Trzysta tysięcy beretów

16 lut 2023

Polska będzie mieć najlepiej wyposażoną armię w Europie Środkowo-Wschodniej.

Od USA kupić chce 500 rakietowych systemów HIMARS. Niedawno państwo polskie podpisało umowę zakupu 288 podobnych rakiet K239 Chunmoo, wartości około 40 mld złotych, od Republiki Korei. Te 788 systemów, to nie w kij dmuchał. Zwłaszcza że mamy już wyrzutnie WR-40 Langusta i setkę przeciw okrętowych rakiet NSM.

Dodatkowo państwo polskie kupić chce śmigłowce AW149 i Aw101, samoloty F-35 i FA/50, tureckie drony, co najmniej tysiąc czołgów amerykańskich, koreańskich i niemieckich. A także 800 armatohaubic, liczne moździerze Rak, zestawy rakietowe Piorun, Pilica, Mała Narew i wiele innego uzbrojenia. I jeszcze trzysta tysięcy karabinów Grot. Do nich trzysta tysięcy gustownych beretów, tyleż ciepłych kalesonów i sześćset tysięcy skarpet. Zakupu onuc nie będzie, bo to ruski przeżytek.

Polskie ministerstwo obrony narodowej kupuje tak wiele i tak szybko, że nawet koreański producent przestrzega przed poślizgiem w realizacji kontraktu. Choć Koreańczycy to znani przodownicy pracy kapitalistycznej. Nie wyjdą z fabryki, nim ostatniej gąsienicy nie skręcą.

Za to pracownicy polskiego sektora zbrojeniowego nie będą mieć problemów z przepracowaniem się, bo rząd PiS kupując za granicą uzbrojenie, nie zadbał o „offset”. Czyli udział krajowego przemysłu w produkcji zakupionego sprzętu lub pozyskanie dlań nowoczesnych technologii. Nie zadbał, bo ponoć trzeba było zamawiać szybko, bo wojna i nie czas na negocjacje. To spotkało się z powszechną aprobatą. Pamiętam, ile przysłowiowych zjebek dostał, kupujący myśliwce F-16 premier Miller za ”zbyt mały offset”. A teraz można bez offsetu i bez zjebek. Choć sprzedaż Polsce sprzętu o wartości 10 mld dolarów zwiększy przychody tylko spółki Lockheed Martin o 27 procent.

Jeśli koreańscy, może i amerykańscy, przodownicy pracy nie zdążą, to armia polska nie zawali się. Realne problemy miałaby, gdyby oni na czas wykonali zamówienia. Dzisiaj nie ma w polskim wojsku tylu pancerniaków i artylerzystów do obsługi całego zamówionego sprzętu. Ukraińców albo Hindusów trzeba by wtedy zatrudnić.

Według planów pana ministra Błaszczaka armia polska ma mieć 300 tysięcy dzielnych wojaków i wojaczek, wśród nich 50 tysięcy z WOT. Do tego kilkaset tysięcy przeszkolonych rezerwistów. Wedle optymistycznych szacunków szefa MON pod koniec 2022 roku wojsko miało na stanie 164 tysięcy żołnierzy. Ale już w styczniu 2023 ze służby zrezygnowało prawie 5 tysięcy zawodowych oficerów i żołnierzy. O przyszłej, kolejnej fali odejść wyszkolonych żołnierzy informują nawet prorządowe media.

Nie ma też wątpliwości, że po tak gigantycznych wydatkach polski budżet szybko zatrzeszczy. Zwłaszcza że same zakupy to tylko 30 procent przyszłych wydatków. Aż 70 procent to koszty użytkowania i utrzymania nowego uzbrojenia. Wedle ambicji elit PiS przyszła Polska ma być mocarstwem militarnym na wschodniej flance NATO. Drugą Turcją.

Ktoś jednak będzie musiał ponosić koszty nowego imperium. Zwłaszcza że wojna na wschodniej granicy szybko się nie skończy. Niebawem komuś trzeba będzie wydatki budżetowe obcinać, aby rozbudowaną armię w gotowości bojowej utrzymywać. Powabna wizja trzystu tysięcy beretów i zakłamanie obecnej kampanii wyborczej oddalają poważną dyskusję o tym.

Najnowsze

Sprawdź również

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia. Tron, a raczej gabinet, chwilowo zajmuje Stanisław Kracik pod nieco mylącym szyldem „Prezydent Krakowa – Sekretariat”. Powoli jednak kształtuje się...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Młodych na bruk

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...