Eksportowe tortury

Krzysztof Wasilewski

Czy w Jemenie dochodziło do torturowania więźniów?

Pod koniec ubiegłego tygodnia Izba Reprezentantów zobligowała Departament Obrony do zbadania czy amerykańscy wojskowi dopuścili się tortur w Jemenie. Przyjęty bez głosu sprzeciwu zapis o śledztwie ma znaleźć się w ustawie regulującej budżet obronny Stanów Zjednoczonych na rok 2019.

Poprawkę do ustawy zaproponował Ro Khanna, kongresman z ramienia Partii Demokratycznej. To z jego inicjatywy sekretarz obrony Jim Mattis został zobowiązany do zbadania medialnych doniesień na temat udziału amerykańskich żołnierzy i agentów służb specjalnych w brutalnych przesłuchaniach osób podejrzanych o członkostwo w organizacjach terrorystycznych. Co więcej, dochodzenie ma objąć także bliskowschodnich sojuszników USA.

Mimo szerokiego poparcia dla śledztwa w Izbie Reprezentantów, nie wiadomo czy zapis ten ostatecznie znajdzie się w ustawie budżetowej. Teraz bowiem zajmie się nią Senat, gdzie Partia Republikańska posiada nieznaczną przewagę. Nawet jeśli demokratom uda się przeforsować ustawę w jej obecnym kształcie, będzie ją jeszcze musiał podpisać prezydent Donald Trump. A ten już w trakcie swojej kampanii prezydenckiej otwarcie przyznał, że „tortury zdają egzamin”, a „podtapianie wcale nie jest takie straszne”.

Głosy o konieczności przeprowadzenia dochodzenia pojawiają się w Kongresie od połowy 2017 r., kiedy Associated Press opublikowała informację o domniemanym udziale amerykańskich wojskowych w brutalnych śledztwach w południowym Jemenie. Według tych doniesień ok. 2 tys. osób zostało zatrzymanych i przesłuchanych w związku z podejrzeniem o członkostwo w Al-Kaidzie. Większość z nich miała być zamykana w zatłoczonych pomieszczeniach bez dostępu do światła, a następnie bita i molestowania seksualnie.

W swoim materiale Associated Press zacytowała byłego więźnia, przetrzymywanego na lotnisku w Rijanie w południowym Jemenie: „Słyszeliśmy krzyki. Wszyscy byliśmy przerażeni. Każdy tutaj jest poważnie chory albo bliski śmierci. Każdy, kto narzeka, jest od razu zabierany do izby tortur”.

Departament obrony przyznał, że amerykańscy żołnierze uczestniczyli w przesłuchaniach. Kategorycznie natomiast zaprzeczył ich udziałowi w torturach.

Szczególnie brutalnie mieli obchodzić się z więźniami wojskowi Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tymczasem udział tego państwa w zwalczaniu Al-Kaidy w Jemenie jest uznawany przez USA za kluczowy. „Mała Sparta” – tak emirackie wojska skomplementował sekretarz obrony Jim Mattis.

Doniesienia Associated Press potwierdziła specjalna komisja ONZ, według której Zjednoczone Emiraty Arabskie odpowiadają za torturowanie więźniów, m.in. za pomocą bicia, rażenia prądem i zamykania w metalowej klatce w pełnym słońcu.

Poprzedni

Związkowiec = terrorysta

Następny

Flaczki tygodnia

Zostaw komentarz