Tylko Kubacki i Stoch trzymają poziom

13 sty 2020

Sobotni konkurs na skoczni normalnej we włoskim Predazzo zmienił hierarchię w klasyfikacji Pucharu Świata. Japończyk Ryoyu Kobayashi wypadł słabo i musiał ustąpić z pozycji lidera na rzecz Niemca Karla Geigera. Trzecie miejsce zajął Dawid Kubacki, który przez błąd sędziów po pierwszej serii zajmował dopiero ósmą lokatę.

Po raz pierwszy od siedmiu lat światowa czołówka znowu miała okazję rywalizować na normalnej skoczni w Predazzo. W 2013 roku na tym obiekcie rozegrano mistrzostwa świata, z których Kamil Stoch i Dawid Kubacki nie maja najlepszych wspomnień. Stoch po pierwszej serii zajmował wtedy drugie miejsce, ale w drugiej zepsuł skok i spadł na ósmą lokatę. Ale kilka dni później został mistrzem świata na dużej skoczni, zaś wraz z kolegami zdobył też brąz w konkursie drużynowym. Kubacki wtedy nie był jeszcze zawodnikiem zaliczanym do światowej czołówki, ale wielu ekspertów uważało, że może być „czarnym koniem”. Niestety, zawalił skok w pierwszej próbie i zajął dopiero 31. miejsce. Obaj nasi najlepsi skoczkowie mieli zatem ze skocznią w Predazzo swoje prywatne rachunki do wyrównania.
W piątkowych kwalifikacjach po raz pierwszy w tym sezonie triumfował Kubacki. Zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni był także najlepszy w sobotniej serii próbnej, ex aequo z Niemcem Stephanem Layhe. Stoch był trzeci z wynikiem 99 m, a Piotr Żyła mimo skoku na odległość 101,5 m zajął szóstą lokatę.
Pozostali nasi reprezentanci po raz kolejny w tym sezonie odstawali poziomem od Stocha, Kubackiego i Żyły. Stefan Hula skoczył 94,5 m, Maciej Kot 94 m, a Jakub Wolny 92 m. Po pierwszej serii konkursowej najwyżej z Polaków plasował się Stoch, który po skoku na 101 m był trzeci ze stratą 1,4 pkt do drugiego Stefana Krafta (102 m) i 5,7 pkt do prowadzącego Karla Geigera (104,5 m). Piąty był Żyła (102,5 m), a Kubacki niespodziewanie zajmował dopiero ósmą lokatę (98,5 m). Do drugiej serii z biało-czerwonych awansował jeszcze tylko Kot (29. pozycja, 96,5 m), odpadli natomiast Hula (95 m) i Wolny (92,5 m).
Ósme miejsce Kubackiego było niemiłą niespodzianką dla polskich kibiców, ale nie było w tym winy naszego skoczka. „Przysłużył” mu się, nie po raz pierwszy, czeski sędzia Borek Sedlak, który zbyt długo zwlekał z wydaniem zgody na skok. Miał na to 45 sekund i trzymał Kubackiego na belce niemal do ostatniej chwili, a zielone światło informujące o zezwoleniu na start uruchomił w chwili, gdy parametry wiatru na to zezwoliły. Niestety, warunki wietrzne były w tym momencie bardzo trudne i niestabilne, to cud że Polak mimo to skoczył 98,5 metra. Dostał 12,2 pkt za wiatr w plecy i niską 9. belkę. Ale gdy sędzia Sedlak tak się nie spieszył i zdjął Kubackiego z belki, to ta przerwa mogłaby sie okazać zbawienna, bo już skaczący zaraz po Kubackim Marius Lindvikmiał znacznie słabszy wiatr w plecy.
W drugiej próbie nasz skoczek poszybował na odległość 104 metrów i przesunął się na trzecią pozycję. Niestety, wystarczyło to tylko na zepchnięcie z najniższego stopnia podium na czwarte miejsce Kamila Stocha, ale nietrudno policzyć, że gdyby w pierwszej próbie Kubacki skakał w normalnych warunkach, to pewnie on byłby triumfatorem konkursu. Kraft w drugiej serii zaliczył 103 m, a Geiger 103,5 m.
Dla 26-letniego niemieckiego skoczka była to pierwsza wygrana w karierze w konkursie Pucharu Świata. Cenna podwójnie, bo dała mu też pozycję lidera Pucharu Świata. Ryoyu Kobayashi spadł na drugie miejsce, trzecia lokatę utrzymał Austriak Stefan Kraft. Na zwartą pozycję awansował Kubacki, który w sobotę wyprzedził Norwega Mariusa Lindvika, zdyskwalifikowanego za nieprzepisowy kombinezon. Awans o dwie lokaty zaliczył Kamil Stoch, przeskakując Daniela Andre Tandego i Philippa Aschenwalda. Piotr Żyła zajmował 16., Maciej Kot 34., Stefan Hula 37., a Jakub Wolny 40. lokatę.
Przed niedzielnym, konkursem (zakończył sie po zamknięciu wydania) Polacy zajmowali trzecie miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów, ale nad ścigającą ich ekipa Niemiec mieli już tylko 74 pkt przewagi.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...