Ziobro przemówił z ekranu i postawił warunki

5 gru 2025

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości odtworzono nagranie Zbigniewa Ziobry, który zamiast pojawić się osobiście, wystąpił zdalnie. Nagranie uruchomił rzecznik partii Rafał Bochenek, po czym zakończył wydarzenie bez możliwości zadawania pytań. Całość wyglądała raczej jak kontrolowany przekaz medialny niż konferencja prasowa, a sam Ziobro podkreślał, że pozostaje za granicą, ponieważ zdecydował się „oprzeć bezprawiu”, ale wróci do kraju „w ciągu kilku godzin”, jeśli uzna, że sądy działają niezależnie od obecnej władzy, a prokuratura kieruje się prawem. Zadeklarował powrót po spełnieniu warunków, które wymienił w nagraniu, w tym przywrócenia losowego przydziału spraw, cofnięcia odwołań prezesów sądów oraz powrotu do pracy sędziów odsuniętych bez podstawy prawnej, a także przywrócenia „legalnego prokuratora krajowego”. Dodał, że Donald Tusk „stosuje prawo tak jak je rozumie” i że widzi w tym zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa prawnego.

Od kilku tygodni Ziobro przebywa poza Polską. Najpierw zatrzymał się w Budapeszcie, gdzie jego polityczni współpracownicy otrzymywali azyl, później przeniósł się do Brukseli, gdzie, jak twierdzi, mieszka i leczy się w związku z nowotworem. W belgijskiej stolicy pracuje też jego żona, Patrycja Kotecka, zatrudniona jako doradczyni europosłów PiS. Prokuratura podkreśla, że do 22 grudnia nie ma możliwości podjęcia wobec Ziobry żadnych działań procesowych, ponieważ dopiero wtedy stołeczny sąd zdecyduje o ewentualnym tymczasowym aresztowaniu. Do tego czasu nie może zostać wystawiony list gończy ani Europejski Nakaz Aresztowania, co oznacza, że polityk może swobodnie przemieszczać się po Europie i, jak sam mówił w innym wywiadzie, czuje się „wolnym człowiekiem, którego ręce polskiej prokuratury nie dosięgną”.

Zarzuty wobec Ziobry dotyczą przede wszystkim Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy chcą przedstawić mu 26 poważnych czynów, w tym wydatkowanie środków niezgodnie z przeznaczeniem, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz udział w decyzji dotyczącej zakupu systemu Pegasus. Ziobro odrzuca te oskarżenia, twierdząc, że są „absurdalne”, a sugestie o przywłaszczeniu środków „kompletnym szaleństwem”. W jego narracji obecne postępowania to polityczna zemsta za śledztwa, które nadzorował jako prokurator generalny i które, jak twierdzi, dotyczyły „bardzo wielkiego złodziejstwa i korupcji w najbliższym otoczeniu Donalda Tuska”. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że sprawa dotyczy środków publicznych o dużej wartości i ma poważny ciężar gatunkowy, a prezes Naczelnej Rady Adwokackiej podkreśla, że „nie chodzi o pietruszkę, tylko o duży kaliber zarzutów”.

Symboliczne pozostaje to, w jakiej formie Ziobro zabrał głos. PiS ograniczył wystąpienie do emisji jednostronnego nagrania, bez możliwości konfrontacji z faktami, co część komentatorów uznaje za próbę budowania narracji o prześladowaniu lidera Suwerennej Polski w momencie, gdy kluczowe decyzje procesowe jeszcze nie zapadły. Zwolennicy tej tezy widzą w tym przygotowanie gruntu na wypadek aresztu, przeciwnicy mówią o ucieczce Ziobry przed odpowiedzialnością i grze na czas.

Wszystko sprowadza się teraz do daty 22 grudnia, kiedy warszawski Sąd Rejonowy Mokotów zdecyduje, czy były minister sprawiedliwości zostanie objęty tymczasowym aresztem. Jeśli sąd wyrazi zgodę, otworzy to drogę do uruchomienia listu gończego, europejskiego nakazu aresztowania, a nawet procedur Interpolu. Jeśli decyzja będzie inna, Ziobro prawdopodobnie pozostanie poza Polską jeszcze długo, nadal korzystając z luki między postawieniem zarzutów a brakiem możliwości ich wyegzekwowania. Do tego czasu jego polityczne „wystąpienia z ekranu” mogą stać się nowym standardem komunikacji, który pozwala mu kontrolować przekaz i jednocześnie unikać konfrontacji z realnym wymiarem sprawiedliwości.

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...