Pani prezydent na wylocie

14 gru 2016

Wymaganą większością dwóch trzecich głosów (234:56) parlament Korei Południowej poparł w głosowaniu tajnym odsunięcie od władzy prezydent Park Geun Hie, oskarżanej o uwikłanie w praktyki korupcyjne. Funkcji nie może pełnić do chwili zajęcia stanowiska przez Trybunał Konstytucyjny, który ma na to 180 dni. Na ten czas obowiązki prezydenta przejął premier Huang Kio Ahn.

Wynik głosowania dowodzi, że 60-70członków partii pani Park, Saenuri, głosowało za uruchomieniem procedury zdjęcia jej z urzędu (impeachmentu). Jeśli 6 z 8 sędziów Trybunału podtrzyma decyzję parlamentu, Park Geun Hie odejdzie ostatecznie.
64-letnia Park to córka gen. Park Czung Hi, dyktatora Korei Płd. przez 18 lat, zamordowanego w 1979 r. przez szefa swojego wywiadu w czasie narady. Cała katastrofa jej prezydentury ma ścisły związek z panią Czoi Sun Sil, z którą była blisko od zawsze. Ojciec Czoi był przywódcą chrześcijańskiej sekty, Kościoła Wiecznego Życia i swego rodzaju nauczycielem ojca pani prezydent.
Park pełniła przy ojcu rolę pierwszej damy (1974-79) po zabiciu matki przez zamachowca, którego kula nie trafiła generała. Młoda Park z jakichś powodów zerwała z resztą rodziny i została jej Czoi. Nie wyszła za mąż, nie ma dzieci (czy Państwu to kogoś nie przypomina?). Według miejscowej prasy, Czoi była jej przewodniczką duchową, a nawet wróżką. W każdym razie ustalono, że nie tylko pisała przemówienia pani prezydent – nie pełniąc żadnej funkcji – i wpływała na politykę bezpieczeństwa, w tym wobec Korei Północnej, ale za jej plecami robiła geszefty z wielkimi koncernami. Zarzuty korupcyjne postawiono jeszcze dwóm byłym doradcom Park. Pytanie czekające na odpowiedź brzmi: co miała z tego pani prezydent?
Może by panie tak sobie rządziły, ale kulisy porządków w urzędzie prezydenta ujawnił prasie niejaki Ko Jung Tae, tęgi biznesmen, dostarczający paniom stroje, a zwłaszcza torebki ze skóry strusia i krokodyla, którego Czoi sponiewierała, bo poszedł grać w golfa zamiast doglądać jej szczeniaka. I ulicami Seulu zaczęły przetaczać się co sobota coraz większe tłumy, ostatnio sięgające podobno 1,5 mln osób, żądające odejścia Park. Wskutek rewelacji Ko, Czoi aresztowano i toczy się wobec niej dochodzenie.
Park szła w zaparte i ustępować nie zamierzała, ale tłumy rosły, a Czoi w więzieniu. Ostatnio zastosowała chwyt polityczny, który wyglądał na sensowny: zapowiedziała, że zrezygnuje z prezydentury, jeśli parlament opracuje plan bezpiecznego przekazania władzy. Chodziło o to, by głęboko podzielony politycznie parlament kłócił się bezowocnie miesiącami. Ale nic z tego nie wyszło.
Po tygodniu, parlament uchwalił wspomnianą procedurę impeachmentu. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że partia Saenuri zdała sobie sprawę, iż dalsza obrona pani Park, to pewne pójście z nią na dno.
Co będzie dalej, wiele będzie zależeć od premiera Huang Kio Ahna. Korea Płd. ma ustrój prezydencki. Pełniąc jednocześnie oba urzędy, Huang będzie mieć duże możliwości określania dalszego biegu rzeczy.
Co spotka panią Park będzie w dużej mierze zależeć od tego, co zostanie ujawnione w śledztwie wobec Czoi. Jeśli Park wyjdzie na pierwszą naiwną, którą Czoi i jej ludzie wodzili za nos, Trybunał Konstytucyjny może się nad nią zlitować i dotrwa do wyborów, który mają odbyć się w lutym 2018 roku. A, jeśli nie zlituje się, wybory muszą się odbyć w ciągu 60 dni.
Odsunięcie Park od władzy, ale nie oznacza utraty przywilejów. Zachowa tytuł, rezydencję, 24-godzinną ochronę i będzie móc korzystać ze służbowego samolotu i samochodu, a także pobierać płacę miesięczną rzędu 15 tys. dolarów. Traci zaś uprawnienia zwierzchniczki sił zbrojnych (630 tys. żołnierzy) i prawo mianowania wysokich urzędników państwowych, podpisywania traktatów oraz ułaskawiania więźniów.
Tymczasem minister obrony, Han Min Ku nakazał podwyższenie gotowości bojowej armii, wobec ewentualnej prowokacji ze strony Pjongjangu, choć nie zaobserwowano żadnych podejrzanych ruchów.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również

PKB Chin w b.r. wzrósł 4,6% rok do roku 

PKB Chin w b.r. wzrósł 4,6% rok do roku 

Państwowy Urząd Statystyczny opublikował 18 października dane ekonomiczne za pierwsze trzy kwartały bieżącego roku. W tym okresie gospodarka narodowa Chin utrzymała się na stabilnym poziomie mimo presji, wykazując tendencję rozwoju z naciskiem na...