ZIO Pekin 2022: Awantura w skokach mieszanych

9 lut 2022

Podczas poniedziałkowego konkursu drużyn mieszanych doszło do niecodziennej sytuacji. Podczas kontroli sprzętu zdyskwalifikowanych zostało aż pięć zawodniczek – Niemka, dwie Norweżki, Japonka i Austriaczka. Decyzję, która wywróciła do góry nogami klasyfikacje końcową zawodów podjęła polska sędzina Agnieszka Baczkowska.

Zmagania mikstów na olimpijskiej skoczni w Pekinie zakończyły się sensacyjnymi rozstrzygnięciami. Zwycięstwo reprezentacji Słowenii co prawda sensacją nie było, bo ta ekipa była uważana za pewniaka do zdobycia złotego medalu, ale już srebro dla zespołu Rosji, a zwłaszcza brąz dla ekipy Kanady, bez wątpienia były sensacjami bardzo grubego kalibru. Reprezentacja Polski skacząca w składzie: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Nicole Konderla i Kinga Rajda, zajęła dopiero szóste miejsce, ale gdyby nie dyskwalifikacja zespołów Norwegii, Austrii, Japonii i Niemiec, biało-czerwoni skończyliby zawody co najwyżej na 10. miejscu.
Końcowe wyniki mogły wyglądać inaczej, gdyby nie dyskwalifikacje pięciu zawodniczek. Wśród nich były największe gwiazdy kobiecych skoków – Japonka Sara Takanashi i Niemka Katharina Althaus. Za kontrolę sprzętu zawodniczek odpowiedzialna z ramienia FIS była Polka, Agnieszka Baczkowska. W wypowiedziach dla polskich mediów przyznała, że sama była zaskoczona, że na imprezie tej rangi można posunąć się tak daleko w naciąganiu przepisów, jak zrobiły to zdyskwalifikowane przez nią zawodniczki, których kombinezony były, delikatnie rzecz ujmując, o wiele za duże, co jak wiadomo znacząco wpływa na parametry lotne. „To były tak ewidentne przypadki, że nie miałam żadnych wątpliwości. Już wcześniej docierały do nas, kontrolerów, sygnały o nieprawidłowościach sprzętowych u skoczkiń, ale nasze deklaracje, że w konkursie olimpijskim żadne odstępstwa w przepisach nie będą tolerowane najwyraźniej nie poskutkowały. Atmosfera podczas kontroli była przez to bardzo napięta, a najwięcej pretensji zgłaszały ekipy Austrii i Niemiec” – wyjawiła Baczkowska. Decyzja polskiej sędziny o dyskwalifikacji Niemki Kathariny Althaus doprowadziła do kolejnego napięcia w relacjach z Polakami trenera niemieckiej reprezentacji skoczków Stefana Horngachera.
Wypada w tym miejscu przypomnieć, że w ostatnich zawodach Pucharu Świata przed igrzyskami, w niemieckim Willingen, to właśnie na wniosek austriackiego trenera kadry naszych zachodnich sąsiadów fiński kontroler sprzętu Mikka Jukkara za rzekomo niezgodne z przepisami buty zdyskwalifikował w jednym z konkursów Piotra Żyłę i Stefana Hulę. Jukkara w wypowiedzi udzielonej TVP Sport uczciwie przyznał, że gdyby nie wniosek Horngachera, obaj Polacy zostaliby co najwyżej upomniani. Takie nieprzychylne działania Horngachera rzecz jasna nie spodobały się w Polsce i dzisiaj austriacki szkoleniowiec, który dotąd cieszył się w naszym kraju sympatią kibiców za obfitujące w sukcesy lata pracy z ekipą biało-czerwonych, stał się „wrogiem publicznym numer 1”.
Wściekłość Horngachera po dyskwalifikacji Kathariny Althaus była zrozumiała, bo decyzja polskiej sędziny przekreśliła szanse niemieckiej ekipy na walkę o medale, jako że nie awansowała nawet do drugiej serii i ostatecznie zajęła w konkursie odległe dziewiąte miejsce. Horngacher w wywiadzie dla niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF ostro skrytykował polska kontrolerkę sprzętu i podjęte przez nią decyzje, nazywając je „kukiełkowym show”. „Oczywiście, to dla nas bardzo gorzka pigułka. Trzeba jednak powiedzieć, że na igrzyskach kontrolerzy zaczynają kontrolować i mierzyć inaczej i więcej. Już w skokach mężczyzn jest wiele problemów i każdego dnia powstają nowe zasady. To nie jest w duchu sportu. Będę musiał przemyśleć, czy nadal chcę brać w tym udział” – stwierdził Horngacher.
Niemcy na razie nie maja w skokach żadnej medalowej zdobyczy i to może tłumaczyć rosnącą frustrację Horngachera. Miejmy nadzieję, że nasi skoczkowie popsują mu humor jeszcze bardziej w konkursie drużynowym oraz w indywidualnym na dużej skoczni.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...