Trzaskowski z tektury, pytania o płcie, hasła o „eurokołchozie”. Taka była debata w Republice

15 kwi 2025

W poniedziałek 14 kwietnia w studiu TV Republika odbyła się trzygodzinna debata prezydencka z udziałem dziesięciorga kandydatów. Zamiast poważnej rozmowy o przyszłości Polski, widzowie dostali show pełen prowokacji, haseł tożsamościowych i medialnych efektów. Najbardziej zapamiętanym momentem okazała się nieobecność Rafała Trzaskowskiego, którego… zastąpiła kartonowa podobizna.

Happening był pomysłem Marka Jakubiaka, który przyniósł tekturową podobiznę prezydenta Warszawy. – Skoro nie przyszedł, to niech chociaż posłucha naszych argumentów – komentował z ironią. Prowadząca Katarzyna Gójska odcięła się od pomysłu, a Grzegorz Braun skrytykował happening jako „słaby”. Karton został po chwili wyniesiony. Trzaskowskiego nie było – podobnie jak Magdaleny Biejat z Lewicy, która wyjaśniła, że nie bierze udziału w debacie organizowanej przez stację „przekraczającą granice cywilizowanej debaty publicznej”.

Lewica miała jednak swoich reprezentantów – Joannę Senyszyn i Adriana Zandberga. Oboje podjęli próbę wniesienia do debaty głosu w sprawach socjalnych, pracowniczych i światopoglądowych. Zandberg mówił o wyborze między „Polską solidarną a Polską egoizmu” i przypomniał, że bez sprawiedliwego systemu podatkowego nie będzie ani dobrych szpitali, ani szkół. Zareagował też na pytanie o liczbę płci – jedno z tych, które wzbudziło najwięcej emocji w studiu i internecie: – Niewielka grupa ludzi, którzy rodzą się inaczej niż większość, także ma prawo do życia w godności. Dajmy im po prostu żyć.

Senyszyn podkreślała potrzebę rozdziału Kościoła od państwa, świeckości, szacunku wobec konstytucji i wyższych emerytur dla kobiet. – Polska potrzebuje prezydentki, która wie, co znaczy przepracować życie na najniższej krajowej – mówiła. Skrytykowała system okręgów jednomandatowych, a pytania o płeć nazwała niepoważnymi. – Jeśli szkoły nie będą uczyć tolerancji, wychowamy pokolenie pełne uprzedzeń – ostrzegała.

Swoje stanowiska zaprezentowali również kandydaci prawicy. Sławomir Mentzen powtarzał, że jest jedynym kandydatem zdolnym pokonać Trzaskowskiego. Sprzeciwiał się wprowadzeniu euro, zapowiadał obronę gotówki, likwidację podatku Belki, ograniczenie socjalu i powstrzymanie „ideologii gender”. – Trzaskowski to tchórz. Boicie się jego tekturowego cienia – mówił, po czym przykleił zdjęcie Trzaskowskiego na mównicę Hołowni.

Retoryka Mentzena, choć znana z TikToka, w studio Republiki brzmiała jak manifest polityki groźnie prostej: mniej podatków, mniej państwa, zero praw dla mniejszości.

Grzegorz Braun wezwał do „odzyskania niepodległości”, atakował Unię Europejską, popierał całkowity zakaz wysyłania polskich żołnierzy za granicę i mówił o powrocie do „suwerennej Polski”.

Karol Nawrocki deklarował, że trzeba bronić „tożsamości narodowej” przed „presją Brukseli” i „światową lewicą”. Ostrzegał, że – nasze lasy nie mogą być przedmiotem regulacji unijnych, a – wartości chrześcijańskie muszą być fundamentem Rzeczypospolitej.

Marek Jakubiak apelował o patriotyzm gospodarczy i silne państwo oparte na armii i węglu. Skrytykował społeczność LGBT, mówiąc: – Naród to my i prokreacja. LGBT to margines społeczeństwa. Te słowa wywołały protest Zandberga i Hołowni. Jakubiak odpowiadał: – Naród budują dzieci, nie ideologie.

Marek Woch nawoływał do – oczyszczenia polityki ze szamba, wzywał do – odzyskania kontroli nad instytucjami państwa i obiecywał przywrócenie referendów jako rzeczywistego mechanizmu decyzji obywatelskich.

Artur Bartoszewicz podkreślał potrzebę decentralizacji władzy, silnych samorządów i racjonalnego zarządzania finansami publicznymi. – Silne państwo to takie, które ufa swoim obywatelom i wspólnotom lokalnym – mówił.

Szymon Hołownia – choć retorycznie sprawny – zajął pozycję centrową, próbując łączyć różne elektoraty. Mówił o „patriotyzmie lokalnym” i konieczności słuchania ludzi, ale jego wypowiedzi o ochronie zdrowia – m.in. że – większość problemów wynika ze złego zarządzania, a nie z braku środków – spotkały się z krytyką komentatorów jako neoliberalne i oderwane od realiów.

Krzysztof Stanowski, dziennikarz i kandydat niezależny, wykorzystał swoją obecność do zdystansowania się od całej konwencji debaty. Cytował książkę Trzaskowskiego – Żałuję, że ją przeczytałem, rzucił hasło o „500 zł na świnię” i zakończył: – Nie głosujcie na mnie, będziecie żałować. Żartował też: – Państwo jest z tektury, jak ten Trzaskowski.

Pytania od widzów – zwłaszcza o płcie i NATO – rozgrzały studio i media społecznościowe, ale niestety zdominowały debatę, spychając tematy społeczne i gospodarcze na dalszy plan. O mieszkaniach, nierównościach, zmianach klimatycznych czy prawach pracowniczych mówiła niemal wyłącznie Lewica. Reszta kandydatów wolała grać na tożsamościowych emocjach, prowokacjach lub autopromocji.

Debata w Republice pokazała polską scenę polityczną w pełnej krasie – od happeningów i kartonowych figur, po hasła o „eurokołchozie” i „genderowym szaleństwie”. I choć Zandberg i Senyszyn próbowali nadać jej powagę, trudno było nie odnieść wrażenia, że dominującą tonacją był medialny chaos. W kampanii, która ma zadecydować o prezydenturze na kolejne pięć lat, to nie najlepszy prognostyk.

Najnowsze

One way ticket

One way ticket

Zazdrościcie panu posłowi Zbigniewowi Ziobrze jego gładkiego wjazdu do USA? Wjazdu bez wielogodzinnego oczekiwania na...

Sprawdź również

Sprzedajna Polska

Sprzedajna Polska

Polska nigdy nie była tak bogata. W Warszawie jest 200 000 pustych mieszkań. Ci, którzy je kupili zrobili to nie po to żeby mieszkać, nie dla dzieci czy wnuków. Większość tych mieszkań służy bogaceniu się nabywców. Bo ceny rosną szybciej i dają większą marżę zysku niż...

Czy jest bezpiecznie?

Czy jest bezpiecznie?

Pytał o to Laurence Olivier Dustina Hoffmana w filmie Maratończyk. Hoffman siedział na fotelu dentystycznym, a Olivier wiercił mu w zdrowym zębie. Nie sądzę, by czuł się bezpiecznie. Może to kwestia fotela, może wiertła, może sir Olivier robił takie wrażenie. Ale...

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Premier Donald Tusk dostał niezbyt przyjemny list w sprawie kopalni i elektrowni Turów oraz przyszłości całego regionu. Była w tej sprawie już awantura za rządów PiS, a obecnie o sprawie zapomniano, bo skoro chwilowo nie jest to obiektem przepychanek między...

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...