Williams znowu za plecami rywali

Grand Prix Kanady to jedyny wyścig Formuły 1, w którym zwyciężył Robert Kubica. W tegorocznej edycji jako kierowca Williamsa nie miał na to żadnych szans.

Kubica zakończył sobotnie kwalifikacje na ostatniej pozycji, co obecnym sezonie jest już smutna dla jego fanów normą. Była to dla niego kolejna rozczarowujące sesja, w której okazał się znacząco gorszy nawet od drugiego z kierowców Williamsa, Brytyjczyka George’a Russella. „Kwalifikacje wypadły słabo. Brakowało nam przyczepności, strasznie się ślizgałem. Dotyczyło to przedniej i tylnej osi. Nie wiem z czego to się bierze, ale to się często zdarza. Bardziej walczę o utrzymanie się na torze niż jadę” – powiedział Kubica w Eleven Sports.

Wypowiedź Kubicy zbiegła się w czasie z wywiadem, jakiego lokalnej prasie w Montrealu udzielił Michael Latifi, ojciec Nicholasa, któremu brytyjski zespół dał pojeździć bolidem Kubicy podczas porannego piątkowego treningu. Latifi senior należy do najbogatszych Kanadyjczyków, jest gotów wesprzeć Williamsa solidną porcją gotówki, jeśli jego synalek dostanie posadę kierowcy w przyszłym roku. Z pewnością dla 34-letniego polskiego kierowcy nie jest to komfortowa sytuacja (wyścig GP Kanady zakończył się po zamknięciu wydania).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *