20-tysięcznej armii ochotników (federatów) – formalnie dla obrony przed wrogiem zewnętrznym, faktycznie dla zapobieżenia reakcyjnemu zamachowi stanu. Ale król założył weto przeciw tym decyzjom”.

20 IV 1792 – Francja wypowiada Austrii wojnę, do której niebawem przystępują Prusy.

25/26 IV 1792 – Powstała Marsylianka, pióra Rougeta de Lisle. Śpiewana przez oddziały patriotów ściągające do Paryża na apel Zgromadzenia zdobyła dużą popularność, a od 1879 r. stała się hymnem państwowym Francji.

„16 czerwca [1792] – pisze Jan Baszkiewicz – z obozu w Maubeuge La Fayette wysłał obraźliwy list do Zgromadzenia, żądając zamknięcia klubów i złamania oporu demokratycznego; dawał do zrozumienia, że jego 45-tysięczna armia może pomaszerować na Paryż. Dwa dni później list ten czytano w Zgromadzeniu. Dwa dni później(…) w klubie (jakobinów – przyp. LF) wrzało: domagano się postawienia La Fayette’a w stan oskarżenia”.
W tym samym czasie król zdymisjonował jakobińskich ministrów i do rządu powołał zwolenników monarchii konstytucyjnej (nazwano feliantami, gdyż ich siedzibą stał się były klasztor feliantów). W odpowiedzi na to brissotyni zainspirowali akcję ludową. Do wymuszenia na królu powrotu „ministrów patriotów” wybrali datę upamiętniającą trzecią rocznicę przysięgi z Sali Gry w Piłkę. 20 czerwca 1792 roku lud wdarł się – bez rozlewu krwi – do Tuileriów, nakłonił Ludwika XVI do włożenia czapki frygijskiej i wzniesienia toastu na zdrowie Narodu…

VII 1792 – Klęska poniesiona w Belgii przez Francuzów w walkach z wojskami austriackimi. Zagrożenie Paryża.

5 VII 1792 – Zgromadzenie uchwaliło cały system środków, które miałyby wejść w życie w przypadku ogłoszenia, że ojczyzna jest w niebezpieczeństwie.

11 VII 1792 – Zgromadzenie proklamowało, iż ojczyzna znalazła się w niebezpieczeństwie i wezwało obywateli do walki z nieprzyjacielem zewnętrznym oraz wewnętrznymi wrogami wolności. „Był to – pisze Jan Baszkiewicz – potężny bodziec dla świadomości i wyobraźni ludu. W świadomości tej utożsamiły się sprawy niepodległości Francji i wolności politycznej, sprawy patriotyzmu i rewolucji. (…) Pieśń bojowa armii Renu, czyli po prostu Marsylianka, teraz coraz powszechniej znana, wspaniale splotła te dwa wątki.

30 VII 1792 – Do Paryża przybył szczególnie bojowy batalion ochotników z Marsylii.

Zgromadzenie wydaje ustawę dopuszczającą obywateli biernych do Gwardii Narodowej (Robespierre 27 lipca domagał się „uzbrojenia całego ludu”)
***
„W nocy z 9 na 10 sierpnia 1792 – konstatuje Jan Baszkiewicz – zaczęły się w Paryżu wydarzenia najważniejsze od dnia zdobycia Bastylii. W miejsce oficjalnej władzy, Komuny, powołano Komunę powstańczą. Oddziały Gwardii Narodowej, skupione wokół Tuilerii, rozproszyły się; król uszedł wczesnym rankiem z pałacu i schronił się w sąsiednim gmachu Zgromadzenia Prawodawczego. Mimo twardej obrony szwajcarskich gwardzistów Tuilerie zostały zajęte, gdy Ludwik XVI polecił Szwajcarom kapitulować. Oblegający pałac ochotnicy m.in. marsylczycy, i lud z przedmieść mieli kilkuset zabitych i ciężko rannych; w odwecie zmasakrowali dużą część Szwajcarów.

Sytuacja po 10 sierpnia była bardzo pogmatwana. Ludwik XVI został znów zawieszony przez Zgromadzenie i osadzony wraz z rodziną w wieży dawnego klasztoru Templariuszy pod strażą komisarzy Komuny. Próba ratowania monarchii marszem na Paryż nie udała się La Fayette’owi: wojsko nie poszło za nim, toteż 19 sierpnia przeszedł on linię frontu i dostał się w ręce Austriaków. Tymczasem w stolicy panowała dwuwładza. Powstańcza Komuna miała silne oparcie w ludzie paryskim i ochotnikach; po rewolucji 10 sierpnia nie złożyli oni broni. Komuna podjęła ostre środki: rozesłano komisarzy do wojska i na prowincję, aresztowano podejrzanych, przeprowadzano rewizje w poszukiwaniu ukrytej broni, zamykano prawicowe gazety. Ale Komuna, opanowana przez radykalnych drobnych bourgeois, to tylko jedna władza. Druga – już agonizującą – było Zgromadzenie Prawodawcze, po 10 sierpnia kadłubowe, coraz bardziej niechętne pogłębianiu się ludowego ruchu”.

„Dzień 10 sierpnia dał Francji republikę, rewolucji – nowy impuls, światowemu ruchowi rewolucyjnemu jego do dzisiaj żywy symbol: czerwony sztandar. Był on przedtem znakiem stanu wyjątkowego, na polu Marsowym towarzyszył siłom <<porządku>>. Ale szturm Tuileriów to wielki rewanż za Pole Marsowe. Tajny dyrektoriat powstańczy postanowił posłużyć się czerwonym sztandarem insurekcji. To lud bowiem ma prawo go rozwinąć; lud-suweren ogłasza stan wyjątkowy w obliczu rebelii władzy wykonawczej. Pod czerwonym sztandarem rewolucji lud Paryża i przedstawiciele Francji obalili rebelianta Ludwika XVI. Odtąd już tylko obywatela Kapeta”. cdn

* Stanisław Arnold, Władysław Kurkiewicz, Adam Tatomir, Wiesław Żurawski, Dzieje Świata Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza Białystok, 1976 rok
** Jan Baszkiewicz, Historia Francji, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 2004