Wirus dopadł reprezentanta Polski

U sześciu piłkarzy z Rostowa stwierdzono koronawirusa. W tej sytuacji cały pierwszy zespół rozpoczął kwarantannę. Na wyjazdowy mecz do Soczi wysłano więc juniorów, którzy pierwsi strzelili gola, ale ostatecznie przegrali aż 1:10. Rosyjskie media podają, że zakażenie Covid-19 wykryto u trzech graczy Dynama Moskwa, wśród których znalazł się reprezentant Polski Sebastian Szymański.

W wyjściowym zespołu FK Rostów znalazło się dwóch 19-latków, dwóch 18-latków oraz siedmiu 17-latków. Kapitanem był 18-letni Nikita Kurpijanow. Średnia wieku w drużynie gości tylko nieznacznie przekroczyła 17 lat. Prezes klubu z Rostowa przyznał, że decyzję o wysłaniu tych młodych piłkarzy podjął w ostatniej chwili, gdy nie powiodły się próby przełożenia spotkania. Dlaczego władze rosyjskiej ekstraklasy nie wyraziły na to zgody? Zadziałały tu pewnie ligowe układy. Zespół PFK Soczi jest zagrożony spadkiem, a to filia potężnego Zenita Petersburg, więc działacze bezwzględnie wykorzystali okazję do łatwego zdobycia punktów. FK Rostów wiele na tym nie stracił, bo mimo porażki utrzymał czwarte miejsce w tabeli i nadal pozostaje w grze o europejskie puchary.
Co znaczy mocna pozycja pokazała analogiczna sytuacja w Dynamie Moskwa. W tym stołecznym klubie u trzech piłkarzy wykryto obecność koronawirusa. Jednym z nich jest reprezentant Polski Sebastian Szymański. Z tego powodu zaplanowane na niedzielę spotkanie lDynama z FK Krasnodar zostało jednak przełożone. 21-letni Szymański przeszedł do moskiewskiego zespołu latem ubiegłego roku z Legii Warszawa za sześć milionów euro. Liderem rosyjskiej ekstraklasy jest Zenit Petersburg, a drugą lokatę zajmuje Lokomotiw Moskwa, w barwach którego grają Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus.