Kompromitacja Williamsa w Baku

28 kwi 2019

Zespół Williamsa w tym sezonie kompromituje się od przedsezonowych testów w Barcelonie, ale w miniony weekend podczas Grand Prix Azerbejdżanu na ulicznym torze w Baku brytyjska ekipa wręcz się ośmieszyła. Tym razem swoją cegiełkę dorzucił do tego także Robert Kubica.

Cierpiącą na niedostatek części zamiennych brytyjska ekipę w Baku dotknęły dwa nieszczęścia. Podczas piątkowego treningu George Russell najechał na źle zabezpieczoną studzienkę kanalizacyjną, której wyrwana pokrywa uderzyła w spód auta i dokonała w bolidzie licznych zniszczeń. Jakby tego było mało, następnego dnia Robert Kubica podczas treningowej jazdy popełnił błąd jadąc pod słońce i uderzył w barierę, także poważnie uszkadzając swój bolid. „Trąciłem lewym przodem i wyrzuciło mnie na ścianę. Najgorsze możliwe miejsce. Zapłaciłem wysoką cenę za mały błąd. Nic mi się nie stało, to nie było mocne uderzenie” – tłumaczył się Kubica, który tak był przejęty kraksą, że przeprosił ekipę techniczną Williamsa. Jego partner z zespołu George Russell skomentował pech starszego kolegi krótko: „Takie rzeczy zdarzają na torach ulicznych. W Baku w tym miejscu trudno zobaczyć szczyt zakrętu, bo słońce tam oślepia”. Wypada odnotować, że w tym samym miejscu w sobotę rozbił się też kierowca Ferrari Charles Leclerc, chociaż jechał znacznie lepszym autem.

Pojawiły się obawy, że nasz kierowca w Baku w ogóle nie wystartuje, bo ekipa Williamsa już wcześniej zapas części zużyła na odbudowę uszkodzonego auta Russella, lecz o dziwo w sobotę wieczorem brytyjski zespół poinformował, że auto Kubicy zostanie zrekonstruowane i w niedzielnym wyścigu pojadą obaj kierowcy.

Kubica musiał jednak wystartować z alei serwisowej, co już ustawiało go w pozycji outsidera. Na domiar złego zespół techniczny wypuścił go za szybko i Polak musiał za karę przymusowo przejechać przez aleję serwisową. Dla jego pozycji w wyścigu nie miało to rzecz jasna żadnego znaczenia, bo i tak był ostatni w stawce. Auta Williamsa tak dalece w tym sezonie odstają od reszty, że robi się to już żenujące. Dość powiedzieć, że na półmetku wyścigu w Baku przedostatni George Russell tracił do wyprzedzającego go kierowcy aż 40 sekund, zaś jadący już po karnym przejeździe na ostatnim miejscu Kubica tracił do Russella kolejne 25 sekund. Takie różnice czasowe na tym poziomie rywalizacji są kompromitujące.

Nie było zatem pozytywnych emocji jeśli chodzi o start polskiego kierowcy, który w tym sezonie po raz czwarty ukończył wyścig na ostatnim miejscu i we wszystkich klasyfikacjach też jest ostatni. Grand Prix Azerbejdżanu wygrali kierowcy Mercedesa – pierwszy był Fin Valtteri Bottas, drugi Brytyjczyk Lewis Hamilton. Bottas po zwycięstwie w Baku wyprzedził Hamiltona w klasyfikacji generalnej kierowców. W klasyfikacji konstruktorów prowadzi oczywiście Mercedes.

 

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...