Hurkacz złamał pierwszą rakietę

21 cze 2022

Polak pokonał pierwszą rakietę świata Daniiła Miedwiediewa! Hurkacz w finale nie dał żadnych szans Rosjaninowi, pokonując go w dwóch setach: 6:1, 6:4. Tym samym triumfował w tenisowym turnieju ATP na trawiastych kortach w Halle. To jego piąty singlowy tytuł w karierze, ale pierwszy w tym roku i pierwszy na tej nawierzchni.

„To jedno z największych zwycięstw w mojej karierze. Trzeba zagrać perfekcyjny mecz, żeby pokonać tak dobrego zawodnika jak Daniił, który aktualnie jest liderem światowego rankingu” – przyznał 25-letni wrocławianin, który po raz pierwszy w karierze wygrał z tenisistą prowadzącym w klasyfikacji ATP.

„Długo czekałem na pierwszy triumf w tym roku, ale warto było. Zyskałem wiele pewności siebie przed Wimbledonem” – dodał Polak, który odniósł piąte turniejowe zwycięstwo w karierze i utrzymał miano niepokonanego w decydujących spotkaniach.
Polak po raz pierwszy triumfował też na trawie. Wszystkie wcześniejsze zwycięstwa odnotował na twardej nawierzchni: w 2019 roku w amerykańskim Winston-Salem, a w poprzednim sezonie ponownie w USA w Delray Beach i Miami oraz w hali we francuskim Metz.

W Halle, gdzie dwa wcześniejsze występy zakończył na pierwszej rundzie, Hurkacz w drodze do finału toczył wyrównane boje, m.in. w sobotnim półfinale pokonał Australijczyka Nicka Kyrgiosa po ponaddwugodzinnym pojedynku. Miedwiediew z kolei szedł jak burza, nie stracił ani jednego seta.

Finał z perspektywy obu graczy wyglądał całkiem inaczej. Polak wygrał już pierwszego gema serwisowego Rosjanina, przy własnym podaniu też pewnie zwyciężał i szybko zrobiło się 5:0. Wtedy Miedwiediew zdobył jedynego gema w pierwszej partii, która zakończyła się po 28 minutach. Hurkacz posłał pięć asów, oddał rywalowi ledwie osiem punktów przy własnym serwisie, w tym cztery w gemie otwarcia. Grał pewnie, praktycznie nie mylił się z głębi kortu, był skuteczny przy siatce.

„Dobrze wszedłem w mecz serwisem, wstrzeliłem się też z returnem i szybko zyskałem przewagę” – skomentował Polak.
Drugi set rozpoczął się od kolejnego przełamania na jego korzyść. Wtedy – po kolejnym wybuchu złości swojego podopiecznego i słowach skierowanych do własnego obozu, trybuny opuścił trener Miedwiediewa Gilles Cervara. Podobny manewr w ubiegłym roku przyniósł Rosjaninowi powodzenie i udało mu się wygrać mecz z Filipem Krajinovicem w Australian Open, ale w niedzielę brak szkoleniowca nie sprawił, że 26-latek z Moskwy odwrócił losy spotkania.

Choć w końcówce grał już nieco lepiej i wyżej zawiesił poprzeczkę Polakowi, to ten kontrolował wydarzenia na korcie i trener Craig Boynton mógł spokojnie gładzić imponujących rozmiarów brodę, którą podobno po triumfie swojego zawodnika straci, a siostra Nika, która także wspierała go z boksu, bicie brawa przeplatała z uśmiechami zadowolenia.

Mocne „strzały” z głębi kortu Hurkacz przeplatał technicznymi zagraniami, skutecznie wykonywał akcje typu serve-and-volley, dalej świetnie podawał. Posłał łącznie dziewięć asów, wobec trzech przeciwnika, miał imponujący bilans uderzeń wygrywających w stosunku do niewymuszonych błędów: 21-9. U Rosjanina to zestawienie było na poziomie 18-15. Polak w trwającym ledwie 64 minuty pojedynku zdobył 60 ze 101 rozegranych punktów.

Dzięki wygranej Hurkacz zyskał 500 punktów do rankingu ATP, co zaowocuje powrotem na 10. miejsce w poniedziałkowym notowaniu, oraz zarobił niemal 400 tys. euro.

Poprawił też bilans bezpośrednich meczów z Miedwiediewem na 3-2. Wszystkie rozegrali w ostatnich 12 miesiącach. Polak zaczął od zwycięstwa w 1/8 finału ubiegłorocznego Wimbledonu, później przegrał w ćwierćfinale w Toronto i w fazie grupowej kończącego sezon turnieju Masters w Turynie, a w tym sezonie uporał się z Rosjaninem w ćwierćfinale w Miami.
Miedwiediew pogratulował Hurkaczowi zwycięstwa.

„Zagrał wspaniały mecz, pokazał po raz kolejny, że jest zdolny do największych wyczynów” – powiedział o Polaku Rosjanin, który przeprosił też kibiców, że finałowy pojedynek nie był ani długi, ani zacięty.

Lider rankingu tenisistów po raz drugi z rzędu zagrał w finale imprezy na trawie. Przed tygodniem w s’Hertogenbosch uległ niespodziewanie Holendrowi Timowi van Rijthovenowi i wciąż czeka na pierwsze turniejowe zwycięstwo w tym roku. W Wimbledonie, ze względu na decyzję organizatorów dot. zawodników z Rosji i Białorusi po inwazji zbrojnej tych krajów na Ukrainę, nie będzie mógł wystąpić.

Rosjanin po raz 25. dotarł do finału. W jego dorobku jest 13 tytułów, w tym jeden na trawie – przed rokiem na Majorce. Tam poleci prosto z Niemiec, by bronić tytułu w rozpoczętym w niedzielę turnieju. Pierwotnie zgłoszony był do niego również Hurkacz, ale po dobrej grze w Halle wycofał się i skupi się na ostatnich przygotowaniach do startującego 27 czerwca Wimbledonu.

Impreza w Halle jest jedną z dwóch największych przygotowujących tenisistów do wielkoszlemowego występu na londyńskiej trawie. W przeszłości 10 razy wygrał ją słynny Szwajcar Roger Federer.


bnn/pap

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...