Dwa lata za kratkami

Były prezes FC Barcelony Sandro Rosell został uniewinniony. Oskarżano go o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i pranie pieniędzy. Spędził w areszcie prawie dwa lata.

Hiszpański Krajowy Sąd Karny i Administracyjny uniewinnił Rosella. Były prezes FC Barcelony był oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i pranie pieniędzy. Groziło mu 11 lat więzienia. W areszcie tymczasowym przesiedział 21 miesięcy (643 dni). To był jeden z najgłośniejszych procesów w historii hiszpańskiego sportu. Sandro Rosell, były prezes FC Barcelony w latach 2010-2014, był ważną postacią w tym klubie już za rządów swojego poprzednika Joana Laporty, pełniąc funkcję wiceprezesa do spraw sportowych.

Zrezygnował z niej w 2005 roku, ale w 2010 roku wziął udział w wyborach na prezesa „Dumy Katalonii” i wygrał je zdobywając 60 procent głosów „socios”. W 2017 roku hiszpańska prokuratura postawiła mu zarzut, że w latach 2010-2014 stworzył siatkę przestępczą, która zakładała fikcyjne spółki poza Hiszpanią i prała pieniądze pochodzące m. in. z łapówek od ówczesnego kierownictwa Brazylijskiej Konfederacji Piłki Nożnej. Rosell został aresztowany 23 maja 2017 roku. Śledczy zamrozili jego 24 konta bankowe i zajęli kilkadziesiąt należących do niego nieruchomości. Wśród oskarżonych znalazła się też jego żona, a głównym zarzutem wobec obojga było „pranie pieniędzy na dużą skalę”. Chodziło o 20 milionów euro ze sprzedaży praw telewizyjnych i z umów sponsorskich zawieranych w Brazylii.

Sąd w Madrycie orzekł o uniewinnieniu wszystkich oskarżonych, ponieważ uznał, że oskarżenia nie zostały udowodnione. Prokuratura żądała dla Rosella sześciu lat więzienia.