Wyszła kupa

18 wrz 2019

Nieźle się nawywijało z oczyszczalnią i kupą w rzece; myślał pan prezydent Warszawy, że na początku września, przed wyborami, będzie świętował w związku z otwarciem nowej linii metra, a tu, jak na złość, wybiło szambo i nie ma widoków na to, że uda się wyciek szybko załatać. Mało tego, są widoki, że będziemy mieć na lata najbardziej gównianą rzekę w Europie, którą przy okazji podtrujemy Bałtyk innym nacjom, bo ktoś kiedyś spartaczył robotę, a dziś nikogo nie można za to nawet posadzić.

Mój znajomy opowiadał mi niedawno, że na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy otworzył w jednej z podwarszawskich miejscowości klinikę dla małych zwierząt, jego pierwszym klientem był miejscowy menel, który przyszedł zapytać, czy w ramach sąsiedzkiej przysługi mój kolega nie usunie mu z barku wszywki z esperalem. Pan menel był przekonany, że jak ktoś zasadza się na tak bezsensowny interes w jeszcze bardziej bezsensownych czasach, to musi to być przykrywka pod coś grubszego. Przypomina mi to jako żywo sytuację z oczyszczalnią „Czajka”. Ogromną inwestycję za ogromne pieniądze powierzono firmie, która chwilę po wygraniu przetargu ogłosiła upadłość. Chyba tylko ostatni naiwny w tym kraju mógł pomyśleć, że przy takich przelotach finansowych i sumach którymi operowano przy okazji przebudowy oczyszczalni, nie wyjdzie z tego przekręt, za który nikt nie poniesie odpowiedzialności.
Zbudowano byle jak, za to drogo. Co niektórzy ostrzegali, że buduje się źle i że warto rzecz przemyśleć, ale zwyciężyła opcja pt. „stać nas”. Teraz, kiedy kupa wylewa się na powrót do Wisły, nie można znaleźć odpowiedzialnego. Firmy poupadały, podwykonawcy się rozpłynęli. No ale chyba przecież jakieś dokumenty po przetargach się uchowały. Ktoś musiał zaaprobować tę decyzję i choćby politycznie, powinien ponieść odpowiedzialność. Niestety, dziwnym trafem, winnych jakoś nie ma. Z powodu braku lepszych kandydatów na kozła ofiarnego, próbuje się zeń zrobić prezydenta stolicy. Obecnego prezydenta, choć to raczej poprzedniczka Trzaskowskiego powinna być wzywana do odpowiedzi, bo to za jej rządów przebudowano „Czajkę” pod kątem oczyszczania ścieków z lewobrzeżnej części miasta, które to teraz lecą sobie wartkim nurtem wprost do Bałtyku. Przy okazji tego, był nie było, skandalu, bo inaczej nazwać całej sprawy nie potrafię, utwierdzam się w przekonaniu, że Polska tu i teraz, to kraj ustrojowo zawieszony gdzieś pomiędzy liberalną demokracją a bantustanem; niby obowiązują procedury i urzędnicza odpowiedzialność, ale i tak każdy wie, że najlepsze interesy robi się na państwowym, i za przekręty jeszcze żaden polityk nie poszedł u nas siedzieć, to i czym tu się ryzykuje. Dobrym imieniem, honorem? Może w XIX wieku, ale nie na dzisiaj.
Sprawa Czajki pokazuje jak na dłoni, że młody pan prezydent Warszawy kompletnie sobie nie radzi z kryzysem-i tam faktycznym, ekologicznym i wizerunkowym. Cały czas jest w regresie i mam wrażenie, że stara się uciec od komentarza, żeby czasem kupa z wody do niego nie przylgnęła na dłużej, ale na to już chyba za późno. Opozycja miejska wyciąga mu też kwestię zalegających opłat za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, co jest prawdą i też idzie na jego konto. Sam zapłaciłem pieniądze za bieżący rok. Przyszły pisma, żeby czekać, że oddadzą na konto. Daj Boże i oddadzą; tymczasem kasa moja i innych legalistów z miasta, krąży sobie po stołecznych ratuszowych kontach, a mogłaby leżeć na mojej lokacie, ale jakem głupi, że zapłaciłem bez przymusu, to teraz mam. Ratusz z oddawaniem się nie spieszy, zostając w dalekim ogonie miast polskich, które nie mogą wciąż uporać się z wieczystym użytkowaniem. A to wszak sprawa dość prosta, w przeciwieństwie do roszczeń reprywatyzacyjnych, gdzie w Warszawie doszukać się prawdy nie potrafi chyba już nikt, poza nieżyjącymi szmalcownikami z Kercelaka. Tu też miasto stołeczne leży na łopatkach i czeka, co też wysmaży mu komisja śledcza śledcza i kto w końcu za to beknie, choć prawdopodobnie pewnie nikt, jak to u nas.
No i tylko to metro na Targówek, które się Trzaskowskiemu udało, bo przy tak zaawansowanych pracach, ciężko było tu coś sknocić, może mu osłodzić odrobinę ten ciężki los prezydenta Warszawy, pachnący dziś wiślanym stolcem. A jeszcze niedawno były plany, że ze stolca stołecznego Trzaskowski przesiądzie się na Krakowskie Przedmieście, jak ongiś Lech Kaczyński. Coś jednak czuję, a woń bije od rzeki mocna, że po takim starcie, za rok smród wciąż jeszcze pozostanie…

Jarek Ważny

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...